Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Miód z pasieki ECM
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mir
remaster


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 2408
Skąd: Krakus

PostWysłany: 06.05.2010, 22:53    Temat postu: Miód z pasieki ECM Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Oto trzy magiczne litery
innymi slowy Edition of Contemporary Music.

w 1969 roku, majacy wowczas 26 lat muzyk i pasjonat jazzu, Manfred Eicher, zalozyl w Monachium mala, niezalezna wytwornie plytowa. Od tego czasu do dzis, ECM dla ciagle powiekszajacej sie grupy fanow oznaczala estetyke, ktora stawiala na niczym nie skrepowana kreatywnosc oraz wyznaczala pewien konstans jesli chodzi o filozofie i podejscie Eichera do muzyki.

Od 41 lat jej zalozyciel dostarcza nam muzyke, ktora czasem wymyka sie szufladkom a jednoczesnie jest mocno osadzona w europejskim jazzie i folku.

Lista plac ECM to nazwiska wielkie oraz prawie nieznane. Wiele znaczacych dzis w muzyce swiatowej postaci dostalo swoja szanse wlasnie dzieki ECM.

ECM ma goracych zwolennikow i przeciwnikow, lub moze raczej skeptykow.......

pzdr

mir
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mir
remaster


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 2408
Skąd: Krakus

PostWysłany: 06.05.2010, 23:02    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Przepraszam, ze sie wcialem w parade tym watkiem z ECM ale jakos nikt tego nie zakladal, pomimo propozycji i prosb....

A teraz do rzeczy.

ECM za pare chwil wyda pierwsza od 12 lat studyjna plyte Jarretta nagrana z Charlie Hadenem. Te legendy jazzu (w ub. roku mialem wielka frajde byc na 3 koncertach, niebywalych, Hadena) ostatni raz nagraly wspolny album 33 lata temu, kiedy Haden wchodzil w sklad amerykanskiego kwartetu Jarretta (Keith mial w tym samym czasie kwartet europejski). Wiele sobie po tym ---------->

obiecuje.

pzdr

mir
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Jakuz
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 6916
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: 06.05.2010, 23:33    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

mir napisał:
Przepraszam, ze sie wcialem w parade tym watkiem z ECM ...

Masz przechlapane Kolego. Licz się z poważnymi konsekwencjami. Bardzo poważnymi.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mir
remaster


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 2408
Skąd: Krakus

PostWysłany: 09.05.2010, 07:02    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Jedne z pierwszych plyt ECM jakie nabylem (1979) to przemily, jazzowo mainstreamowy, tryptyk kwartetow Arilda Andersena, do dzis jednego z mych ulubionych basistow.

Plyty ---------->

wywarly wowczas na mnie dosc spore wrazenie i sluchalem ich w nieskonczonosc. Z czasem, pomimo obchodzeniu sie z nimi niezwykle ostroznie, w "losiowych rekawiczkach" i odtwarzaniu na zupelnie poprawnym sprzecie, plyty sie troche wyeksploatowaly. Po latach mialem nadzieje, ze ECM wyda to na CD i nie bede sie juz musial martwic powiekszjaca sie iloscia trzaskow i innych "chrobotow". Kiedy oczekiwanie zdalo sie plonne a pojawily sie nagrywarki CD, poprosilem dobrego kumpla, zeby mi to przeniosl na CDR. Znow moglem sie cieszyc muzyka, ktora przemawiala do mnie bogactwem dzwiekow i kolorow, wiedzac ze trzaskow juz nie przybedzie (choc musialem sie liczyc przy kazdym przesluchaniu z tymi, ktore na LP juz byly).

