Muzyczne Dinozaury Forum Index Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SearchSearch   MemberlistMemberlist   UsergroupsUsergroups   RegisterRegister 
 ProfileProfile   Log in to check your private messagesLog in to check your private messages   Log inLog in 

Pink Floyd
Goto page Previous  1, 2, 3, ... 87, 88, 89  Next
 
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Wykonawcy
View previous topic :: View next topic  
Author Message
Windmill
japońska edycja z bonusami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 3927
Location: Świętochłowice

PostPosted: 18.04.2007, 14:01    Post subject: Quote selected Reply with quote

Nawet jeśli Gronostaj lubi Pink Floyd, nie musi ich lubić w całości Very Happy
_________________
"Z układnością mi nie do twarzy. (...) Zresztą nie lubię zachowywać się układnie; nudzi mnie to."
Robert Walser "Małe poematy" [1914]

http://riversidebluesnr2.blogspot.com/
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail Visit poster's website
Kasia S.
maxi-singel kompaktowy


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 724
Location: Katowice/Kluczbork

PostPosted: 18.04.2007, 14:55    Post subject: Quote selected Reply with quote

Gronostay nie pisał o Pink Floyd w ogóle tylko właśnie o debiucie, nie sądzę, żeby była to prowokacja, raczej jego prawdziwa opinia na temat Pipera. Moim zdaniem zbyt radykalna i krzywdząca, ta płyta ma w sobie wiele energii, jednak oczywiście nie do każdego musi trafiać, widać, że do Gronostaya nie trafia Wink.
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail Visit poster's website
Szalony Gronostay
Guest





PostPosted: 18.04.2007, 16:54    Post subject: Quote selected Reply with quote

Pipera też lubię. Choć mniej. Po prostu akurat nie wiedzieć czemu miałem ochotę napisać takiego posta. Prowokacja tyż to być nie miała, bo nie sądziłem, że ktokolwiek uwierzy Wink

PS A że Tarkus zwątpił we mnie to już się naprawdę dziwię - patrząc na to, że najdłuższy w historii artrock.pl wątek założony został po opublikowaniu mojej, hiperpozytywnej (i hiperżenującej swoją drogą, ale choć recenzję już podmieniłem, to opinia o płycie wciąż ta sama) recenzji The Division Bell Wink
Back to top
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 10937
Location: Wa-wa

PostPosted: 18.04.2007, 17:44    Post subject: Quote selected Reply with quote

Nie pomogą ci tłumaczenia, szczypior cię czeka Smile)
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Szalony Gronostay
Guest





PostPosted: 18.04.2007, 19:54    Post subject: Quote selected Reply with quote

Trudno, przeżyję jakoś Wink

A teraz na serio. Nie będę się rozpisywał jakoś bardzo, ani modlił się do zespołu, za to zamieszczę swój prywatny ranking płyt, który sporządziłem jakiś czas temu przy potrzebie (i którego się trzymam) oraz omówię co kontrowersyjniejsze kwestie Wink :

1. The Dark Side Of The Moon;
2. Wish You Were Here / Animals;
4. The Division Bell / The Final Cut;
6. Meddle;
7. Atom Heart Mother;
8. The Wall;
9. A Saurcerful Of Secrets;
10. More / Obscured By Clouds / A Momentary Lapse Of Reason;
13. The Piper At The Gates Of Dawn;
14. Ummagumma (studyjna);

Kontrowersja no.1: Dlaczego będące absolutem The Wall tak nisko, za to gniot wydany chwilę później tak wysoko???

Mur wydaje mi się dziełem nieco przydługim - gdyby skrócić go o 20 minut, byłby płytą rewelacyjną. I tak to świetne krążki - żeby nie było - ale znam całą masę lepszych. Z kolei The Final Cut, choć cięższa w odbiorze, wydaje mi się albumem znacznie bardziej wyrazistym. Waters poszedł krok dalej i, będąc na granicy bełkotu, stworzył (tym razem w zasadzie bez udziału kolegów) coś genialnego. Inna sprawa, że myślę, że był to sam skraj obranej drogi i kolejna płyta w tym składzie byłaby katastrofą. Takie tam odczucie.

