Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

ALBUM ROKU 2001 (nadal 20 lat później!)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 24, 25, 26 ... 32, 33, 34  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
akond
maxi-singel analogowy


Dołączył: 04 Wrz 2020
Posty: 519
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 15.04.2021, 07:11    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Bo twórczość Sainkho jest bardzo różnorodna, i ma na koncie także albumy, które zbliżają się do muzyki pop.

A nawet coś na kształt przeboju:
Dance of The Eagle
(ze wspomnianego przez Freefalla albumu).
.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
akond
maxi-singel analogowy


Dołączył: 04 Wrz 2020
Posty: 519
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 15.04.2021, 07:18    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Paweł napisał:
(...) ale uważam, że każdy ciekawy świata, świata dźwięków, świata muzyki powinien przesłuchać przynajmniej jeden kawałek (a nuż Go wciągnie i przesłucha więcej!), żeby wiedzieć, że coś takiego istnieje... Po prostu...

Fajnie, że to napisałeś, bo tak naprawdę to znacznie istotniejsze od tego, czy ktoś łaskawie zechce rzucić tym płytom jakiś punkcik... I gdyby komukolwiek trafiła się okazja posłuchania Sainkho na żywo, to gorąco namawiam, żeby jej nie przepuścić.
.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
akond
maxi-singel analogowy


Dołączył: 04 Wrz 2020
Posty: 519
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 15.04.2021, 13:02    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Mało rocka w roku? Dorzućmy więc pozycję lepszą od większości z tych, które już są w zestawieniu.

Wynn, Steve - Here Come The Miracles
Ktoś pamięta The Dream Syndicate? (ale nie to nowojorskie z lat 60-tych, tylko kalifornijskie z 80-tych). Oto solowe opus magnum wokalisty tej grupy - dwupłytowy zestaw, w najlepszej tradycji amerykańskiego singer-songwriterstwa z górnej półki.
Słychać tu wszystko - od Dylana, VU / Lou Reeda, The Stooges / Iggy Popa, przez Neila Younga z Crazy Horse (bo to równocześnie świetny album gitarowy! prócz lidera jeszcze Chris Brokaw), po R.E.M. i Waitsa; retro, ale przefiltrowane przez nowofalowo-postpunkową wrażliwość.
This music has that loose all-American feel that can not be duplicated by anywhere else in the world. Komu brakuje w roczniku takich klimatów, niech nie omieszka rzucić uchem.
.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Duch 1532
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 3161
Skąd: Breslau, Schmiedefeld

PostWysłany: 15.04.2021, 13:43    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

akond napisał:
po R.E.M.
A brzmiało już tak dobrze Wink

Postaram się zbadać.
_________________
(...) PSIGŁÓW jest Zwierz w Egypskich Puszczach, nakształt Człeka, ale głowę psią mający (...). To ma do siebie podziwienia godne, że co godzinę puszcza urynę, od godziny do godziny to czyniąc 24 razy. (...) Czasem bywała ta bestya za ciekącą Klepsydrę.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
remaster


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 2076

PostWysłany: 15.04.2021, 15:56    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Duch 1532 napisał:
A brzmiało już tak dobrze

Laughing
Nie podchodziłbym do sprawy tak negatywistycznie, ale przyznam, że tegoroczna płyta REM była jedną z tych, o których postanowiłem... nie pisać Wink

I ja czuję się zachęcony do zbadania i niniejszym dopisuję, korzystając z rzadkiej sytuacji, że mam do dopisania tylko jeden tytuł, he he.

akond napisał:
to znacznie istotniejsze od tego, czy ktoś łaskawie zechce rzucić tym płytom jakiś punkcik

Oczywiście. To się chyba rozumie samo przez się.

akond napisał:
I gdyby komukolwiek trafiła się okazja posłuchania Sainkho na żywo, to gorąco namawiam, żeby jej nie przepuścić.

A to tym bardziej!!

Tymczasem...

bananamoon napisał:
4Walls "And The World Ain't Square" - Phil Minton oraz Veryan Weston grają tutaj pierwsze skrzypce; oto poruszające pieśni na głos i fortepian podkreślone dżezowatą rozpierduchą perkusji i kontrabasu - mocny przekaz!