Jakze sie wiec ucieszylem pare tygodni temu, kiedy sie okazalo, ze ECM sie nade mna w koncu zlitowalo i postanowilo wypelnic tak karygodna luke w ich reperturze CD. Manfred Eicher wznowil jednoczesnie wszystkie trzy plyty, wydajac je w formacie " in a box". Radosc z muzyki ogromna i na tym powinienem wlasciwie poprzestac, dodajac tylko goraca rekomendacje dla jazzmaniakow, ze kupic to warto, ba, nawet nalezy. Brytyjska Amazonia udostepnia ten zestaw po niezwykle niskiej cenie Exclamation Idea

Ale poprzestac nie poprzestane, bo jest tez maly minus tego wydawnictwa, choc tylko jesli chodzi o jego szate graficzna. Jeszcze zrozumiem czysto uzytkowy wyglad pudelka, ale za cholere nie moge pojac, dlaczego nie mozna bylo uzyc orygilanych okladek do okraszenia niezwykle skromnych card sleeves Rolling Eyes Question

Na pocieszenie dodam, ze ksiazeczka (28 stron) zawiera niezwykle ciekawy esej Steve'a Lake'a (wzmiankowany jest tam m. in. festiwal Jazz Jamboree z 1974 roku a takze nasz rodzimy, nie istniejacy juz, magazyn jazzowy JAZZ) oraz ... czarno-biale zdjecia, nawet te, pokazujace oryginalne okladki plyt.

A wyglada to tak ---->

Tak czy inaczej, muzyka jest pyszna, calosc tania jak barszcz i wypada miec w kolekcji.

pzdr

mir Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crescent
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 21 Cze 2009
Posty: 4468

PostWysłany: 10.05.2010, 22:22    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

A mój pierwszy LP z ECM to był Witchi-Tai-To Garbarka i Stensona. Kupiony za parę koron z kosza, gdzieś w Oslo, w 1986 r. Potem Garbar podpisał mi tą płytę po koncercie w Studio S1 PR i zaznaczył, że to nie jest wyłącznie jego album. Niestety, uległa zniszczeniu podczas przeprowadzki.
Niedawno kupiłem sobie 2LP Jarretta - Hymns Spheres. Wznowienie albumu z 1976 r. Keith solo na organach w Ottobeuren. Piękna sprawa! Nie znałem tego wcześniej.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Backside
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 31 Gru 2007
Posty: 4163
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 10.05.2010, 22:55    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

crescent napisał:
Witchi-Tai-To Garbarka i Stensona.


Kapitalny album! Z chęcią napiszę o nim więcej, jak czas i aura pozwolą.
_________________
https://www.facebook.com/theseventiesjazz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mir
remaster


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 2408
Skąd: Krakus

PostWysłany: 10.05.2010, 23:16    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ogolnie rzecz biorac strasznie lubie Garbarka, pomimo faktu, ze od jazzu jaki gral m. in. wlasnie na Witchi-Tai-To odszedl dosc daleko, ale w rownie fantastyczne rejony kontemplatywno-malarskie. Cenie go na tyle, ze mam wszystkie Embarassed (chyba) jego plyty z ECM (rowniez tam, gdzie jest sidemanem), i pare rzeczy jeszcze sprzed ECMu. Ale mam tez nim problem - moja żona go ubostwia, musimy Rolling Eyes isc na kazdy jego koncert, kiedy jest w miescie i kiedy juz wejdzie na scene a takze po koncercie, swiata, cholerka, poza nim nie widzi. Bede musial z panem Janem porozmawiac ... Ale poki co, niech gra, nagrywa.

pzdr

mir
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 5036
Skąd: Łódź

PostWysłany: 10.05.2010, 23:23    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ogólnie bardzo wysoko cenię wytwórnię ECM, kazdy jednak do tej pory wspominał o Jarrecie, Garbarku i muzykach norweskich, wiadomo też, że jednym z pierwszych skojarzeń jest chociażby Stańko, wczesne płyty Metheny'ego, Return To Forever... Jednak dla mnie jako dla zaprzysięzonego fana Great Black Music najważniejszym jest fakt, iż dla ECM sporo płyt nagrało Art Ensemble Of Chicago, takie Full Force, Nice Guys czy The Third Decade to mocne rzeczy w ich dyskografii. A tak poza tym uwielbiam oprawę graficzną płyt z ECM Smile


_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mir
remaster


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 2408
Skąd: Krakus

PostWysłany: 10.05.2010, 23:51    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Bednaar napisał:
... wiadomo też, że jednym z pierwszych skojarzeń jest chociażby Stańko, wczesne płyty Metheny'ego, Return To Forever...


