Muzyczne Dinozaury Forum Index Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SearchSearch   MemberlistMemberlist   UsergroupsUsergroups   RegisterRegister 
 ProfileProfile   Log in to check your private messagesLog in to check your private messages   Log inLog in 

Elton John
Goto page 1, 2, 3  Next
 
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Wykonawcy
View previous topic :: View next topic  
Author Message
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 16788
Location: Lesko

PostPosted: 19.01.2011, 00:33    Post subject: Elton John Quote selected Reply with quote

Siedzę w robocie i nie mam zbyt dużo czasu na pisanie, ale Elton wart jest osobnego wątku.

Zaczynał pod koniec lat 60-tych jako autor piosenek i koncertowy klawiszowiec Simon Dupree And the Big Sound. Pierwszą swoją płytę nagrał w 1969 pt. "Empty Sky". W międzyczasie chciał się załapac na fuchę wokalisty w nowej grupie Boba Frippa - bodajże King Crimson się nazywała - dlaczego nie był to pomysł od czapy - to trzeba posłuchać w/w płyty debiutanckiej. bo to na pewno nie jest krążek, który mozna by określic mianem pop, czy nawet pop-rock - rock, z psychodelicznymi i nawet progresywnymi "naleciałosciami". Potem był drugi album "Elton John" i to już była ta muzyka z której go wszyscy (?) znamy. Właściwie do "A Single Man" z 1978 roku Eltonowi zła płyta się nie trafiła. a kilka jest naprawdę znakomitych - "Elton John", "Tumbleweed Connection", "Goodbye Yellow Brick road", "Madman Across The Water" - reszta trzyma również bardzo wysoki poziom. A na "A Single Man" jest genialny "Song for A Guy". Później było już znacznie gorzej. Podobają mi się "Sleeping with The Past" i "The One" z przełomu lat 80-tych i 90-tych i dwie ostatnie, w tym ta z Leonem Russelem.
W latach 90-tych wraz z Billy Joelem zorganizowali trasę koncertową "Face to Face". Na scenie grali razem, osobno, potem znowu razem - wychodziło to świetnie. dochody z trasy były takie, że forsę szuflami ładowali - inna broszka, ze koncerty były wspaniałe, a wspólne wykonanie "Piano Man" na finał było po prostu prześliczne. widziałem koncert z Japonii - ponad dwie godziny fantastycznego widowiska.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
Dżejdżej
epka analogowa


Joined: 17 Jun 2010
Posts: 841
Location: CHICAGO

PostPosted: 19.01.2011, 05:17    Post subject: Quote selected Reply with quote

Co by nie powiedzieć - to jedna z większych postaci muzyki popularnej XX wieku ( kompozytor , wokalista i pianista ) i tak to oceni historia , a to że nie zginął przedwcześnie jak jego kumpel i zdążył potem nagrać parę knotów , to już nie jego wina , każdemu się zdarzy.
Ja poznałem Eltona w czasach Rocket Man ( drugi singiel kosmiczny po Space Oddity ) a Goodbye Yellow Brick Road był pierwszym albumem , który wyrwał mnie z dziecinnej fascynacji glam rockiem.
A z tym King Crimson to faktycznie nie był wcale głupi pomysł ( nie byłby na wokalu gorszy od Lake'a ) zresztą posłuchajcie tego
http://www.youtube.com/watch?v=mUMtS5nS-DA
Jeśli ktoś chciałby mieć Eltona "w pigułce " polecam świetny koncert jubileuszowy "60" z Madison Square Garden uzupełniony jeszcze lepszymi bonusami (rare and unseen )
I jeszcze jedno - jak mogłem pominąć Berniego Taupina Embarassed toć to jak pominięcie części innego słynnego tandemu Lennon/Mc Cartney.
Przecież bez tego tekściarza nie byłoby fenomenu pt. EJ
A to inny fragment ( właśnie z Taupinem) tego słynnego koncertu BBC 1970 (wieki przed eksperymentami MTV unplugged/symfonicznie itp.)
http://www.youtube.com/watch?v=QEw9SB8NMfs&feature=related
_________________
Together we stand - divided we fall
Back to top
View user's profile Send private message
mir
remaster


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 2301
Location: Krakus

PostPosted: 19.01.2011, 07:38    Post subject: Quote selected Reply with quote

Jednym z moich ulubienszych albumow EJ jest (chyba) jego pierwsza oficjalna koncertowka - 11-17-70.

Na LP jest 6 a na CD 7 fantastycznych piosenek, blues-rockowych kompozycji, zaspiewanych i zagranych tak, ze buciki momentami spadaja. Sporo materialu z, wtedy jeszcze nie wydanego, Tumbleweed Connection . Kazda piosenka to maly klejnocik.

pzdr

mir
Back to top
View user's profile Send private message
Tarkus
box


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 9994
Location: Wa-wa

PostPosted: 19.01.2011, 10:10    Post subject: Quote selected Reply with quote

mir wrote:
Jednym z moich ulubienszych albumow EJ jest (chyba) jego pierwsza oficjalna koncertowka - 11-17-70.

