Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Jimi Hendrix
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 38, 39, 40  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
KubusPuchatek
kaseta "chromówka"


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 160

PostWysłany: 22.08.2007, 23:28    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

To jest wydane przez takie coś: Reclamation. Trudno mi cokolwiek o tej wytwórni powiedzieć, może Ty wiesz więcej, Mirze? Co do pierwszej części postu, to bardzo zależy mi na tym wydaniu, ponieważ od pewnego czasu również zbieram różne nagrania Jimi'ego, a chciałbym mieć to oficjalnie, na półeczce. Sami rozumienie - takie kolekcjonerskie zboczenie Very Happy

Pzdr.
_________________
"Gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mir
remaster


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 2409
Skąd: Krakus

PostWysłany: 22.08.2007, 23:52    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Kubusiu, Reclamation podobnie jak Radioactive Records to nieistniejace juz, spokrewnione (ci sami ludzie zarzadzali obiema) wytwornie, ktore nielegalnie wydawaly material muzyczny. Upadek Reclamation zostal spowodowany miedzy innymi żadaniami i pozwem sadowym wystosowanym przez rodznie Hendixa oraz The Jimi Hendrix Estate. Tak ze jesli to kupisz, to bedzies miec NIEoficjalne nagranie takie samo jakie krazy w swiecie jako bootleg, ktory zostal uzyty w 100% do tego, rowniez bootlegowego, wydawnictwa.

Jedyna wytwornia, ktora posluguje sie bootlegami i oficjanie wydaje koncerty Jimiego to Dagger Records, spolka corka Experience Hendrix records. Ale jak pisalem wczesniej, raczej nie oczyszczaja nagran, a niektore z ich propozycji, mam w lepszej jakosci audio niz to co oni sami wydali.

pzdr

mir
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
KubusPuchatek
kaseta "chromówka"


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 160

PostWysłany: 23.08.2007, 07:36    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ok, wielkie dzięki za te informacje, Mirze!

Pzdr.
_________________
"Gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
B.J.
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 10379

PostWysłany: 23.08.2007, 19:28    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Mir wszystko wyklarował. Ja krótko: mam - nie warto kupowac, jeśliś nie kolekcjoner, Kubusiu. Natomiast warto poznać, bo to co się ukazało z tych koncertów legalnie było mocno przemiksowane. Koncerty zaś jedne z lepszych Jimiego, jakie znam.
_________________
In pfecutione. extrema S.R.E. fedebit.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
B.J.
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 10379

PostWysłany: 14.09.2007, 08:52    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

W październiku ma się ukazać dvd i cd z koncertu The Jimi Hendrix Experience na festiwalu w Monterey w 1967 roku. Nie jest to jakiś nowy materiał, ale od bardzo dawna nie było to oficjalnie wznawiane i na pewno wiadomość o tym wydaniu jest wiadomością dobrą. Tym bardziej, że na rynku łatwo dostępne są zarówno pirackie koreańskie(?) dvd (zgrane z taśmy vhs), jak i niemieckie(?) cd z tego koncertu. Jest to na tyle znakomity występ tria, że naprawdę nie warto kupować za czypiendziesiont takiej płytki cd, gdzie nawet utwory są w innej kolejności niż były grane (pełno tego na allegro, w empikach itd). To był pierwszy koncert tria w Stanach, który tamtejszą publiczność po prostu rzucił na kolana. Po latach słucha się tego świetnie, drajw jest niesamowity. Nie kupujecie wieć jakichś takich szemranych produkcji płytowych i zaczekajcie na nowe edycje, które mają mieć okładkę w takim klimacie, jak na poniższym zdjęciu.

Po tym sznurku można sobie popatrzeć na preview: http://www.jimihendrix.com/news/news,monterey.html

Poprzednio koncert został oficjalnie wydany na płycie Jimi Plays Monterey w 1986 roku i to wydawnictwo jest ok.

