Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Miód z pasieki ECM
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bartosz
digipack


Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2634
Skąd: Kraków

PostWysłany: 12.05.2010, 07:37    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

mir napisał:

Bartoszu, na czym zes sie az tak przejechal Confused Question Mnie sie wydaje, ze ECM jest raczej stabilne, nie tylko w warstwie technicznej (dzwiek) lecz rowniez muzycznej. Chetnie podrzuce Ci pare tytulow z lat 80-90, z ktorymi mozna spokojnie pojsc pod reke Wink r



Jak tak się teraz zastanawiam, to widzę że w latach 70ych też jest trochę płyt ECMowych, które mnie nudzą, ale jednak więcej jest ich w późniejszych czasach.
No na przykład :

John Abercrombie - stwierdziłem, że skoro Timeless, dwa pierwsze Gateway i płyta z Townerem są super to sięgnę po coś późniejszego. I wziąłem na warsztat : Arcade i Wait Till You See Her (2009). Nuda. Poza tym teraz z tych najnudniejszych przypominam sobie:

Anouar Brahem - Le pas du chat noir
Arild Andersen - The Triangle
L. Shankar - Song for Everyone
Keith Jarrett and Jan Garbarek - Belonging
Collin Walcott - Cloud Dance

No i oczywiście Metheny! Słyszałem trochę jego płyt, ale poza "Jaco", albumem z Ornettem Colemanem i kilkoma momentami Beyond the Missouri Sky z Charlie Hadenem straszliwie mnie to nudzi. Jeszcze te pierwsze dwie jego płyty daje radę słuchać, ale późniejszych za diabła.

No i poza tym jest kilka płyt, które podobno są wspaniałe, a dla mnie wydają się one średnie, np. Psalm Paula Motiana, chyba wszystkie - poza znakomitym debiutem - płyty Molvaera, Litania Tomka Stańko, czy Making Music Zakira Hussaina.

Dla mnie większość tej muzyki jest tak przeraźliwie normalna, że odrzuca mnie po kilku minutach słuchania Sad .
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crescent
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 21 Cze 2009
Posty: 4487

PostWysłany: 12.05.2010, 08:06    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

mir napisał:
Ciesze sie, ze spodobaly Ci sie Hymny/Sfery Jarretta. Wprawdzie niektorzy krytycy uwazaja, ze to jego najgorsza sesja ever, ale ja tak wcale nie sadze.

Ciekawe cóż to za krytycy? Pewnie stricte jazzowi lub stricte klasyczni. Jak nie słyszą tego co lubią, to od razu najgorsza sesja ever Twisted Evil .

Cytat:
Rozejrze, sie za specyfikiem, ktory polecasz. Oczywiscie caly czas uzywam roznych plynow Wink .... do czyszczenia plyt oraz igly, ale moze Knosti cuda czyni.

Nie chodzi tylko o sam płyn, przez jednych wychwalany, a przez drugich krytykowany (ci drudzy nie filtrują go do ponownego użycia). Myjka Knosti to dobry, prosty pomysł. http://cgi.ebay.pl/Knosti-Disco-Antistat-Schallplattenwaschmaschine-/400112338675
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mir
remaster


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 2408
Skąd: Krakus

PostWysłany: 12.05.2010, 12:32    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Bartosz napisał:
Dla mnie większość tej muzyki jest tak przeraźliwie normalna, że odrzuca mnie po kilku minutach słuchania Sad .


Variety is the spice of life. I w gruncie rzeczy dobrze, ze tak jest, bo byloby niesamowicie nudno, gdybysmy wszyscy lubili to samo. Przyznam, ze jednak troche sie zasmucilem, kiedy przeczytalem jakie tytuly uwazasz za "nudne". Wait Till You See Her oraz Le pas du chat noir to dla mnie dwie z piekniejszych plyt ECM XXI wieku. Zreszta kazda plyte Brahema uwazam za niezwykle wydarzenie, przygode, podroz w nieznane ale zawsze przyjazne klimaty.

Abercrombiego mialem okazje posluchac na koncercie w ub. piatek. Wlasnie po wykonaniu Wait Till You See Her pare setek wynudzonych sluchaczy zgotowalo mu i zespolowi owacje na stojaco, a po zakonczeniu koncertu zmusilo do 2 bisow. Nawiasem mowiac, niesamowicie skromny i bezpretensjonalny czlowiek, z olbrzymim poczuciem humoru.

