Muzyczne Dinozaury Forum Index Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SearchSearch   MemberlistMemberlist   UsergroupsUsergroups   RegisterRegister 
 ProfileProfile   Log in to check your private messagesLog in to check your private messages   Log inLog in 

Pink Floyd
Goto page Previous  1, 2, 3, 4 ... 87, 88, 89  Next
 
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Wykonawcy
View previous topic :: View next topic  
Author Message
Inkwizytor
remaster


Joined: 06 May 2007
Posts: 2067
Location: Monty Python`s Flying Circus

PostPosted: 07.05.2007, 12:04    Post subject: Quote selected Reply with quote

Mam wiele bootlegów, na których słychać jak różni ludzie wzajemnie rzucają sobie niecenzuralne teksty lub gdzie co parę sekund słychać z różnych stron - Shut up !. To są te najczęstsze kwestie.
Jako najsłynniejszy przykład można podać prawie całą trasę promującą Animals - In the flesh. Punktem kulminacyjnym był niesławny show z Montrealu z 6 lipca, gdzie Waters nie wytrzymał i splunął na pewnego natręta, który cały koncert się darł i nie mógł się uspokoić. Mason wspomina, że jego i cały zespół do dziś zastanawia dlaczego ów fan nie wytoczył im procesu lub nie domagał sie części tantiem za pomysł The Wall.
Bootelgów Floydów, które warto znać lub posiadać jest - jak dla mnie ok 50. To są ''żelazne" pozycje na półkę. Polecam zalogowanie się na stronkę z torrentami koncertowymi Floyd - www.thepinkfloyd.co.uk , tam jest tego masę i nieustannie ktoś nowy coś dorzuca. Zawsze podziwiałem tych, którzy mogą pochwalić się (prawie) wszystkimi bootami Pinków, choć z drugiej strony nie warto skoncentrować się na tych kilkudziesięciu najciekawszych ?, poco tyle tego towaru ?
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Back to top
View user's profile Send private message
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 10937
Location: Wa-wa

PostPosted: 07.05.2007, 12:16    Post subject: Quote selected Reply with quote

Inkwizytor wrote:
niesławny show z Montrealu z 6 lipca, gdzie Waters nie wytrzymał i splunął na pewnego natręta

"Who was trained not to spit on the fans?" Smile
Nie mam zadnego bootlega z trasy "Animals". Dla mnie to własnie wtedy Flojdzi przestali grać swoje utwory, a zaczęli je po prostu odtwarzać.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Inkwizytor
remaster


Joined: 06 May 2007
Posts: 2067
Location: Monty Python`s Flying Circus

PostPosted: 07.05.2007, 12:23    Post subject: Quote selected Reply with quote

Czyżby o niewierny ?. No, no, no, bo oskarżę Cię o poczwórną herezję. Po części fakt, zaczęli z racji charakteru swego bardziej rozbudowanego show ( światła i efekty specjalne ) bardziej hamować swe improwizatorskie zapędy. Set lista była mocno ułożona, lecz bywały bardziej swobodne występy. Weźmy wspomniany Live In Montreal. Tam na bis - bo Gilmoura po występie szlag trafił i powiedział wprost, iż za cholerę na bis nie wyjdzie - w kilkunastominutowym Blues zagrał Snowy White. Również druga część Shine on dzięki improwizacjom prezentowała się o wiele ciekawiej, lub Pigs three different ones. Ciekawostką była również prezentowana druga część Pigs on the wing z solówką Snowy`iego na elektrycznej gitarze.
Posłuchaj sobie wspomnianego Montrealu, Welcome to the Machine z 2.7.77 oraz koncert z Oakland Colisseum z 9.5.77 ( na bis niespodziewanie wyskoczyli z Careful with axe !).
Ja kiedyś tez tak sądziłem i zweryfikowałem opinię !
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Back to top
View user's profile Send private message
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 10937
Location: Wa-wa

PostPosted: 07.05.2007, 12:32    Post subject: Quote selected Reply with quote

E, tam, niewierny. Po prostu stadiony wykluczały improwizacje, a to, że czasem się trafiły, to wyjątek potwierdzający regułę. Po 1977 Flojdzi stali się Wielkimi Nudziarzami.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Kasia S.
maxi-singel kompaktowy


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 724
Location: Katowice/Kluczbork