O, to spodoba ci się też krótki (25 minut) bootlegowy koncert wideo Eltona z BBC z 1971 roku. Też trio, też Elton jeszcze z czasów przedglamowych i też jest fenomenalnie, zwłaszcza gdy gra "Song For You".

A tak w ogóle kocham Eltona balladzistę. Jak gra "Candle in the wind", "Song for you", "Damiena", "Rocket Man" czy "Tiny Dancer", miękną mi nogi. A zresztą - obejrzyjcie sobie film "Almost Famous" Camerona Crowe i zobaczcie, jak genialnie tam jest "Tiny Dancer" wykorzystany.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Dżejdżej
epka analogowa


Joined: 17 Jun 2010
Posts: 841
Location: CHICAGO

PostPosted: 21.01.2011, 07:53    Post subject: Quote selected Reply with quote

Tarkus wrote:
A tak w ogóle kocham Eltona balladzistę. Jak gra "Candle in the wind", "Song for you", "Damiena", "Rocket Man" czy "Tiny Dancer", miękną mi nogi

Chyba masz rację , ja też wolę te nastrojowe utwory bardziej(dorzuciłbym tu jeszcze " Daniel " i "Someone saved my live tonight" ) aniżeli rockowce , choć z jednym wyjątkiem wersja "Pinball Wizzard" jest może nawet lepsza niż oryginał The WHO.
Z okresu glamowego podoba mi się bardzo jego wspólne granie z Bolanem w filmie "Born to boogie"(brawurowa wersja Children of the revolution)
http://www.youtube.com/watch?v=evEbAbQ2sQk
_________________
Together we stand - divided we fall
Back to top
View user's profile Send private message
Tarkus
box


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 9994
Location: Wa-wa

PostPosted: 21.01.2011, 11:41    Post subject: Quote selected Reply with quote

Embarassed Embarassed Embarassed pomyliłem imiona, "Daniel" powinien oczywiście być.

"Pinball Wizard" z filmowej wersji "Tommy'ego" Russella pamiętam - zwłaszcza te niesamowite, metrowej chyba wysokości koturny Smile Wyobraźnia Kena przerosła nawet sceniczne ekstrawagancje Eltona, fortepianu w kształcie flipperów nigdy sobie chyba nie sprawił (szkoda Smile ).
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
mir
remaster


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 2301
Location: Krakus

PostPosted: 22.01.2011, 02:07    Post subject: Quote selected Reply with quote

Tarkus wrote:
mir wrote:
Jednym z moich ulubienszych albumow EJ jest (chyba) jego pierwsza oficjalna koncertowka - 11-17-70.

O, to spodoba ci się też krótki (25 minut) bootlegowy koncert wideo Eltona z BBC z 1971 roku. Też trio, też Elton jeszcze z czasów przedglamowych i też jest fenomenalnie, zwłaszcza gdy gra "Song For You".


Dzieki Very Happy Postaram sie znalezc i posluchac.

pzdr

mir
Back to top
View user's profile Send private message
Maciek
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 4948
Location: Dolný Kubín / Gliwice

PostPosted: 05.09.2011, 19:17    Post subject: Quote selected Reply with quote

Czy ktoś z was mógłby polecić jakiś dobry obrazkowy koncert Eltona, najlepiej z lat 70.? Ideałem byłby koncert z przewagą momentów dynamicznych i zagranych z zespołem Smile
Parę lat temu w Teleexpresie puścili fragment jednego ze starszych koncertów Eltona (mogły to być jednak również lata 80.) i w trakcie tych kilkunastu sekund działo się naprawdę sporo. Jeśli mnie pamięć nie myli, fortepian Eltona stał na jakiejś platformie/podwyższeniu, całość była bardzo kolorowa i dynamiczna a Elton miał jakieś wyjątkowo fikuśne przebranie (wiem, to akurat żadna wskazówka). Jakoś tak sobie zapamiętałem, że grali wtedy "Crocodile Rock", ale równie dobrze mogło to być "Bite Your Lips", "Saturday Night's Alright" lub zupełnie inny utwór. Ktoś kojarzy co to mogło być? Cool
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Back to top
View user's profile Send private message
Tarkus
box


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 9994
Location: Wa-wa

PostPosted: 06.09.2011, 08:42    Post subject: Quote selected Reply with quote

Obawiam się, że oficjalnie nie ma nic. Za to jest całkiem sporo bootlegów wideo w bardzo dobrej jakości od 1971 (BBC o którym pisałem wcześniej) po 197..chyba 6. Muszę w domu sprawdzić. Przy czym poza BBC są to koncerty po 90 minut i więcej, łącznie z osławionym koncertem sylwestrowym z 1974 roku. I to jest Elton w szczycie eltonowości - buty na superkoturnie, brokatowy fortepian, kostiumy, metrowe peruki, okulary... Smile Coś, czego zajawkę dawał "Pinball Wizzard" w filmie Russella Smile Nie wiem, czy nie jedynym oficjalnym wideo Eltona nie jest przypadkiem jego koncert w Moskwie z 1979 roku, ale gra tam solo plus Ray Cooper na przeszkadzajkach.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
mahavishnuu
japońska edycja z bonusami


