KaR - VANGELIS

Najciekawsze - najsilniejszych.

Moderatorzy: gharvelt, Bartosz, Dobromir, Moderatorzy

Awatar użytkownika
akukuuu
longplay
Posty: 1339
Rejestracja: 08.02.2009, 13:21
Lokalizacja: Miasto Świętej Wieży

Post autor: akukuuu »

,, na okładce zdjecie Irene Papas nakładające się na cień na murze,
nie bedący profilem jej twarzy.
http://www.youtube.com/watch?v=HmBQ_Yu7H48
W tej zabawie obstawiałem Odes, China, Apocalypse i ,,,,, See You Later. Każda z tych płyt wydaje mi się inna od pozostach pozycji w jego dyskografii.Poniżej początek mojej znajomości z Irene Papas-
wspomnienie z kina Wolnośc :idea:
http://www.youtube.com/watch?v=52fcGhZhaKA
Dzięki wszystkim za dobrą zabawę.
Awatar użytkownika
pesada
maxi-singel analogowy
Posty: 601
Rejestracja: 25.12.2011, 14:43

Post autor: pesada »

Pełna lista wyników KaR Vangelis:

I (1979) Odes (with Irene Papas)

II (1975) Heaven and Hell

III (1994) Blade Runner

04 (1973) L'Apocalypse des Animaux
05 (1979) China
06 (1979) Opera Sauvage
07 (1976) Albedo 0.39
08 (1984) Soil Festivities
09 (1977) Spiral
10 (1973) Earth


11 (1986) Rapsodies (with Irene Papas)
12 (1983) Antarctica
13 (2001) Mythodea — Music for the NASA Mission: 2001 Mars Odyssey
14 (1985) Mask
15 (1980) See You Later
16 (1988) Direct
17 (1998) El Greco
18 (1975) Ignacio/ Entends-Tu Les Chiens Aboyer
19 (1981) Chariots of Fire
20 (1995) Voices
21 (1990) The City
22 (1976) La Fête Sauvage
23 (1996) Oceanic
24 (2007) El Greco: Original Motion Picture Soundtrack
25 (1978) Beaubourg
26 (1985) Invisible Connections
27 (1970) Sex Power
28 (1972) Fais Que Ton Rêve Soit Plus Long Que la Nuit (Poéme Symphonique)
29 (1992) 1492: Conquest of Paradise
30 (2004) Alexander


W zabawie (XXIX rund) wzięło udział łącznie 20 KaRateków,
najwięcej w rundzie XXIII i XXV - po 19, najmniej w rundzie III - 13

Moje Top Ten Vangelisa, oczywiście wybrane tylko z 30 albumów uwzględnionych w KaR,
rozgościło się na miejscach: 1, 2, 4, 6 ,7, 8, 9, 11, 25, 26 Obrazek

Dla porównania - albumy Vangelisa wyjęte z wątku "Elektroniczny Dinozaur Wszech Czasów"
uszeregowane w kolejności zajętych przez nie miejsc
(na "Odes" oraz 18 innych albumów z KaRowej 30 nikt nie oddał tam ani jednego głosu) (w nawiasie - miejsce zajęte w KaRze):

1 (2) Heaven and Hell
2 (9) Spiral
3 (7) Albedo 0.39
4 (4) L'Apocalypse des Animaux
5 (3) Blade Runner
6 (8 ) Soil Festivities
7 (19) Chariots of Fire
8 (20) Voices
9 (5) China
10 (21) The City
11 (25) Beaubourg
Awatar użytkownika
afterc
remaster
Posty: 2308
Rejestracja: 06.12.2008, 15:47

Post autor: afterc »

Słucham teraz płyt Jona and Vangelisa i dziękuję w myślach Wojtkowi za słuszną decyzję ( nie ukrywam, podjąłbym inną ). Muzyka tego duetu, to jednak zupełnie inna stylistyka, inny ciężar, inna broszka po prostu.
Także pominięcie Dragona i Hypothesis było rozsądne, choć troszkę się na to zżymałem. Obecność tych płyt niczego by nie wniosła.

Przyznam, ze najbardziej zdumiewa mnie przedostatnie miejsce 1492. W strzelance na pewno utrzymywałby się długo - jestem jednak przekonany, że kosztem znacznie ciekawszych albumów. Jakoś tak jest, że popularne płyty długo utrzymują się w strzelankach - natomiast KaR stwarza możliwość szybkiego pozbycia się męczącego natręta.
Nie cieszy mnie obecność Direct przed El Greco - ale rozumiem, że muzyka radosna znajduje więcej zwolenników niż przygnębiająca - więc nich i tak będzie.