Kontrowersja druga - czyli pozycja w czołówce ostatniego krążka David Gilmour Bandu:

Dla mnie to tak naprawdę powrót do starego dobrego Floydowania. Niby nie odkrywcze, ale posiadające tę magię, którą posiada niewiele płyt w ogóle. I piękne po prostu. A przy tym optymistyczne i sielankowe wręcz, niczym piosenki (celowo tego słowa użyłem) z czasów Atom Heart Mother czy Meddle. Całe szczęście nie tylka ja to dostrzegam. Myślę, że wiele osób dyskryminuje ten album nawet go niesłuchając, dlatego że nie ma tam Watersa. To tak jak z Marillionem (tyle, że tam akurat puryści mają rację Razz).
Back to top
Kasia S.
maxi-singel kompaktowy


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 724
Location: Katowice/Kluczbork

PostPosted: 18.04.2007, 20:07    Post subject: Quote selected Reply with quote

Ja The Division Bell lubię, nawet bardzo, ale w moim rankingu daleko mu do czołówki... może dlatego, że nie ma tam Watersa, sama nie wiem, zarzekam się, że nie ale kto wie co się zrodziło w mojej podświadomości.
Są utwory na TDB, które uwielbiam i nie będę oryginalna jeśli wskażę na High Hopes (myślę, że nawet Wataters by się go nie powstydził Wink) oraz Wearning Inside Out- za ten przepiękny wokal Ricka.
Jednak jak już pisałam do czołówki mu daleko.
Za dużo tam tylko piosenek (w stylu Take It Back czy Lost For Words) a za mało utworów klasy High Hopes, Wearing Inside Out czy Marooned, jak dla mnie tylko one się wybijają, reszta jest szata i przeciętna (jak na PF oczywiście).
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail Visit poster's website
Inkwizytor
remaster


Joined: 06 May 2007
Posts: 2067
Location: Monty Python`s Flying Circus

PostPosted: 06.05.2007, 18:51    Post subject: Quote selected Reply with quote

A jakie bootlegi Floydów najbardziej cenicie ?.....

Dla mnie w tej konkurencji killerami są :

1. Best of tour 72
2. The Man the Journey 69
3. Bowl de Luna 72
4. One of those days 71
5. Montreux 71
6. Smokin` blues 70
7. Libest spacement monitor 70
8. Yeshkul ! - 73
9. Tampa 73
10. Manchester 74

Kto ma inną ulubioną 10 ich bootlegów ?
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Back to top
View user's profile Send private message
Kasia S.
maxi-singel kompaktowy


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 724
Location: Katowice/Kluczbork

PostPosted: 06.05.2007, 21:04    Post subject: Quote selected Reply with quote

Nigdy takiego zestawienia nie robiłam i raczej robić nie będę.
Chociaż.. może kiedyś się skuszę Wink.
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail Visit poster's website
Inkwizytor
remaster


Joined: 06 May 2007
Posts: 2067
Location: Monty Python`s Flying Circus

PostPosted: 07.05.2007, 08:50    Post subject: Quote selected Reply with quote

Podkreślam, gdyż wcześnie tego nie zaznaczyłem - że wymieniłem te, które od razu przychodziły mi na myśl....gdybym miał to uczynić ponownie to kolejność przedstawiała by się zgoła inaczej.....dla mnie nie ma aż takiej różnicy między miejscem 2....a 5 itd....Fenomenalnych bootów Floydów jest conajmniej 30.... a i tak każdy ma swoje faworyty.....ja mam np wielki sentyment do Violence in Birmingham ...mimo tego koszmarnego dźwięku...albo booty z września 87 - Prism i Echoes by the lake - za możliwość posłuchania Echoes w nowocześniejszym wykonaniu ....
Nie przytoczyłaś jakie są Twoje faworyty ....nie mów tylko, że wszystkie .... Wink
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Back to top
View user's profile Send private message
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 10937
Location: Wa-wa

PostPosted: 07.05.2007, 09:04    Post subject: Quote selected Reply with quote

"Violence..." od niedawna jest w obiegu w poprawionej brzmieniowo wersji, z tego co kojarzę. Chyba dokopano się do taśm bliższych "masterom" czy coś podobnego.
Bardzo lubię też wideo Flojdów z 1970 roku, z amerykańskiej TV. Fajna wersja "Atom Heart Mother" i w ogóle miło popatrzeć na ich prawdziwy koncert, z publicznością Smile
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Inkwizytor
remaster