_________________
In pfecutione. extrema S.R.E. fedebit.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Windmill
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 3927
Skąd: Świętochłowice

PostWysłany: 14.09.2007, 09:16    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Posiadam ten poniższy koncert i potwierdzam, że to niesamowity występ. B.J., ta płyta posiada chyba tylko jedna wadę - wydana jest jako płyta samego Hendriksa, a nie tria The Jimi Hendrix Experience... Wink
_________________
"Z układnością mi nie do twarzy. (...) Zresztą nie lubię zachowywać się układnie; nudzi mnie to."
Robert Walser "Małe poematy" [1914]

http://riversidebluesnr2.blogspot.com/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
pershing
maxi-singel kompaktowy


Dołączył: 17 Maj 2007
Posty: 699

PostWysłany: 14.09.2007, 09:43    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Oglądałem niedawno ten koncert na TVP Kultura i naprawdę warty jest grzechu.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
B.J.
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 10379

PostWysłany: 14.09.2007, 13:44    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

pershing napisał:
Oglądałem niedawno ten koncert na TVP Kultura i naprawdę warty jest grzechu.

Dodam, że nie jest jasne czy to będzie ten sam film, ale na pewno ten sam koncert + dodatkowe materiały filmowe (zdjęcia z innych kamer). Jako dodatek mają się też pojawić nie publikowane wcześniej oficjalnie Stone Free i Like A Rolling Stone z koncertu w Chelmsford Corn Exchange z 25 lutego 1967 oraz jakiś dokument o festiwalu w Monterey i wywiady z muzykami. Ale co się ukaże, to się okaże :)
Co do dźwieku to do wyboru 5.1 surround albo 2.0 stereo zmiksowane przez Eddiego Kramera :)
_________________
In pfecutione. extrema S.R.E. fedebit.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
B.J.
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 10379

PostWysłany: 16.10.2007, 09:38    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Herbatka z prądem? Proszę bardzo!


Jest wiele marketingowych sposobów na pomyślną dywersyfikację marki. Hendrix to brand wyjatkowo nośny, więc rodzina nie zasypia gruszek w popiele. Raczej zalewa je spirytusem. Yeah, free spirit...

Nigdy nie wątpiłem, że Hendrix to mocna rzecz.
Zainteresowanych i spragnionych odsyłam na stosowną stronę: http://www.houseofhendrix.com
_________________
In pfecutione. extrema S.R.E. fedebit.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Jakuz
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 6947
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: 16.10.2007, 09:45    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Smile Chyba to przeniosę do "Różne takie - byle śmieszne" Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
B.J.
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 10379

PostWysłany: 23.10.2007, 10:19    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Live And Unleashed
(5CD collectors limited edition box)

Data wydania: 29.10.2007



Kolejny box pirackich pogrobowców wydawnictw Radioactive i Reclamation. Tym razem w jednym pudełku 5 płyt wydanych wcześniej przez Reclamation z nagraniami live.

CD 1 Live at the LA Forum
1. Intro
2. Tax Free
3. Foxy Lady
4. Red House
5. Spanish Castle Magic
6. Star Spangled Banner
7. Purple Haze
8. I Don't Live Today
Koncert ze schyłkowego okresu zespołu The Jimi Hendrix Experience, co ma tę zaletę, że utwory są rozbudowane, a prym w nich wiodą gitarowe improwizacje Jimiego. Wadą z kolei bywa tutaj słyszalne swoiste "znużenie" pozostałych członków trio, głównie Noela Reddinga. Rzecz oficjalnie dostępna tylko w latach `90 jako część boxu Lifelines (OOP). Jednak tutaj jest dodatkowo utwór Foxy Lady, a Tax Free nie jest wyciszony i trwa 14 minut. Dobry, wart uwagi koncert.

CD 2 Live at L'Olympia
1. Killing Floor
2. Experience The Blues
3. Foxy Lady
4. Red House
5. Driving South
6. The Wind Cries Mary
7. Fire
8. Little Wing
9. Purple Haze
Koncert The Jimi Hendrix Experience z 29 stycznia 1968r. Krótsze, bardziej zwarte formy, odwrotnie niż w LA Forum, ale tu akurat mamy świeżutkie trio. Kilerski występ. Poprzednio dostępny jedynie w boxie Stages (OOP).