Elektroniczny Dinozaur Wszech Czasów to było coś tak przypadkowego, że trudno coś z sensem napisać ( i brać w tym udział ). Tego typu podsumowania, powinny być robione dwuetapowo - listy wyłaniają 30, natomiast inny system wartościuje laureatów ( przy minimalnej liczbie uczestników na poziomie 15 sztuk ).
Awatar użytkownika
Koniu
epka analogowa
Posty: 938
Rejestracja: 23.09.2013, 11:28
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Koniu »

Dla mnie wygrana Odes to wielka niespodzianka. Nigdy bym nie pomyślał przed pierwszym głosowaniem, że zajdzie na sam szczyt. Nie doceniłem Dinozaurów! Moja wymarzona piątka poza H&H i Odami to Mthodea i China, Earth lub Spiral. Ale jak odpadła Mythodea, zacząłem gorliwie popierać Ody, które są dla mnie taką namiastką Mythodei. Muzyka V. jest bardzo różnorodna i przede wszystkim genialna. Może jest kilka albumów, o których można powiedzieć: słabe, nudne itp.
Awatar użytkownika
Maciek
box
Posty: 8813
Rejestracja: 15.04.2007, 02:31

Post autor: Maciek »

Koniu pisze:Moja wymarzona piątka poza H&H i Odami to Mthodea i China, Earth lub Spiral
Z jednej stron słabe miejsce Mythodei mnie rozczarowało, a z drugiej strony, biorąc pod uwagę fakt, ilu głosujących się w nią nie wsłuchało ;), to i tak nie trzymała się tak źle w zestawieniu.
Swojego numeru jeden u Vangelisa nie mam - pierwsza piątka zmienia się u mnie bardzo dynamicznie, w zależności od nastroju i innych okoliczności towarzyszących.
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Awatar użytkownika
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami
Posty: 25856
Rejestracja: 12.04.2007, 17:31
Lokalizacja: Lesko

Post autor: WOJTEKK »

Dość długo zastanawiałem się, czy włączyć płyty J&V do plebiscytu , czy nie. Szczególnie, że pierwsze trzy bardzo lubię. Ale stwierdziłem, że duet to jednak zespół, to jeżeli J&V to dlaczego nie Aphrodite's Child? Ich było raptem 3, tylko jednego więcej. Muzycznie Vangelis robił podobne rzeczy do J&V - np. See You Later. Natomiast co do Dragona i Hypothesis, tu sprawa była dużo łatwiejsza - to nie są wydawnictwa oficjalne. Bo gdyby włączyć te płyty, to wtedy pozostaje dużo innych rzeczy - np. ścieżki dźwiękowe do Bounty, Cafalvego, Zaginionego, Gorzkich Godów etc - ile osób to zna? A dostęp nie jest specjalnie łatwy. Poza tym mielibyśmy dwóch Blade Runnerów - bo oficjalny i EE. Dlatego IMO pozostanie tylko przy albumach oficjalnych było wyjściem najlepszym z możliwych.
-
Co do Mythodei - widzisz Maćku - gust jak dupa - każdy ma własny. Je ze swojej strony mógłbym powiedzieć, że rozczarowało mnie miejsce Rydwanów bo 19ste miejsce dla tak dobrej płyty, to powód, żeby tych wszystkich dyniożarłow wysłać do ortopedy, bo do laryngologa już za późno. :D Oprócz El Greco OST, każdą z płyt pana V znam przynajmniej 8-10 lat i Mythodea nigdy nie należała i nie będzie należeć do moich ulubionych. Kwestia gustu. Poza tym 13 miejsce nie jest wcale takie najgorsze.
Chociaż wydaje mi się, że Ody na pierwszym miejscu to trochę przypadek - wynik wcześniejszych wyżynek.
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Awatar użytkownika
afterc
remaster
Posty: 2308
Rejestracja: 06.12.2008, 15:47

Post autor: afterc »

Oczywiście że cały układ jest wynikiem wyżynek. Gdy wyrżną nam ulubiony album, przenosimy głosy na następny w kolejności. Mechanizm strzelanki jest identyczny - tylko trudniej przyfasolić świętej krowie - jak to Jakuz pięknie określił : albumom funkcjonującym w powszechnym rozumieniu (jakkolwiek to rozwinąć) - jako dobre, ważne, znaczące w dyskografii wykonawcy. Nieistotne, że zestarzały się, zwietrzały i przewartościowały - są znaczące i mają być wysoko.