Nie do konca sie z Toba moge zgodzic. Takie skojarzenia to zupelnie idywidualna sprawa i zalezy od prywatnego punktu odniesienia badz lezenia Wink .
Ja poznawalem ECM poprzez wlasnie Jarretta, Grabarka i innych Skandynawow (w tym Edvarda Vesale i Terje Rypdala), Barre Phillipsa, Paula Motiana, Gary Burtona, Johna Surmana, Eberharda Webera, Stephana Micusa, oraz Oregon. To z nimi mam pierwsze skojarzenia o ECM.

Okladki to sztuka sama w sobie. Nie znam innej wytworni fonograficznej, ktora mialaby tak wspaniale zdjecia na obwolutach, samym swoim wygladem niemal gwaratujac jakosc muzyki na krazku.

pzdr

mir
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Quasarsphere
epka kompaktowa


Dołączył: 29 Kwi 2010
Posty: 1081
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 11.05.2010, 08:35    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Podoba mi się ten minimalizm na okładkach ECM. Prosto, ładnie i konkretnie. Jeśli chodzi o muzykę - na razie poznałem niewiele płyt (kilka Garbarka, Methenego, Rypdala, Surmana, no i Jarretta).
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bartosz
digipack


Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2634
Skąd: Kraków

PostWysłany: 11.05.2010, 19:47    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Lubię miód, zwłaszcza lipowy, ale tego z ECMu jakoś nie mogę strawić Wink To znaczy nie - ECM z lat 70tych lubię. To nie jest moje ulubione fusion, ale Rypdala, Abercrombie'go (w tym Gateway), Webera, Townera i pewnie jeszcze kilku innych, którzy w tej chwili nie przyszli mi na myśl lubię. Ale w latach niesiedemdziesiatych to jak dla mnie nudne jest. Słabo znam ten trochę późniejszy ECM, ale naprawdę, co się za coś biorę ponoszę porażkę. I to zawsze bolesną. Jest trochę wyjątków, płyt które zostały ze mną na dłużej, ale jednak większość musiałem odchorować Wink .

A skoro już rozmawiamy o albumach, to napiszę coś o jednym z moich ulubionych z tej pasieki. Nie jest to żadne odkrycie, żadne NKECM, ale o znanych płytach chyba też warto coś napisać. Może staną się jeszcze bardziej znane Wink .

Eberhard Weber - The Colours of Chloë



Płyty basistów mają tę cechę, że basiści starają się na nich odkuć za te wszystkie albumy, w których kazano im pograć coś w C, podkreślać moc perkusji, albo powtarzać za gitarami. Na swoich solowych płytach basiści starają się za wszelką cenę udowodnić, że dziejową niesprawiedliwością jest włączanie gitary basowej do sekcji rytmicznej, bo przecież - uważają basiści - bas jest urodzonym instrumentem prowadzącym.

Jeżeli ktoś, podobnie jak ja lubi żeby bas grał przez kilkanaście minut banalny transowy temat może się nieźle umordować słuchając płyt basistów. Chyba że w trans wprowadza nas kto inny. No i na tym albumie tak właśnie jest - Weber na swoim kontrabasie gimnastykuje palce obu rąk, podczas gdy reszta zespołu za jego plecami gra dość spójnie.

Zdecydowanie największe wrażenie robi, zajmujący większą część płyty utwór No Motion Picture. Klawiszowiec Rainer Brüninghaus swoją grą w tym numerze zdeklarował się jako wielki fan Soft Machine. Gdybym usłyszał ten utwór nie znając go i zapytano mnie kto gra na klawiszach, nie miałbym żadnych wątpliwości - Mike Ratledge Wink. Brüninghaus fantastycznie naśladuje jego transowy jazzowo-elektroniczny styl.

To najbardziej zapada w pamięć, bo pierwsza cześć płyty, chociaż dobra jest straszliwie.. ECMowska Very Happy Czyli ciężko zapamiętać cokolwiek prócz nastroju. Ale część druga naprawdę rozkłada na łopatki.