CD 3 Blues at Midnight
1. Everything's Gonna Be Alright
2. Stormy Monday Blues
3. Three Little Bears
4. Instrumental Jam 1 in D
5. Instrumental Jam 2 in A
6. Little Wing
7. Blues Jam 1
Nagrania z 2 klubowych jamów Hendrixa z różnymi muzykami. Pierwszych 6 kawałków pochodzi z nowojorskiego Café Au Go Go z 17 marca 1968r. Paul Butterfield na harmonijce ustne, na gitarze Elvin Bishop, Herbie Rich na organach, Harvey Brooks na basie, Phil Wilson i Buddy Miles na garach, James Tatum dmie w saxofon. Blues Jam 1 nagrano w The Generation Club, NY prawdopodobnie 9 kwietnia 1968r. 2 lata później miejsce to miało zmienić się w Electric Lady Studio. Blues at Midnight to solidna dawka przepełnionego elektrycznym bluesem jamowania, aczkolwiek w mej opinii godna polecenia wyłącznie fanatykom.

CD 4 Live in Denmark
1. Catfish Blues
2. Tax Free
3. Fire
4. Voodoo Child
5. Foxy Lady
6. Spanish Castle Magic
7. Freedom
Materiał dostępny jedynie na wydanej oficjalnie przez Univibes płycie Jimi In Denmark, jednak bez zawartego tam wywiadu z Jimim. Jakość nagrania dość przeciętna, a wartość artystyczna nagrań mocno zróżnicowana. Tylko dla najbardziej oddanych fanów!

CD 5 Live at Berkeley
1. Fire
2. Johnny B Goode
3. Hear My Train A Comin'
4. Foxy Lady
5. Machine Gun
6. Freedom
7. Red House
8. Message to Love
9. Ezy Rider
10. Voodoo Chile (Slight Return)
Bardzo dobry występ z okresu Cry Of Love Band (Hendrix, Mitchell, Cox), nieco ustępujący drugiemu tego dnia koncertowi wydanemu oficjalnie przez MCA w 2003 roku. Nigdy nie opublikowany oficjalnie (tylko pojedyncze utwory). Godny uwagi każdego miłośnika gitarowego rocka.

Reasumując: box z całkiem fajną zawartością, ale nic odkrywczego. Jeśli ktoś chce się wgryźć mocniej w muzykę Hendrixa i nie ma jeszcze tych nagrań - można zaryzykować. Aczkolwiek te 2 stówki minimum trzeba wyłożyć. Trochę boli, toteż chyba się powstrzymam (mam to na innych płytach).
Muzycznie jest to podróż przez różne okresy twórczości Jimiego i niezły przegląd zmian w koncertowych obliczach jego zespołów. Szkoda, że nie ułożony chronologicznie. Wygląda na to, że wydawca przyswoił sobie regułę: We're Only In It For The Money.
_________________
In pfecutione. extrema S.R.E. fedebit.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
B.J.
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 10379

PostWysłany: 29.10.2007, 14:06    Temat postu: Re: Jimi Hendrix Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Andy napisał:
(...) Prosze wszystkich, szczegolnie B.J'a, o przenoszenie swoich postow.


Poniżej dokończenie podstawowej dyskografii, czyli niby-recenzje płyt wydanych za życia Artysty:


ELECTRIC LADYLAND
ukazało się 16 października 1968 roku w USA (US-Reprise Records)

i 25 tegoż miesiąca w Europie (Track Records UK)


SIDE A: And the Gods Made Love; Have You ever Been To Electric Ladyland; Crosstown Traffic; Voodoo Chile
SIDE B: Little Miss Strange (Redding); Long Hot Summer Night; Come On (Part One) (King); Gypsy Eyes; Burning Of The Midnight Lamp
SIDE C: Rainy Day, Dream Away; 1983... (A Merman I Should Turn To Be); Moon, Turn The Tides... Gently Gently Away
SIDE D: Still Raining, Still Dreaming; House Burning Down; All Along The Watchtower (Dylan); Voodoo Child (Slight Return).