Muszę powiedzieć, że kiedy usłyszałem pierwszy utwór, to zgłupiałem Shocked Absolutna rewelacja. Słowo "pieśni" ma tu wydźwięk totalny. Słowo "rozpierducha" również znajduje swój wydźwięk bez pudła! Później na tej płycie jak dla mnie trochę przydużo awangardowych skrzypień i bezformia - właściwie mogę powiedzieć, że podoba mi się tam, gdzie jest wokal, bo wtedy pojawia się ten życiodajny kontrast: niby "pieśni", ale wykręcone w kosmos, głos wchodzi w niesamowity dialog z fortepianem, a o sekcji już wszystko wyżej zostało napisane Wink Tam, gdzie głosu brakuje, robi się to dla mnie zbyt w jedną stronę przekrzywione.

Nooo, ale myślę, że utwór The Anarchist's Anthem wskakuje przebojem do katalogu najlepszych utworów rocznika Exclamation He he, do katalogu pełnego utworów z Toxicity i prowadzonego ze swadą przez, oczywiście, Brooklyńską radę Żydów Very Happy
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
remaster


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 2076

PostWysłany: 16.04.2021, 17:21    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Nie wiem, jak to się stało, że nikt jeszcze o tej płycie nie napisał - w starym plebiscycie było nawet wysokie miejsce (znaczy niezbyt wysokie, ale i nie takie złe)... czyżby teraz klątwa antyrockowa?...

Oto płyta, która - gdyby zrobić ranking pt. "najlepsza pierwsza minuta albumu" - byłby u mnie w ścisłym topie:

Rammstein - Mutter

Początek, rozwijanie się tej płyty od niepokojących smyków przez zdławiony jeszcze, jak spod ziemi, wokal, aż do pełnego uderzenia CZADU, to absolutny majstersztyk. Rammsteina wiem, niektórzy nie tolerują (pamiętam jak Budzy kiedyś skwitował: "obleśny czar NRD" czy jakoś tak Wink), ale ten początek... Najlepsze, co kiedykolwiek nagrali. Nie ten album (choć jeden z lepszych), nie ten utwór (choć jeden z lepszych), ale ten właśnie początek.

Sama płyta zaś oczywiście sprawia dość długo wrażenie, że jest również najlepsza, a także że na moim podium jej zabraknąć nie może, ale... Niestety jest z nią tak, że pierwsze sześć utworów to pełne pięć gwiazdek, natomiast kolejne pięć - o wiele słabiej. Ja takie granie generalnie chętnie łykam, a obleśny czar Rammsteina (do pewnego momentu w dyskografii) też mnie po prostu czaruje, ale niestety po szóstym utworze mogę równie dobrze słuchać, jak nie słuchać. Strasznie kwadratowo, że tak powiem Wink

Jednak clue leży w tej pierwszej części - to była całkiem nowa odsłona zespołu. Tanzmetal świetnie się sprawdził, ale poszli duży krok dalej i wprowadzili melodie! I uczucia! I okrutne piękno! Wink Może sobie ktoś sarkać na te patetyczne tony, chóry i inne, ale do mojej prostej natury to trafia. Ciekawe jako kto zostanę dla odmiany zdemaskowany Wink

Oczywisty top rocznika, ale gdzie i czy jednak trafi na to podium - kto wie?

Ciekaw jestem niezmiernie, czy w notowaniu ogólnym to będzie bolesny spadek na łeb, na szyję, bo o Rammsteinie na forum bardzo mało słychać, odkąd tu wszedłem.
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 22119
Skąd: Lesko

PostWysłany: 16.04.2021, 18:34    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Do listy:

King, Carole - Love Makes The World - typowa płyta pani King - kilka bardzo porządnych piosenek, nieco staroświeckich, chociaż momentami brzmi to stosunkowo nowocześnie, bo niejaki Babyface maczał w tym palce. Mi się podoba
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
digipack


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 2537

PostWysłany: 16.04.2021, 21:50    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Crazy napisał:
Nie wiem, jak to się stało, że nikt jeszcze o tej płycie nie napisał...


No jak to nie napisał, jak napisał! U mnie na pewno w pierwszej dziesiątce (a może i jedenastce)!