PostPosted: 07.05.2007, 12:35    Post subject: Quote selected Reply with quote

Słyszałam kilka bootlwgów z trasy Animal, jednak przeważnie były one słabej jakości. Co do "bluzgania" Rogera na tej trasie to była norma, chyba nie było koncertu na, którym Roger nie wydarł się na jakiegoś fana Laughing.
Co do splunięcia, może nie wytoczył mu procesu, ponieważ był to dla niego, wielki zaszczyt "opluł mnie Roger Waters, sam Roger Waters mnie opluł... nie będę się myć do końca życia... ahh... Roger mnie opluł" Laughing Wink.
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail Visit poster's website
Kasia S.
maxi-singel kompaktowy


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 724
Location: Katowice/Kluczbork

PostPosted: 07.05.2007, 12:40    Post subject: Quote selected Reply with quote

E tam nudziarzami.
Takie show The Wall miało "coś" w sobie, nawet "duże coś" powiedziałabym Wink.
Oczywiście nie można tego porównywać z tym co się działo na koncertach Floydów we wczesnym latach 70. Wydaje mi się, że Floydzi "zaczynali nudzić" już po nagraniu The Dark Side... wtedy ich koncerty zaczęły się zmieniać, nie było już tam tak wiele improwizacji, i z każdą kolejną płytą się to nasilało, bądź co bądź mi takie "nudziarstwo" całkowicie odpowiada Wink.
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail Visit poster's website
Inkwizytor
remaster


Joined: 06 May 2007
Posts: 2067
Location: Monty Python`s Flying Circus

PostPosted: 07.05.2007, 12:53    Post subject: Quote selected Reply with quote

Ok, gusta i jeszcze raz gusta. Tylko po co te wielkie słowa "nudziarzami". Ale jak to pancerne i uparte zwierze Wink
Każdy słyszy inaczej. Słuchając bootlegów z trasy Meddle słychać już było pewną rutynę. Tam również program był ułożony. Dla mnie wielka frajdą jest słuchanie materiału koncertowego z wiosny i jesieni 72, gdy Ciemna strona była prezentowana po raz pierwszy i mocno się różniła od oryginału, który w ostatecznej wersji może w istocie robić wrażenie zbyt wypolerowanego diamentu. Na początku nie było znanej nam on the run tylko luźny gitarowy, lekko z nerwowym pulsem jam. Nie było wokalu madam Torry, tylko organowa impresja i głos kaznodziei z taśmy, inaczej prezentował się Any colour itd.
Może ''nudziażami" stali się od trasy Momentary Lapse - tam już jednego koncertu ( z wyjątkiem wspomnianych z września ) od drugiego nie odróżnisz. Tak samo z trasy Bell. Wartość bootlegu z danego show miał dla fana wówczas, gdy w nim uczestniczył jako widz - jak ja w Pradze we wrześniu 94 !
Nudziarstwo po dark side ?. A koncerty z surowymi wersjami Sine on, Raving and drooling oraz Gotta be crazy z jesieni 74 ?....hmm...?
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Back to top
View user's profile Send private message
Kasia S.
maxi-singel kompaktowy


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 724
Location: Katowice/Kluczbork

PostPosted: 07.05.2007, 12:57    Post subject: Quote selected Reply with quote

To było "nudziarstwo" w wielkim "". Nie uważam ich za nudziarzy, chodziło mi jedynie o to, by zaznaczyć, że koncerty Floydów nie zmieniły się nagle po '77 w uporządkowane show, tylko działo się to na przestrzeni lat Wink.
Co do koncertów już bez Roga, to masz zupełną rację, zupełnie się z tobą zgadzam, dlatego nie zbieram bootlegów z tych tras, mam do poznania wystarczająco dużo innym i ciekawszych Wink.
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail Visit poster's website
Inkwizytor
remaster


Joined: 06 May 2007
Posts: 2067
Location: Monty Python`s Flying Circus

PostPosted: 07.05.2007, 14:10    Post subject: Quote selected Reply with quote

Tak naprawdę to pozostali koledzy nijako "wybrali" Watersa, by był ich rzecznikiem na scenie. On zapowiadał utwory, potrafił nieźle radzić sobie z co agresywniejszą publicznością, jakąś ciętą ripostą "zamykał' co bardziej gadatliwych lub złośliwym tekstem uciął różnych cwaniaków.
Zespół był też znany ze stosunkowo łagodnego, by nie powiedzieć wyrozumiałego traktowania bootlegerów siedzących z wyciągniętym w kierunku sceny sprzętem nagrywającym. Mam pewien bootleg - chyba Portchester 22.4.70, gdzie Waters sam zachęca tych co nagrywają by zeszli z wyższych balkonów sali koncertowej i usadowili się bliżej sceny, bo są wolne miejsca - łatwiej im będzie nagrywać !. Rolling Eyes
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Back to top
View user's profile Send private message
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 10937
Location: Wa-wa