Steve Winwood (m.in. Spencer Davis Group/Traffic) wspomina jak siedział z innymi muzykami w korytarzach studia Record Plant, licząc na to, że jakimś szczęsliwym zbiegiem okoliczności uda mu sie zagrac parę taktów w trakcie któregoś ze studyjnych jamów Hendrixa. I udało się! A przy okazji klawiszowych iprowizacji w "Voodoo Chile" załatwił sobie nieśmiertelność.
Coż można napisać o najlepszym albumie wszechczasów? Materiału z pewnością starczyłoby na doktorat, ale komu by sie chciało to czytać?
Płyta dedykowana groupies, które Jimi nazywał electric ladies - jedynym osobom, które były zawsze blisko i dawały omotanej przez szołbiznes gwieździe dużo, dużo więcej, niż to, o czym my mężczyźni myślimy najchętniej. Dzięki, dziewczęta!
Co jest ważne? Rzucając bezduszne spojrzenie przez pryzmat dyskografii ważny jest Rozwój - jeśli na Are You Experienced mieliśmy do czynienia (w wielkim uproszczeniu) z eksplozją talentu gitarzysty z solidnym wsparciem mocnej sekcji rytmicznej, tutaj mamy dojrzałego muzyka, aranżera, kompozytora i producenta. I nadal Artystę. Genialnego.
Nie..., nie mogę recenzować tego albumu - za krótki jestem, za dużo myśli biega mi po głowie, zbyt wiele emocji budzi ta muzyka. Kto twierdzi, że lubi rocka/blues/jazz/sztukę, a nie zna tej płyty, MUSI to zmienić, bo inaczej pozostanie do końca życia niekompletny.



Oto ostatnia spośród płyt Hendrixa wydanych za jego życia:

BAND OF GYPSYS

Płyta ukazała się w czerwcu 1970 roku.

(UK-Track)

(US-Capitol)

SIDE 1: Who Knows, Machine Gun
SIDE 2: Changes (Miles), Power Of Soul, Message To Love, We Gotta Live Together (Miles).

Od października 1968 roku, kiedy ukazało się "Electric Ladyland" do dnia wydania "Band Of Gypsys" wydarzyło sie kilka istotnych rzeczy. W połowie 1969 roku rozpadło sie ostatecznie The Jimi Hendrix Experience, a zmęczony Artysta zaszył się na wsi, żeby spróbowac poskładać wszystko od nowa. Jednak szołbiznes potrzebował nastepnych występów i nagrań, więc najpierw Jimi pojawił się na Woodstock z kilkuosobowym bandem Gypsy Sun & The Rainbows, a potem zaczął ćwiczyć w trio z dwoma doświadczonymi czarnymi muzykami Billy`m Cox`em (bas) i Buddy`m Miles`em (dr). W efekcie powstawała muzyka bardziej zabarwiona soulem i funky niż do tej pory. Zespół Band Of Gypsys nie przetrwał długo i zagrał raptem niespełna 5(!) koncertów. Na tej płycie można posłuchać zaakceptowanych przez Jimiego do publikacji nagrań z noworocznego wystepu w Fillmore East (Nowy Jork).
Jest to inna muzyka niż ta, którą znamy z wczesniejszych płyt studyjnych, choć również znakomita. Do klasyki przeszedł potężny protest-song Machine Gun, choć ja najbardziej z tej płyty lubię lżejsze Power Of Soul i Message To Love, a także otwierające album, bujające Who Knows z fajną wokalizą Miles`a. Uzupełniające płytę dwie kompozycje perkusisty nie są już tak interesujące, choć Changes to bardzo ładna, przebojowa, soulowa piosenka.
Płyta niby najsłabsza z tych, które ukazały się za życia Jimiego, "ale nóźka jednak chodzi, no i o to przecież chodzi." Zdecydowanie trzeba posłuchać Mistrza w dobrej formie i w niezłym towarzystwie!