O gusty i kolory nie nalezy sie spierac. Dla mnie kazda zupa ze smietana badz gotowana na „kosciach” jest nienormalna a kawa z najmniejsza iloscia mleka i cukru nie do strawienia Wink , wiec nie bede pytal co zlego jest w muzyce "przerazliwie normalnej". Wydaje mi sie, ze wiekszosc zapisow na pieciolinii jest wlasciwie normalna (lacznie z tymi, ktore gra uwielbiany przeze mnie a rekomendowany przez Ciebie tutaj Eberhard Weber - nie opuszczam zadnego koncertu, jesli akurat zawita do mojej wsi, co juz jakis czas sie nie zdarzylo Sad )

Piszesz, ze Pat M przynudza, i ze Song X trafia u Ciebie w dziesiatke. Dla mnie jest to plyta nie do strawienia. Free sluchalem w latach 70. i zastanawialem sie juz wtedy po .. zolnierzu, po ... skoro na swiecie pokojRolling Eyes Ale bylem wtedy bardzo mlody, wiec nie wypadalo tego glosno powiedziec no i nie mialem dzisiejszego tupetu Laughing Jesli chodzi o Ornetta, to ma on u mnie w domu maly oltarzyk Cool w panteonie z Charlie'm, Milesem, Johnem, Charlesem, i na szczescie jeszcze zyjacym Sonnym R.

No coz, wiekszosc plyt, ktore skrytykowales zyskuje u mnie, od dawna, wysokie notowania, ale de gustibus et coloribus.....

Pzdr

mir
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mir
remaster


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 2408
Skąd: Krakus

PostWysłany: 12.05.2010, 12:34    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

crescent napisał:
Nie chodzi tylko o sam płyn, przez jednych wychwalany, a przez drugich krytykowany (ci drudzy nie filtrują go do ponownego użycia).


W jaki sposob Question Confused Przez chleb, jak denaturat Question Laughing

pzdr

mir
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bartosz
digipack


Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2634
Skąd: Kraków

PostWysłany: 12.05.2010, 12:42    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

mir napisał:
Variety is the spice of life.


Ale w ECMie się specjalizujesz tak? To słuchaj, zróbmy tak:
Wypisz mi kilka tytułów, których nie znosisz, uważasz że to hałas, huk i w ogóle pojąć nie możesz dlaczego ECM zdecydował się wypuścić coś takiego Very Happy Bo jest całkiem prawdopodobne że znasz sporo płyt, które jednak by mi się spodobały, a skoro mamy inne gusta to wystarczy żebyś zarekomendował mi to, czego nie lubisz Very Happy Powinno wypalić.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crescent
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 21 Cze 2009
Posty: 4487

PostWysłany: 12.05.2010, 13:18    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Mir, nie chcę się tutaj rozpisywać na temat metod filtracji itp. Napiszę w wątku pt. Kącik audiofilski.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
boczeq
maxi-singel kompaktowy


Dołączył: 17 Kwi 2007
Posty: 767

PostWysłany: 12.05.2010, 17:45    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Eberhard Weber - The Colours of Chloë

Fantastyczna płytka. Mam ją na cd i winylu - jak mało co. Kupiłem w pewnym komisie(cd). No Motion Picture spodobał mi się od razu.
Bartosz napisał:

Zdecydowanie największe wrażenie robi, zajmujący większą część płyty utwór No Motion Picture. Klawiszowiec Rainer Brüninghaus swoją grą w tym numerze zdeklarował się jako wielki fan Soft Machine. Gdybym usłyszał ten utwór nie znając go i zapytano mnie kto gra na klawiszach, nie miałbym żadnych wątpliwości - Mike Ratledge Wink. Brüninghaus fantastycznie naśladuje jego transowy jazzowo-elektroniczny styl.

Rainer ślicznie posuwa. Do tego te symfoniczne wstawki. Pierwsza stronka też jest milutka. Szkoda, że później już inaczej grali. Choć Yellow Fields również jest ok.
Kolejną płytką, która bardzo mnie urzekła jest "Odyssey" Rypdala. Ależ tam jest piękny klimat...Mroczny string ensemble...argh!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Quasarsphere
epka kompaktowa


Dołączył: 29 Kwi 2010
Posty: 1081
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 12.05.2010, 17:49    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Na płytach Jana Garbarka lat 90-tych takich jak Twelve Moons (pierwszy ECM-owski krążek jaki poznałem), Visible World, Rites, I Took up the Runes to dla mnie Rainer jest głównym bohaterem. Jego lekka gra na fortepianie i świetne syntezatorowe wejścia wzbudzają zachwyt. Oczywiście Eberhard, Manu, no i sam Jan wcale nie są gorsi - wszystko komponuje się w jak najlepszym porządku.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Quasarsphere
epka kompaktowa


Dołączył: 29 Kwi 2010
Posty: 1081
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 12.05.2010, 17:58    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

boczeq napisał:
Kolejną płytką, która bardzo mnie urzekła jest "Odyssey" Rypdala. Ależ tam jest piękny klimat...Mroczny string ensemble...argh!

Na razie jest to dla mnie najlepsza płyta z katalogu ECM (chociaż wiem jak wielkie jeszcze przestrzenie na tym terytorium są do odkrycia) - moimi faworytami na tym krążku są Midnite, Adagio no i oczywiście Ballade. Te dwa pierwsze brzmią tak jakby to była kolaboracja Tangerine Dream lub Klausa Schulze z jazzowymi muzykami.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
boczeq
maxi-singel kompaktowy


Dołączył: 17 Kwi 2007
Posty: 767

PostWysłany: 12.05.2010, 18:00    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Quasarsphere napisał:
Na płytach Jana Garbarka lat 90-tych takich jak Twelve Moons (pierwszy ECM-owski krążek jaki poznałem), Visible World, Rites, I Took up the Runes to dla mnie Rainer jest głównym bohaterem.

