Muzyczne Dinozaury Forum Index Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SearchSearch   MemberlistMemberlist   UsergroupsUsergroups   RegisterRegister 
 ProfileProfile   Log in to check your private messagesLog in to check your private messages   Log inLog in 

Poza zasięgiem - nagraj wiadomość lub wyślij FAX
Goto page 1, 2  Next
 
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Muzyka
View previous topic :: View next topic  
Author Message
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 6322

PostPosted: 12.02.2011, 17:54    Post subject: Poza zasięgiem - nagraj wiadomość lub wyślij FAX Quote selected Reply with quote

Można zaryzykować stwierdzenie, że Fax +49-69/450464 jest dla elektroniki tym, czym ECM dla jazzu.

Wytwórnię założył w 1992 roku Peter Kuhlmann znany bardziej jako Pete Namlook. Warto zaznaczyć, że jego pierwszym instrumentem, dzięki któremu rozpoczął swoją przygodę z muzyką - początkowo rockową, a później przede wszystkim jazzową, była gitara. Co ważne, te gitarowo-jazzowe korzenie słychać na wielu jego płytach. Oprócz Namlooka w barwach wytwórni nagrywało i nagrywa wielu innych, często znanych lub reprezentujących na co dzień inne gatunki muzyków, jak chociażby: Bill Laswell, Klaus Schulze, Geir Jenssen (aka Biosphere), Wolfram Spyra czy Burhan Ocal.

Problem z płytami wydanymi przez Fax jest taki, że perełki często otoczone są płytami słabymi wręcz niesłuchalnymi, a obok szlachetnego ambientu, ambient-jazzu czy niezwykle udanych hybryd elektroniki, muzyki orientalnej czy nawet rocka progresywnego występują płyty z ordynarnym techno. Warto jednak przedrzeć się przez kilkaset (kilkadziesiąt) płyt z katalogu aby natrafić na tych kilkadziesiąt (kilkanaście) perełek, z których większość przeniesie słuchacza w inny wymiar. Ostatecznie można skorzystać z tego tematu, w którym uda się, mam nadzieję, przedstawić te najciekawsze albumy.

Ciekawy artykuł o Namlooku i jego wytwórni.
Więcej o najciekawszych płytach napiszę (mam nadzieję, że nie tylko ja) niebawem.
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Back to top
View user's profile Send private message
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 6322

PostPosted: 12.02.2011, 20:34    Post subject: Quote selected Reply with quote


Pete Namlook & Robert Sattler - Kooler (1995)

Połączenie jazzu oraz miejskiego ambientu - bez wątpienia jedna z najciekawszych płyt w dorobku zarówno samego Namlooka, jak i całej wytwórni. Znalazły się na niej zaledwie dwa utwory, jednak już pierwszy z nich, trwający blisko 50 minut "Urban Isolationism" wystarcza by wgnieść słuchacza w fotel. Muzyka ta to połączenie spokojnego (choć czasem mrocznego), mglistego (lecz wyostrzającego zmysły), onirycznego (ale jednocześnie pobudzającego) ambientu z urokliwymi, śpiewnymi i nostalgicznymi partiami saksofonu, zachrypniętej trąbki i kojącej gitary (zagranymi na żywo - nie z żadnych sampli!). Wierzcie lub nie, ale saksofon śpiewa tu równie pięknie jak u Garbarka, a leniwa gitara kojarzyć się może z płytami z wytwórni ECM. Całość, według słów Namlooka, jest opowieścią na temat alienacji współczesnego społeczeństwa oraz życia w zimnych, mamonożądnych metropoliach-molochach. Pozycja obowiązkowa!
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Back to top
View user's profile Send private message
Duch 1532
remaster


Joined: 18 May 2008
Posts: 2431
Location: Breslau, Schmiedefeld

PostPosted: 13.02.2011, 22:11    Post subject: Quote selected Reply with quote

Znaczy się: takie lepsze Bohren & Der Club of Gore?
_________________
Umierający republikanie,
Choć naszą przyszłość cofnęli wstecz,
Wypisywali palcem po ścianie:
O! rękę karaj, nie ślepy miecz!
Back to top
View user's profile Send private message
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 6322

PostPosted: 13.02.2011, 22:32    Post subject: Quote selected Reply with quote

Po pięciu lub sześciu próbkach Bohren & Der Club of Gore, które właśnie sprawdziłem - na pewno mniej noir, bardziej ambientowe i może bardziej free? Choć nie jest to może zbyt fortunne określenie, ponieważ za free nie przepadam. Ale ogólnie - tak, lepsze Smile
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Back to top
View user's profile Send private message
Jakuz
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 6911
Location: Częstochowa