Gwoli ścisłości Are You Experienced, Axis: Bold As Love, Electric Ladyland i Band Of Gypsys nie były jedynymi płytami z muzyką Hendrixa wydanymi za jego życia. O tym może jednak kiedy indziej...
_________________
In pfecutione. extrema S.R.E. fedebit.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
B.J.
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 10379

PostWysłany: 03.12.2007, 20:38    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ciągle wychodzi sporo bootlegów Jimiego, ale od kiedy zaczęto je wypalać z mp3, znacznie osłabiło to moje kolekcjonerskie zapędy. Kiedyś bardziej dbano o klienta na tym szarym rynku. Z czasów tych pochodzi np. poniższa interesująca płytka.



Jimi Hendrix & TRAFFIC - A Session
Oh Boy Records/CD (Lux) 1-9027

Luksemburski bootleg wydany w latach `90 zawiera 3 nagrania dokonane prawdopodobnie w latach 1968/9 w studio Record Plant w Nowym Jorku:
Jam Thing - 20 minut jamowania, spokojne klimaty; Jimi, Chris Wood (sax) i Jim Capaldi (d); pojawiają się riffy nawiązujące do Hey Baby (House Of The New Rising Sun), Foxy Lady, ale są to tylko odległe i bardzo swobodne nawiązania do tych utworów, jest też trochę rock`n`rolla;
Guitar Thing - Jimi samotnie szuka natchnienia przez 5 minut. Czasami znajduje, ale głównie tylko szuka.
Session Thing - 35 minut zespołowego jamowania: gitary, flet, pianino (Steve Winwood), perkusja; jakość techniczna nagrań gorsza niż poprzednich - ale nadal czysto; bardzo swobodne improwizacje bluesowo-jazzowe w średnich tempach.

Generalnie od strony muzycznej nie ma tu zbyt wiele porywajacych momentów - nagrania przeznaczone raczej dla ciekawych tego, co Jimi porabiał, gdy relaksował się w studio w poszukiwaniu nowych idei. No i oczywiście także dla oddanych fanów zespolu Traffic. Nie znajdziecie tu jednak niczego, co możnaby nazwać utworem.
_________________
In pfecutione. extrema S.R.E. fedebit.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
B.J.
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 10379

PostWysłany: 17.12.2007, 12:04    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Is it tomorrow, or just the end of time?
Purple Haze


Za Wikipedią z moimi niewielkimi zmianami:
Planetoida 99942 Apophis została odkryta 19 czerwca 2004 roku, przez Roya Tuckera, Davida Tholena oraz Fabrizio Bernardiego w ramach fiansowanego przez NASA programu poszukiwania planetoid Uniwersytetu Hawajskiego, w Kitt Peak National Observatory w Arizonie.
18 grudnia 2004 r. obiekt został ponownie odnaleziony przez Gordona Garradda z obserwatorium Siding Spring w Australii, w ramach kolejnego finansowanego przez NASA programu poszukiwania NEA. Dalsze obserwacje przeprowadzone w ciągu kilku kolejnych dni z różnych miejsc na Ziemi pozwoliły Minor Planet Center powiązać ten obiekt z czerwcowym odkryciem.
Planetoida Apophis wzbudziła szereg obaw, ze względu na to, że jej ad hoc wyznaczona orbita prowadziła na kurs kolizyjny z Ziemią w 2029 roku - najbardziej pesymistycznie obliczenia wykazały prawdopodobieństwo kolizji 1:37. Planetoida jako pierwszy obiekt w historii otrzymała 4 stopień w 10 stopniowej skali ryzyka zderzenia Torino, oraz wartość 1,10 punkta w skali Palermo. Skale te są używane przez naukowców do mierzenia stopnia ryzyka zderzenia planetoid z Ziemią (o ile mi wiadomo, żadne inne ciało kosmiczne nie dostało nigdy więcej niż 2 w skali Torino). Dodatkowe obserwacje umożliwiły jednak dokładniejsze wyznaczenie orbity i tym samym wykluczyły możliwość jej zderzenia z Ziemią lub Księżycem w 2029. Wcześniejsze obawy o możliwość zderzenia się z Ziemią w odleglejszej przyszłości zostały rozwiane w 2006 roku.
Nazwa planetoidy pochodzi od Apophisa, bóstwa destrukcji i symbol ciemności w mitologii egipskiej. Nazwa dla planetoidy nie jest przypadkowa - jeśli doszłoby do kolizji, nie byłoby komu dalej pisać na Forum.
Więcej: http://pl.wikipedia.org/wiki/99942_Apophis