Joined: 06 May 2007
Posts: 2067
Location: Monty Python`s Flying Circus

PostPosted: 07.05.2007, 10:55    Post subject: Quote selected Reply with quote

Od dawna w drugim obiegu, a dla zaznajomionych z tematem w pierwszym, krąży koncert KQED - z 29 kwietnia 1970 z Fillmore ....ale on jest chyba bez publiczności - również jest znakomity - szczególnie fragment, gdy wykonują Meadows, czy gdy Dave i Rick śpiewają swoje wokalizy w środkowej części Atom Heart...ale wiem, iż jest również koncert wideo z Saint tropez...więc nie do końca domyślam się o jaki koncert Tobie chodzi....
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Back to top
View user's profile Send private message
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 10937
Location: Wa-wa

PostPosted: 07.05.2007, 11:17    Post subject: Quote selected Reply with quote

O ten z KQED. Wydaje mi się, że jakas publika tam była... ale fakt, zwracałem bardziej uwagę na zespół, a nie na to, czy ktoś w przerwach klaszcze (inna sprawa, że w tamtych czasach publiczność słuchała z czcią nabożną i prawie nie klaskała).
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Inkwizytor
remaster


Joined: 06 May 2007
Posts: 2067
Location: Monty Python`s Flying Circus

PostPosted: 07.05.2007, 11:36    Post subject: Quote selected Reply with quote

Różnie to bywało....w USA lub pewnych częściach Europy np we Włoszech czy Holandii publika była tak zaćpana, napalona , że nie raz musiała interweniować z pałami , gazem i innymi środkami przymusu tamtejsza policja....może z wyjątkiem kościelnej... Wink
W Japonii to co innego - tam zawsze ludzie ( w większości przypadków ) grzeczniutko siedzieli z założonymi rękami i dopiero klaskali pod koniec utworu czy koncertu....Czytałeś może niedawno wydaną książę o Floydach pióra Nicka Masona ?....tam wiele ciekawych rzeczy można się dowiedzieć....czasy UFO gdzie w skupieniu słuchało się Floydów grających na przemian z Soft Machine to inna historia...
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Back to top
View user's profile Send private message
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 10937
Location: Wa-wa

PostPosted: 07.05.2007, 11:42    Post subject: Quote selected Reply with quote

Mam prośbę OT : ogranicz te cholerne wielokropki Smile) Wygląda to, jakbyś co zdanie wzdychał Smile

A co do publiki to róznie bywało, racja. Mam bootlegi, na których publiki w zasadzie nie słychać (zresztą identycznie jest na koncertowej Ummagummie, ale nie wiem, na ile to zabieg studyjny, a na ile real), a z drugiej strony taki "Yeshkul!!" Smile
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Kasia S.
maxi-singel kompaktowy


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 724
Location: Katowice/Kluczbork

PostPosted: 07.05.2007, 11:53    Post subject: Quote selected Reply with quote

Hmm... myślę, że moimi faworytami są przede wszystkim bootlegi video, choćby te z Francuskiej Telewizji z lat 1968-1969 czy wspomniany już koncert z Saint Tropez... lubię oglądać koncerty, mój problem polega jedynie na tym, że ów bootlegów znam bardzo mało, ponieważ mój komputer nie pozwala mi na szaleństwo, jeśli chodzi natomiast o boty audio to na tę chwilę na myśl przychodzi mi tylko The Man the Journey '69 oraz takie "zlepki" różnych koncertów prezentowane przez Brain Damage, ot choćby Floyd's Worst Moments, które przy pierwszym przesłuchaniu mnie powaliło na kolana Laughing. Również Echoes in the Garden bardzo mi się podoba, ciężko tak z biegu stworzyć taką listę, zwłaszcza, że niestety bootlegu wielu nie znam, jest ich zaledwie kilkanaście.
Chociaż teraz jak się zastanawiam... to jest jeden bootleg, który wręcz ubóstwiam, nie jest to bootleg bezpośrednio Pink Floyd tylko Watersa, jedna wydaje mi się, że warto o nim napomknąć. Roger Waters - 1984-06-17 - Live In Stockholm. Genialne... chociaż jakość nie zachwyca. W ogóle moim skromnym zdaniem trasa promująca The Pros and Cons... była naprawdę bardzo dobra, szkoda tylko, że okazała się takim niewypałem komercyjnym. Roger był wtedy w świetnej formie wokalnej, no i oczywiście do tego dochodziła rewelacyjna gra Claptona. Szczególnie do gustu przypadły mi wykonania takich utworów jak Have a Cigar, Welcome to the Machine czy Wish You Were Here (z genialną grą Klapa).
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail Visit poster's website
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Wykonawcy All times are GMT + 1 Hour
Goto page Previous  1, 2, 3, ... 87, 88, 89  Next
Page 2 of 89

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group