Joined: 09 Sep 2011
Posts: 3751
Location: Opole

PostPosted: 09.09.2011, 13:08    Post subject: Quote selected Reply with quote

Maciek wrote:
Czy ktoś z was mógłby polecić jakiś dobry obrazkowy koncert Eltona, najlepiej z lat 70.? Ideałem byłby koncert z przewagą momentów dynamicznych i zagranych z zespołem Smile
Parę lat temu w Teleexpresie puścili fragment jednego ze starszych koncertów Eltona (mogły to być jednak również lata 80.) i w trakcie tych kilkunastu sekund działo się naprawdę sporo. Jeśli mnie pamięć nie myli, fortepian Eltona stał na jakiejś platformie/podwyższeniu, całość była bardzo kolorowa i dynamiczna a Elton miał jakieś wyjątkowo fikuśne przebranie (wiem, to akurat żadna wskazówka). Jakoś tak sobie zapamiętałem, że grali wtedy "Crocodile Rock", ale równie dobrze mogło to być "Bite Your Lips", "Saturday Night's Alright" lub zupełnie inny utwór. Ktoś kojarzy co to mogło być? Cool


Moim zdaniem znakomity jest ,,Live in Australia with The Melbourne Symphony Orchestra''. Szukałem tego bardzo długo i w końcu ukazało się na DVD. To coś dla fanów Eltona z lat 70-tych , zdecydowanie dominują tu klasyki z tej dekady. Wspaniałe połaczenie zespołu rockowego z orkiestrą.
Back to top
View user's profile Send private message
Tarkus
box


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 9994
Location: Wa-wa

PostPosted: 09.09.2011, 13:23    Post subject: Quote selected Reply with quote

To chyba koncerty tuż przed lub tuż po operacji strun głosowych Eltona, nieco inaczej są tu rzeczy śpiewane - ale występ zacny, to fakt.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
mahavishnuu
japońska edycja z bonusami


Joined: 09 Sep 2011
Posts: 3751
Location: Opole

PostPosted: 09.09.2011, 15:55    Post subject: Quote selected Reply with quote

Tarkus wrote:
To chyba koncerty tuż przed lub tuż po operacji strun głosowych Eltona, nieco inaczej są tu rzeczy śpiewane - ale występ zacny, to fakt.


Operacja miała miejsce kilka miesięcy po tych koncertach. Słychać zresztą na nich jak głos stopniowo mu ,,siada''. Na płycie utwory nie zostały zamieszczone zgodnie z chronologią koncertu , tak że nie można śledzić tego procesu dokładnie. Szczególnie słychać tą charakterystyczną chrypkę w ,,Sixty years'' oraz w ,,Tonight''.
Back to top
View user's profile Send private message
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 16788
Location: Lesko

PostPosted: 09.09.2011, 16:18    Post subject: Quote selected Reply with quote

Głos mu siada ewidentnie, ale i tak śpiewa świetnie - nadrabia doświadczeniem, ambicją i pasją. Strasznie emocjonalne wykonania, jakby już nic nigdy nie mialo być. I w sumie mogło tak być, gdyby operacja się nie udała.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
mahavishnuu
japońska edycja z bonusami


Joined: 09 Sep 2011
Posts: 3751
Location: Opole

PostPosted: 09.09.2011, 16:58    Post subject: Quote selected Reply with quote

Tak, te interpretacje są znakomite. Na uwagę zasługuje także kapitalna wspólpraca między orkiestrą a zespołem , ewentualnie między Eltonem solo na fortepianie a orkiestrą. Pięknie udało się wyważyć brzmienie symfoniczne i rockowe. Gdy grają razem faktura brzmieniowa jest niezwykle koherentna, nie ma w tym także żadnych znamion kiczu. Klasa sama w sobie. Jeżeli chodzi o albumy koncertowe z orkiestrami to przychodzi mi na myśl tylko płyta Procol Harum z Edmonton Symphony Orchestra , tam także ta synteza grupy rockowej z orkiestrą byla doskonała.
Back to top
View user's profile Send private message
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 16788
Location: Lesko

PostPosted: 09.09.2011, 18:28    Post subject: Quote selected Reply with quote

Fakt, to niezbyt często się zdarza, zwykle orkiestra "robi" za instrumenty klawiszowe - taki akompaniament
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Wykonawcy All times are GMT + 2 Hours
Goto page 1, 2, 3  Next
Page 1 of 3

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group