No dobra, ale co to ma wspólnego z Jimim?
Otóż, o dziwo, istnieje pewien związek. Niejaki Michael Fairchild twierdzi, że Hendrix był prorokiem, który przepowiedział mozliwość kolizji. Fairchild napisał o tym książkę pod "mówiącym wszystko" tytułem Rock Prophecy – Sex & Jimi Hendrix In World Religions – the Original Asteroid Prediction & Microsoft Connection. Więcej (dużo więcej) tutaj: http://www.rockprophecy.com/
albo popatrzcie:
http://pl.youtube.com/watch?v=-otmmI8mxF4

Kim jest Michael Fairchild? Jak widzicie pisarzem i także muzykiem. Jego nazwisko mignęło mi tu czy tam w czasie moich licznych okołohendrixowych lektur (np. tzw liner notes w bookletach płyt bywały jego autorstwa), ale do niedawna nie miało istotnego znaczenia. A teraz? Być może trzeba się zastanowić nad plebiscytem na najlepszą rockową paranoję wszechczasów? Oby jednak chodziło tylko o pieniądze...


Patrząc jednak na to wszystko z dystansu, z jakiego Ziemia jest tylko trzecim kamieniem od Słońca, nie budzi wątpliwości nasza marność i bezbronność wobec kosmosu. Z tego punktu widzenia przynajmniej to jest dla mnie jasne, że Jimi był kosmitą. Zresztą nie tylko dla mnie: http://www.subgenius.com/bigfist/fun/devivals/X-Day98/X0048_Jimi_the_Alien.html

Życzę miłego dnia :)



_________________
In pfecutione. extrema S.R.E. fedebit.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
B.J.
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 10379

PostWysłany: 12.02.2008, 09:24    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Drobne uzupełnienie do smutnego żartu kilka postów wyżej. Stara wiadomość, ale dopiero teraz się na nią natknąłem. Nie ukrywam, że zapisuję tym samym plusik dla Experience Hendric L.L.C. - zachowali się przyzwoicie.

2007/03/08
Hendrix przeciwko wódce
Rodzina Jimiego Hendrixa złożyła pozew przeciwko mieszczącemu się w Seattle producentowi napojów alkoholowych Hendrix Electric Vodka, za bezprawne używanie zastrzeżonych materiałów w niedawnej kampanii promocyjnej nowego napoju. Janie Hendrix, adoptowana siostra gitarzysty i szefowa Experience Hendrix oświadczyła: Jesteśmy zaniepokojeni tym, że ktoś może pomyśleć, że Experience Hendrix w jakiś sposób autoryzuje sprzedaż tej wódki. Z pewnych powodów nigdy nie promowaliśmy napojów alkoholowych. Janie dodała także, że marka wódki jest chorym żartem, bo przecież śmierć Jimiego miała związek z alkoholem. Właściciel Hendrix Electric Vodka Craig Dieffenbach uważa jednak, że pozew nie ma podstaw prawnych, ponieważ Experience Hendrix ma prawa tylko do muzyki, nie zaś do nazwiska czy wizerunku gitarzysty.

Za stroną: http://www.terazrock.pl/news.php?NewsId=242
_________________
In pfecutione. extrema S.R.E. fedebit.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 38, 39, 40  Następny
Strona 2 z 40

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group