Inny aspekt - głosujemy przede wszystkim na albumy, które lubimy. Niektórzy lubią te bezwysiłkowe, inni te, przy osłuchaniu których należy się pomęczyć. Pomiędzy nimi kompromisu nie ma. Mythodea i El Greco nie miały więc szans - to muzyka, którą należy oswoić - tymczasem inne płyty V. podobają się od razu.
Awatar użytkownika
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami
Posty: 25856
Rejestracja: 12.04.2007, 17:31
Lokalizacja: Lesko

Post autor: WOJTEKK »

Misiu - nie wpieraj w nas jak w Żyda chorobę, że El Greco i Mythodea to takie straszne arcydzieła tylko my takie prostaczki, które nie są wstanie docenić wielkości dzieła. Tak jak już pisałem wcześniej - słucham tego już 10 lat i nie będę piał z zachwytu na ich temat tylko dlatego, że tak wypada. Od czasu do czasu słucham, nawet lubię, ale bez egzaltacji.
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Awatar użytkownika
afterc
remaster
Posty: 2308
Rejestracja: 06.12.2008, 15:47

Post autor: afterc »

Nie straszne, ale wielkie. El Greco większe.
I nie prostaczki - bo przecież wygrały Ody 8)

Poza tym, chodziło mi jedynie o rozróżnienie pojęć : LUBIĆ i CENIĆ.
Często cenimy coś, czego nie lubimy - i na takie albumy nie głosujemy. Stąd kilka zaskakujących rozwiązań w ostatnim KaRze.
Posłużę się swoim przykładem - nawet cenię Albedo i Spiralę, bo wniosły coś tam do muzyki elektronicznej, ale nie cierpię tych albumów. Jeśli po drugiej stronie brak obrońców, którzy je lubią - albumy wypadają. To nie jest wyrzynanie konkurencji - to jest normalny tok gry.
Awatar użytkownika
pesada
maxi-singel analogowy
Posty: 601
Rejestracja: 25.12.2011, 14:43

Post autor: pesada »

Z uwagami afterca dotyczacymi systemu KaR całkowicie sie zgadzam, proponowałbym jedynie
scislejsze trzymanie sie okreslonej godziny publikowania kolejnych podsumowan (afterc celnie wytłumaczył dlaczego)
oraz zapisanie w regulaminie zabawy lub po prostu przyjecie przez aklamacje, ze KaRatecy,
ktorzy nie oddali ani jednego głosu w poczatkowej fazie zabawy, nie powinni głosowac rowniez w jej finale.
Bo to nie fair w stosunku do reszty graczy i moze wypaczyc ostateczny wynik!

Tak zrobili Jakuz i Cure w KaR Vangelisa, tak zrobiłem ja w KaR Nazareth.
Jesli popsułem tym komus zabawe to przepraszam. Na pewno nie bede sie tym chełpił
i wysyłał innych do okulisty. Z mojej strony było to pierwszy i ostatni raz!

_______

Dziwi mnie, ze Ci ktorzy pomogli wygrac "Odom", nie wspomnieli ani słowem "Rapsodii".
A przeciez to własnie ten album jest, i stylistycznie, i realizacyjnie im najblizszy, a nie jakas "Mythodea".
Tymczasem tylko ja i greg66 dalismy mu plusy.

Tych pominietych albumow jest troszke wiecej niz "Dragon" i "Hypothesis". Do tych wyliczonych przez WOJTEKKa
wypada dodac przynajmniej np. bootlegi "Apokalipsy" (z inna niz na oryginalnym wydaniu muzyka) i "Cousteau".

"Mythodea" i "El Greco" to po prostu rozszerzone remiksy, ktorych oryginałami nawet pies z kulawa noga sie nie interesował. Obrazek
Zgoda to muzyka, ktora nalezy oswoic, ale jak sie to juz uczyni, to słuzy co najwyzej jako zwierze pociagowe,
bo oswajacze ujezdzaja juz inne rumaki typu Ludwig van Beethoven, Franz Liszt, Gustav Mahler czy Dmitrij Szostakowicz.
Przy całym szacunku dla Vangelisa, takim rumakiem to on nigdy nie bedzie.
Dlatego preferuje go w tym, w czym jest naprawde dobry, czyli w rocku elektronicznym.
A tu, ani "Spirali", ani "Albedo" pominac sie nie da, a probowac nie wolno!