Lektura obowiązkowa dla fanów Soft Machine!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
thon022
szpula


Dołączył: 19 Kwi 2010
Posty: 56

PostWysłany: 11.05.2010, 21:06    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

ECM to dla mnie synonim dobrego brzmienia, będącego znakiem firmowym Manfreda Eichera- krystalicznie czystego, starannie zrealizowanego. Ktoś napisał, że realizacje ECM to dźwięki wyłaniające się z głębokiej ciszy - i coś w tym jest ...
_________________
Gadający Żółty Kibel
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crescent
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 21 Cze 2009
Posty: 4468

PostWysłany: 11.05.2010, 21:12    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

mir napisał:
Z czasem, pomimo obchodzeniu sie z nimi niezwykle ostroznie, w "losiowych rekawiczkach" i odtwarzaniu na zupelnie poprawnym sprzecie, plyty sie troche wyeksploatowaly. Po latach mialem nadzieje, ze ECM wyda to na CD i nie bede sie juz musial martwic powiekszjaca sie iloscia trzaskow i innych "chrobotow".

Jeśli masz sporo winyli, to spraw sobie myjkę. Najtańsza opcja to Knosti za 40 EUR. Jeśli płyty nie są porysowane, to umycie ich w Knosti przywróci im dawny blask. Wbrew pozorom płyty winylowe nie są wcale łatwe do zajechania. Chroboty, o których piszesz to głównie brud (kurz, dym papierosowy itp.) a trzaski, to ładunki elektryczne, które płyn Knosti skutecznie usuwa. Można też sporządzić płyn o wiele tańszy, a równie skuteczny. Jakby coś, to znam recepturę. Sorry za off-top.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mir
remaster


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 2408
Skąd: Krakus

PostWysłany: 12.05.2010, 00:45    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

crescent napisał:
Jeśli masz sporo winyli, to spraw sobie myjkę. Najtańsza opcja to Knosti za 40 EUR. Jeśli płyty nie są porysowane, to umycie ich w Knosti przywróci im dawny blask. Wbrew pozorom płyty winylowe nie są wcale łatwe do zajechania. Chroboty, o których piszesz to głównie brud (kurz, dym papierosowy itp.) a trzaski, to ładunki elektryczne, które płyn Knosti skutecznie usuwa.


Dzieki za wskazowki. Rozejrze, sie za specyfikiem, ktory polecasz. Oczywiscie caly czas uzywam roznych plynow Wink .... do czyszczenia plyt oraz igly, ale moze Knosti cuda czyni.

Ciesze sie, ze spodobaly Ci sie Hymny/Sfery Jarretta. Wprawdzie niektorzy krytycy uwazaja, ze to jego najgorsza sesja ever, ale ja tak wcale nie sadze. Mozesz tez spokojnie siegnac po Invocations/The Moth and the Flame. (Wprawdzie czoraj, kiedy akurat tego sluchalem, moja żona pytala, dlaczego musi cierpiec przy sciezce dzwiekowej z Gwiezdnych Wojen Rolling Eyes ale tym razem jej opinia nie należy sie zbyt mocno przejmowac) To podwojny album z 1981. Na nagranie pierszej czesci, Jarrett wraca ponownie do Ottobeuren Exclamation Cma i Plomien to solowy fortepian.

pzdr

mir
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mir
remaster


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 2408
Skąd: Krakus

PostWysłany: 12.05.2010, 06:40    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Bartosz napisał:
Słabo znam ten trochę późniejszy ECM, ale naprawdę, co się za coś biorę ponoszę porażkę. I to zawsze bolesną. Jest trochę wyjątków, płyt które zostały ze mną na dłużej, ale jednak większość musiałem odchorować Wink .


Bartoszu, na czym zes sie az tak przejechal Confused Question Mnie sie wydaje, ze ECM jest raczej stabilne, nie tylko w warstwie technicznej (dzwiek) lecz rowniez muzycznej. Chetnie podrzuce Ci pare tytulow z lat 80-90, z ktorymi mozna spokojnie pojsc pod reke Wink

pzdr

mir
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 1 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group