PostPosted: 07.05.2007, 14:19    Post subject: Quote selected Reply with quote

Wyobraź sobie teraz taką scenę na koncertach Led Zeppelin Very Happy
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Kasia S.
maxi-singel kompaktowy


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 724
Location: Katowice/Kluczbork

PostPosted: 07.05.2007, 14:20    Post subject: Quote selected Reply with quote

Inkwizytor wrote:
Mam pewien bootleg - chyba Portchester 22.4.70, gdzie Waters sam zachęca tych co nagrywają by zeszli z wyższych balkonów sali koncertowej i usadowili się bliżej sceny, bo są wolne miejsca - łatwiej im będzie nagrywać !. Rolling Eyes

Laughing

Inkwizytorze ale mi chęci narobiłeś na bootlegi Floydów Very Happy.
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail Visit poster's website
Inkwizytor
remaster


Joined: 06 May 2007
Posts: 2067
Location: Monty Python`s Flying Circus

PostPosted: 07.05.2007, 14:37    Post subject: Quote selected Reply with quote

Tak, tak. Biedak prawdopodobnie dostałby niezły łomot od:
1. Ochrony pod sceną
2. Technicznych zespołu
3. Samych muzyków
4. Ich menadżera , byłego zapaśnika Petera Granta.

Wiem, że podobnie "harciorowo" traktowali bootlegerów muzycy Uriah Heep. Tam też nie było przebacz.

Ale czymże byłby świat bez bootlegów dla nas fanów ?. Wystarczy tylko rzucić tylko 3 nazwy - Floydzi, King Crimson i Frank Zappa.
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Back to top
View user's profile Send private message
Kasia S.
maxi-singel kompaktowy


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 724
Location: Katowice/Kluczbork

PostPosted: 07.05.2007, 14:51    Post subject: Quote selected Reply with quote

I tymi słowami Inkwizytorze wszystko pięknie podsumowałeś Wink.
Niech żyją śmiałkowie, którym nie straszny był gniew Rogera W. i którzy z narażeniem zdrowie i życia nagrywali bootlegi Wink.
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail Visit poster's website
Michał
kaseta "żelazówka"


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 115
Location: Rybnik

PostPosted: 12.05.2007, 17:36    Post subject: Quote selected Reply with quote

Trochę tych bootów też mam. Najlepszy (i jakościowo, i muzycznie), jaki do tej pory mi się trafił to Echoes From The Past (Los Angeles, 1975 rok) z REWELACYJNYM You've Gotta Be Crazy (chyba mój ulubiony utwór koncertowy Floydów) oraz Have A Cigar (lepszej wersji tego utworu nie słyszałem).

Moim zdaniem od 1977 r. nie tyle zaczęli odgrywać, co po prostu wprowadzili cholernie stałą setlistę. Dwie płyty - Animals i Wish You Were Here - oraz bisy z Dark Side Of The Moon, którymi najczęściej były Money i Us And Them. Ale odgrywanie? Ileż mamy improwizacji w Pigs (Three Different Ones), Shine On You Crazy Diamond - part 2, zawsze zmienione Wish You Were Here, solówka w drugiej części Pigs On The Wing, różne solówki Gilmoura z Have A Cigar. Trochę tego jest...

Z trasy Animals polecam Iron Pigs On Fire, In The Grassland Away czy Mr. Pig. Jakoś bardzo dobra, a muzycznie, jak to zwykle bywało, rewelacyjnie.
Back to top
View user's profile Send private message
tryton65
longplay


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 1403

PostPosted: 12.05.2007, 17:53    Post subject: Quote selected Reply with quote

Twisted Evil Hallo
Mam sporo bootöw Pink Floyd z tego np. 12 z Animals i 30 z 31 The Wall
shows.
Pamietajcie ze The Wall to byl show scisle zwiazany z oprawa sceniczna.
Dlatego nie bylo tu miejsca na za duzo improwizacji.
A koncerty Animals sa swietne chociaz faktycznie co do jakosci
to nagran z konsolety nie mam.
Ale sa z nerwem slucha sie ich znakomicie.
Tryton65
Back to top
View user's profile Send private message
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Wykonawcy All times are GMT + 1 Hour
Goto page Previous  1, 2, 3, 4 ... 87, 88, 89  Next
Page 3 of 89

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group