Bo to nie jest płyta do słuchania, tylko do oglądania - teledysków Smile

Włączmy dla relaksu Ich Will
https://www.youtube.com/watch?v=EOnSh3QlpbQ

i mój nr jeden rammsteinowy Sonne:
https://www.youtube.com/watch?v=TQv7UbY7RXo

a gdy kończą się teledyski, to i kończy się płyta...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Duch 1532
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 3161
Skąd: Breslau, Schmiedefeld

PostWysłany: 16.04.2021, 22:06    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Wielką stratą dla tej płyty było, że nie umieścili na niej powstałego wówczas Ohne dich. Wtedy byłby to z mojego punktu słyszenia ich zdecydowanie najlepszy album.
_________________
(...) PSIGŁÓW jest Zwierz w Egypskich Puszczach, nakształt Człeka, ale głowę psią mający (...). To ma do siebie podziwienia godne, że co godzinę puszcza urynę, od godziny do godziny to czyniąc 24 razy. (...) Czasem bywała ta bestya za ciekącą Klepsydrę.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
B.J.
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11131

PostWysłany: 17.04.2021, 02:46    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Jimi Hendrix Experience, The - Live in Ottawa
Występ z 19 marca 1968 r. całkowicie zdominowany przez gitarę. Można nie znać, ale warto posłuchać, jeśli ceni się sceniczny spontan i unikalny geniusz wykonawczy. Dla fanów.


Proszę o dopisanie.
_________________
In pfecutione. extrema S.R.E. fedebit.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Oleeks
kaseta "chromówka"


Dołączył: 05 Kwi 2015
Posty: 181
Skąd: Szczecin

PostWysłany: 17.04.2021, 08:53    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Zostałem poproszony o polecenie kilku pozycji z gatunku alt-country. Z chęcią to zrobię, ale pierw muszę się zapoznać z najważniejszymi pozycjami. Na ten moment kilka moich spostrzeżeń z przesłuchanych przeze mnie płyt.

Mercury Rev - All Is Dream

Pierwsze zetknięcie z tym zespołem. Do płyty będę wracał, bo to ciekawe, niezwykle melodyjne podejście do nowoczesnej psychodelii. To odróżnia ten materiał od chociażby The Flaming Lips, którego fanem nie jestem wcale, a oba zespoły bywają zestawiane jako pionierzy takiego grania. Polecam szeroko pojętej sekcji alternatywnej i smętnej Wink

Whiskeytown - Pneumonia

Album z którym mam problem. Przedstawiciel alternatywnej sceny country. Z jednej strony jawi mi się jako uosobienie tego, czego w muzyce alternatywnej nie lubię, a z drugiej jest to naprawdę przyjemne i lekkie wydawnictwo. Ktoś napisał, że to "nic więcej niż pop-rockowe piosenki w westernowym sosie". Zainteresowanie sami sprawdzą i ocenią. Ode mnie polecanko.

Four Tet - Pause

Kilku z moich obserwujących na RYM całkiem nieźle wyceniło to wydawnictwo. Pierwsze (i jak na razie ostatnie) przesłuchanie raczej rozczarowujące. To muzyka elektroniczna z folkowymi naleciałościami, tzw. folktronica. Nie kupuję chyba tej stylistyki, choć dam tej płycie jeszcze szanse. Jak dostanie punkty, to znaczy, że zdanie zmieniłem Smile

Windy & Carl - Consciousness

A to akurat łykam bez popitki. Ambient (choć fachowcy powiedzą, że to drone) połączony z dream popem. Świetnie się tego słucha. Jedno z większych odkryć rocznika u mnie.

The Strokes - Is This It

Te kultowe w niektórych kręgach wydawnictwo w ogóle do mnie nie przemawia. Granie w indie-rockowej stylistyce. Z jakiegoś powodu jest to płyta ważna, choć dla mnie to najzwyklejsze w świecie alternatywne gitarowanie. Być może melodyjne, ale w żaden sposób nie przekonujące.

Black Rebel Motorcycle Club - B.R.M.C.