Zwolennicy remiksow twierdzacy, ze to przestarzała muzyka niech cierpliwie czekaja.
Vangelis w duzej mierze wypalił sie juz z pomysłow, wiec niewykluczone, ze jeszcze opublikuje
ktores ze swoich genialnych wczesnych dzieł, z dołozona orkiestra symfoniczna.
Na koncertach juz tak czynił.
Awatar użytkownika
afterc
remaster
Posty: 2308
Rejestracja: 06.12.2008, 15:47

Post autor: afterc »

pesada pisze:zapisanie w regulaminie zabawy lub po prostu przyjecie przez aklamacje, ze KaRatecy,
ktorzy nie oddali ani jednego głosu w poczatkowej fazie zabawy, nie powinni głosowac rowniez w jej finale.
Bo to nie fair w stosunku do reszty graczy i moze wypaczyc ostateczny wynik!
Mowy o tym być nie może.
Gra jest otwarta - a im więcej osób głosuje - tym jej wynik bardziej miarodajny.
Każdy może się przyłączyć i odłączyć w dowolnym momencie ( bo czyjeś odłączenie ma taki sam wpływ na wynik - jak dołączenie, prawda ? )
Awatar użytkownika
pesada
maxi-singel analogowy
Posty: 601
Rejestracja: 25.12.2011, 14:43

Post autor: pesada »

afterc pisze:Mowy o tym być nie może.
Gra jest otwarta - a im więcej osób głosuje - tym jej wynik bardziej miarodajny.
Jak najbardziej! więc im więcej osób zagłosuje, i im wcześniej :!:, i im częściej :!:, tym lepiej, prawda? Obrazek
afterc pisze:Każdy może się przyłączyć i odłączyć w dowolnym momencie ( bo czyjeś odłączenie ma taki sam wpływ na wynik - jak dołączenie, prawda ? )
Nieprawda! Czyjeś odłączenie można wkalkulować we własną strategię
- ten już (1,2,5,9 razy - im częściej tym lepiej; patrz: wyżej) głosował, więc może, i ma prawo, wrócić
(patrz: mahavishnuu w KaR Vangelis, nikt by mu nie miał za złe, gdyby wrócił, za to wielu się z tym liczyło).

Natomiast nagłe przyłączenie się, ni stąd ni zowąd, jest ciężko kalkulowalne!
a w przypadku, gdy uczyni to więcej osób, wręcz niemożliwe do skalkulowania!
I (najczęściej) niszczy, nieraz wielorundową, strategię uczciwych graczy, "męczących się" od początku.
A przez to wypacza wynik końcowy! i jest very unfair!
Tym bardziej, że nikomu z tych, którzy, i z jakichkolwiek powodów, nie biorą udziału od początku,
nie zabrania się poinformować pozostałych - hej, dołączę później.

Czy naprawdę nawet w KaRze musi panować beznadziejne, lewackie "róbta, co chceta"? Obrazek
Awatar użytkownika
Tilion
japońska edycja z bonusami
Posty: 3535
Rejestracja: 27.07.2011, 19:07
Lokalizacja: Ostrów Wlkp/Wrocław

Post autor: Tilion »

pesada pisze:Czy naprawdę nawet w KaRze musi panować beznadziejne, lewackie "róbta, co chceta"?
ekhm ekhm, nie zapędzasz sie oby znowu nieco za daleko?
the same old rock
Awatar użytkownika
afterc
remaster
Posty: 2308
Rejestracja: 06.12.2008, 15:47

Post autor: afterc »

Nieważne kto głosuje, kto się przyłącza, odłącza. Konfrontujemy nasze upodobania z ciekawości i dla emocji.
Możesz kalkulować, knuć i kombinować - a i tak wygra ten album, który najbardziej lubią głosujący. Lub chociaż cenią.
Awatar użytkownika
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami
Posty: 25856
Rejestracja: 12.04.2007, 17:31
Lokalizacja: Lesko

Post autor: WOJTEKK »

Okej - pytanie z typu kłopotliwych - u kogo Ody były nr1, albo przynajmniej na pudle?
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
ODPOWIEDZ