PostPosted: 13.02.2011, 22:40    Post subject: Quote selected Reply with quote

Bardzo ciekawy wątek! Very Happy Jak się pozbieram to też coś skrobnę, a na razie będę pochłaniał wpisy innych Wink
Back to top
View user's profile Send private message
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 6322

PostPosted: 06.03.2011, 16:03    Post subject: Quote selected Reply with quote


Pete Namlook & Burhan Öçal - Sultan (1996)

Kolejne ciekawe połączenie dwóch muzycznych światów - niemieckiej elektroniki oraz tureckiej ornamentyki. Jest to pierwszy z trzech (póki co) albumów, które nagrali razem Pete Namlook oraz Burhan Öçal - chyba jedna z największych gwiazd, która rozświetliła mroczne zaułki Faxu. Oprócz wszystkich orientalnych instrumentów perkusyjnych pojawia się tu też sporo instrumentów strunowych o takich tajemniczych nazwach jak: Ud, Tanbur czy Saz. Całość uzuopełniają tradycyjne ludowo-religijne zaśpiewy, dopełniające warstwę melodyczną i współgrające z warstwą rytmiczną (luźne skojarzenie z Trilokiem Gurtu). Wyważone proporcje obu muzycznych stylistyk sprawiają, że żadna z nich ani przez chwilę nie staje się monotonna. Kiedy zaczyna przeważać rytm, nagle pojawia się liryczne solo na strunowcu, a kiedy hipnotyczne drgania strun zaczynają nas niebezpiecznie unosić nad ziemią, w oparach dymu powstałego z tajemniczych substancji, pojawia się otrzeźwiający rytm i bas - mocny, bardzo głęboki i wyraźny, lecz jednocześnie nie nachalny. W zasadzie mamy tu do czynienia z jednym utworem (kompozycją? Improwizacją?) pt. "Yenlik", podzielonym na 9 części - trwających czasem niewiele ponad minutę a czasem nawet kilkanaście minut. Mój faworyt to część 7. (wyróżniająca się zarówno na tle miniatur jak i tych dłuższych utworów, wpędzających w przyjemny trans), która przypomina mi nieco dokonania Michała Lorenca z jego najlepszego okresu twórczości. Całość należy zaliczyć do bardzo udanych, a już na pewno do jednych z najciekawszych wydawnictw Namlooka. Kto wie czy przykład wzorowej współpracy niemiecko-tureckiej nie był inspiracją dla późniejszych budowniczych niemieckiej kadry narodowej w piłce nożnej Smile Na koniec dodam tylko, że kolejne części nie są wcale gorsze. Ale o tym, być może, w niedalekiej przyszłości.
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Back to top
View user's profile Send private message
Quasarsphere
epka kompaktowa


Joined: 29 Apr 2010
Posts: 1081
Location: Warszawa

PostPosted: 15.03.2011, 17:38    Post subject: Quote selected Reply with quote

Niesamowite wrażenie robi utwór ostatni "Gen Gol Ben Ask Neyledi" z deklamacją po turecku.

Polecam wszystkim część drugą kolaboracji tych dwóch artystów: Sultan Osman. Płyta klimatycznie podobna, ale według mnie ciekawsza, dużo więcej intrygujących improwizacji (radzę zwrócić uwagę na bębny).

Dla mnie Pete Namlook jest mistrzem jeśli chodzi o produkcję swoich płyt. Potrafi wytworzyć niezwykle czyste i wyraziste brzmienie, na czym zyskuje nie tylko elektroniczne instrumentarium.
Back to top
View user's profile Send private message
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 6322

PostPosted: 09.12.2013, 21:48    Post subject: Quote selected Reply with quote

Spyra - Orphan Waves



Dziś przypomniałem sobie jakaż to fenomenalna płyta jest. Jedna z płyt, z której za żadne skarby nie da się zaszufladkować. Warto wspomnieć, że jest to jedna z części cyklu, poświęconemu zbłąkanym falom radiowym - cały cykl jest zresztą doskonały. Muzyka niebanalna jak jej temat. Jest tu trochę klasycznej elektroniki, trochę jazzu, odrobina free i nieco rocka progresywnego. Przede wszystkim są tu jednak kapitalne barwy klawiszy - to znak rozpoznawczy Spyry - i bardzo zaskakujące zwroty akcji. Dzieło skończone.
Back to top
View user's profile Send private message
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 19221
Location: Lesko

PostPosted: 09.12.2013, 21:53    Post subject: Quote selected Reply with quote

Czy zbieżność nazwy z Wolfgangiem Der Spyra jest przypadkowa?
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 6322

PostPosted: 09.12.2013, 21:55    Post subject: Quote selected Reply with quote

WOJTEKK wrote:
Czy zbieżność nazwy z Wolfgangiem Der Spyra jest przypadkowa?