Rozumiem, że polecasz te wydawnictwa?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bartosz
digipack


Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2634
Skąd: Kraków

PostWysłany: 12.05.2010, 18:05    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

boczeq napisał:
Yellow Fields również jest ok.


Jak dla mnie naprawdę nie wiele więcej niż "ok"...

boczeq napisał:
"Odyssey" Rypdala. Ależ tam jest piękny klimat...Mroczny string ensemble...argh!


Tak, znakomity jest to album. Najbardziej dynamiczne dzieło Rypdala z lat 70tych. I zarazem przedostatni jego album, który tak bardzo lubię. Z lat 71-76 niemal wszystko mi siada, może tylko Whenever I Seem to Be Far Away mniej mnie przekonuje...

A, i jeszcze świetny jest przed ECMowski album Terjego - Bleak House (1968). To jest coś kompletnie innego aniżeli jego późniejsze nagrania, z tym sterylnym zimnym ambient-fusion nie ma to nic wspólnego. Ale też fajna płyta. Rozpoczynająca ją piosenka (tak jest - piosenka, z wokalem Wink ) Dead Man's Tale to mistrzostwo świata! Reszta płyty niestety jest gorsza i w innym stylu (Dead Man's Tale to taki polarny jazz-blues), ale ta jedna perełka i tak wystarczająco podbija jej notowania.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Quasarsphere
epka kompaktowa


Dołączył: 29 Kwi 2010
Posty: 1081
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 12.05.2010, 19:55    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

boczeq napisał:
Quasarsphere napisał:
Na płytach Jana Garbarka lat 90-tych takich jak Twelve Moons (pierwszy ECM-owski krążek jaki poznałem), Visible World, Rites, I Took up the Runes to dla mnie Rainer jest głównym bohaterem.

Rozumiem, że polecasz te wydawnictwa?


Każda z tych płyt bardzo przyjemna w odbiorze. Lecz najciekawsze z tego zbioru to Twelve Moons (szczególnie pierwszy utwór) no i Rites (dwupłytowe wydawnictwo).

A co do Garbarka - kojarzy ktoś może taki bootleg Live At the Prato 2002? Koncert odbył się w jakimś włoskim amfiteatrze. Muzyka na niej była niezwykle miodna (dużo cytatów z Rites, ale również mnóstwo improwizacji (nie zgadłem dotychczas skąd pochodzą pozostałe utwory - może zostały nagrane "tak na gorąco"?) Mam wersję mp3, która na dodatek co chwilę głośno trzeszczy (ktoś zgrywał z porysowanych cdrów chyba). Proponuję się zapoznać - może zagadka ta po wielu latach wreszcie zostanie rozwiazana.

Szkoda, że to taka kiepska jakość nagrania - dla mnie to najciekawsze co Garbarek dotychczas nagrał w składzie Weber, Bruninghaus, Katche, Mazur i inni.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mir
remaster


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 2408
Skąd: Krakus

PostWysłany: 12.05.2010, 22:44    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Bartosz napisał:
mir napisał:
Variety is the spice of life.


Ale w ECMie się specjalizujesz tak? To słuchaj, zróbmy tak:
Wypisz mi kilka tytułów, których nie znosisz, uważasz że to hałas, huk i w ogóle pojąć nie możesz dlaczego ECM zdecydował się wypuścić coś takiego Very Happy


Kurcze, Bartoszu, w gruncie rzeczy pomysl przedni, tylko ze na te kilkaset tytulow ECM jakie posiadam, ciezko mi bedzie wybrac piec, ktore odpowiadalyby tym kryteriom Wink

Na poczatek, bo bede sie musial zastanowic glebiej, nie polecam Very Happy Conference of the Birds, mego kolejnego ulubionego basisty, Dave'a Hollanda. Oprocz utworu tytulowego, przez ktory dalem sie "nabrac" na ta plyte (1972), reszta to dosc dla ucha nieprzyjemna kakofonia Wink Podobnie jest z jedna z plyt lubianego przeze mnie Art Ensemble of Chicago - Urban Bushmen Embarassed

Reszta pozniej ...

pzdr

mir
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bartosz
digipack


Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2634
Skąd: Kraków

PostWysłany: 13.05.2010, 07:55    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Znam obydwie te płyty. Faktycznie nie są one szczególnie udane. Chyba rzeczywiście pomysł jest średni Wink
_________________
I'm Bad Like Jesse James

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crescent
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 21 Cze 2009
Posty: 4487

PostWysłany: 13.05.2010, 12:39    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Hmm ... a ja bardzo cenię Conference Of Birds i zgadzam się w pełni z tą recenzją:

http://www.diapazon.pl/PelnaWiadomosc.php?bn=Recenzje&Id=1793

Co do Urban Bushmen, to faktycznie jest to nieco nużący momentami album, jednak wciąż jest to AEoCh na wysokim poziomie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 2 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group