Nie, to on. Tyle, że jako Wolfram Wink
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Back to top
View user's profile Send private message
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 19221
Location: Lesko

PostPosted: 09.12.2013, 21:57    Post subject: Quote selected Reply with quote

Faktycznie Wolfram. Źle popatrzyłem na pudełko z Headphone concert.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 6322

PostPosted: 09.12.2013, 22:00    Post subject: Quote selected Reply with quote

Moim zdaniem to (i nie tylko to - większość płyt Spyry) jest jeszcze lepsze.
Biorąc pod uwagę, że Headphone Concert jest świetny, Twoja przyszłość rysuje się w jasnych barwach Smile

I jeszcze dla przypomnienia i uzupełnienia, krótka recenzja Jakuza (z 2009 roku)

Jakuz wrote:

Spyra - Orphan Waves - 2006

Wspominaliśmy już w tym wątku, że Pan Wolfram lubi łączyć elektronikę z dźwiękami akustycznymi, bardziej naturalnymi. Na "Orphan Waves" nie tylko to potwierdza - brnie dalej Wink Wachlarz zastosowanych brzmień jest szeroki jak amerykańska autostrada : elektryczna gitara, fortepian, piano Fendera, wibrafon, perkusja akustyczna i elektroniczna, sample i sporo innych klasycznych niekoniecznie dla muzyki elektronicznej środków ekspresji. A ponieważ Wolfram to przecież Electronic Man z prawdziwego zdarzenia, więc wszystko to jest zręcznie połączone z typowymi el-brzmieniami moogów i sekwencerów. Muzyka płynie w powietrzu, zahacza o Kosmos, wraca na Ziemię i w ogóle zdaje sie nie mieć granic Very Happy Polecam gorąco tak miłośnikom, jak i przeciwnikom tej niszowej niestety muzy.
Back to top
View user's profile Send private message
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 6322

PostPosted: 09.12.2013, 22:02    Post subject: Quote selected Reply with quote

To ja jeszcze trochę pocytuję:

(2008)

Indi wrote:
Co do "Headphone Concert" pana Wolframa, to mimo podobieństwa do Tangerine Dream, jest to kawał dobrej muzyki. Natomiast jeśli chodzi o dokonania studyjne, to polecam "Orphan Waves". Ta płyta zawsze robiła na mnie duże wrażenie. W przeciwieństwie do ciężkiej elektroniki Klausa Schulze, na "Orphan Waves" mnóstwo jest delikatnych, ulotnych dźwięków, które nadają tej muzyce ciepłej oprawy.
Back to top
View user's profile Send private message
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 19221
Location: Lesko

PostPosted: 09.12.2013, 22:31    Post subject: Quote selected Reply with quote

Maciek wrote:
Twoja przyszłość rysuje się w jasnych barwach Smile


Moja przyszłość jest niewiadomą, ale jestem już dużym chłopcem i kilka płyt już w zyciu posłuchałem Very Happy
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 6322

PostPosted: 09.12.2013, 23:27    Post subject: Quote selected Reply with quote

Spyra - Invisible Fields



Jedziemy od końca. Wcześniej była IV część opowieści o falach elektromagnetycznych, teraz jest część trzecia z 2003 roku. Bardzo podobna stylistycznie do Orphan Waves, choć tym razem jest jeszcze większy rozstrzał stylistyczny. Trochę do całości nie pasuje utwór pierwszy -Test Transmission, który zaskakuje mocnym i wyraźnym leadem oraz technopochodną motorykę - nie jest zły, mam nawet do niego słabość, ale nie pasuje do reszty płyty. Troche w nim też zabawy z vokoderem, co daje fajny 8-bitowy efekt. Kolejne dwa utwory to najbardziej typowy dla Spyry łagodny i spokojny styl ambientowy, z dużą ilością ciekawych, ciepłych sampli i trzasków.
Są i dwie kolejne części XyloCity - tu Part 1 i Part 2 a następne dwie na późniejszym Orphan Waves - czyli jazzujące zabawy ksylofonami i innymi elektronicznymi marimbami - ten mikrocykl przypomina bardzo to, co grał Namlook z Bergerem na Polytime. Przedostatnia kompozycja to trwająca blisko 24 minuty suita z elementami industrialu i lekkiej awangardy. A na koniec krótka, stopniowo wyciszająca się, fortepianowa koda. Mocna pozycja w dyskografii.
Back to top
View user's profile Send private message
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Muzyka All times are GMT + 1 Hour
Goto page 1, 2  Next
Page 1 of 2

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group