Tutaj również jest gitarowo, brzmienie w pewnych momentach jest wręcz garażowe. W odróżnieniu od The Strokes mamy tutaj coś interesującego w warstwie brzmieniowej, niekiedy jest to ściana dźwięku niczym z klasyków shoegaze, innym razem są to nieśmiałe nawiązania do muzyki psychodelicznej. Jeśli miałbym polecić stricte gitarowe wydawnictwo, byłby to właśnie ten album.

The Angels of Light - How I Loved You

Swans w wersji country. Brzmi absurdalnie, ale w tym szaleństwie jest metoda. Bardzo udane wydawnictwo, choć momentami wydaje mi się zbyt rozwleczone w czasie.

Tim Hecker - Haunt Me, Haunt Me Do It Again

A to akurat album, który mógłby trwać w nieskończoność. Początek artystycznej drogi promowanego niekiedy na forum Tima Heckera jest nad wyraz udany. Jedna z tych pozycji do której będę wracał jeszcze długo po zakończeniu plebiscytu.


Na ten moment to tyle. Oddaje głos do studia Cool
_________________
Normalność to pojęcie względne, natomiast nienormalność jest cechą immanentnie przypisaną do geniuszy - Marian Paździoch
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 22119
Skąd: Lesko

PostWysłany: 17.04.2021, 09:11    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Mercury Rev - All Is Dream to kapitalna płyta, "Deserter's Song" jest na podobnym poziomie - ładne melodie, efektowne aranżacje. Ale zaraz przyjdzie Duch i powie, że błeee, bo najlepsze "Boces"
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
akond
maxi-singel analogowy


Dołączył: 04 Wrz 2020
Posty: 519
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 17.04.2021, 09:58    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Najlepsze to jest oczywiście Yerself is Steam Smile.
.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
remaster


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 2076

PostWysłany: 17.04.2021, 11:09    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Oleeks, czyli co, dopisujemy? Wszystkie, łącznie z tymi, co Cię nie przekonują? Wink
(część tak czy inaczej już jest)

Duch 1532 napisał:
Wielką stratą dla tej płyty było, że nie umieścili na niej powstałego wówczas Ohne dich.

No tak. Kończący płytę Nebel jest przyjemny, ale raczej taki "może być". Wielu moich znajomych wprawdzie Ohne dich odrzuca jako pociągnięcie miękkiej stylistyki za daleko, ale ja łykam be popitki!

Duchu, a jak tam Iva Bittova? Posłuchałeś w końcu? U mnie będzie pewnie bić się z Rammsteinem o miejsce, tylko jeszcze nie wiadomo o które.


Żeby wpis ten był jeszcze bardziej eklektyczny, przyznam się, że ostatnio znalazłem na półce jeszcze jedną pozycję z 2001:



(to tylna okładka, ale fajniejsza)

Myślałem, że ee, no spoko, ale dajmy spokój, jednak po przesłuchaniu pierwszym nie mogłem dać spokoju i przesłuchałem również drugi i trzeci Smile Jest tam kilka momentów trochę gorszych do słuchania (szczególnie na końcu), ale ogólnie bardzo dobry kawałek filmowej muzyki do jednego z najlepszych filmów roku (Talerz pytał kiedyś prowokacyjnie, jak bardzo rewelacyjny jest wg mnie ten rok w muzyce - tego nie wiem, ale w filmie to wysoce rewelacyjny!). Kilka bardzo udanych melodii, jak zwykle na soundtrackach różnorako opracowanych, dobrze przywołany klimat filmu.
Wpiszę więc:

Mychael Danna - Monsoon Wedding

żeby sobie zagłosować samemu i zwiększyć współczynnik niekompatybilności Razz

--

Ach, no i terminy - zauważyłem, że na pierwszej stronie widnieją nadal te asekuranckie, tymczasowe daty. Zmieniłem termin finału z "wstępnie planowany" na "odbędzie się" i potwierdzam 6 czerwca.
Listy proszę słać od 1 maja, żeby już zaokrąglić. Ja skorzystam z wyrozumiałości tu piszących i swoją listę przygotuję na połowę maja, do tego czasu nie będę miał żadnych przecieków od Talerza, a potem już będę pilnie śledził, kto wysyła głosy nieważne Twisted Evil
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Duch 1532
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 3161
Skąd: Breslau, Schmiedefeld

PostWysłany: 17.04.2021, 19:30    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Crazy napisał:
Duchu, a jak tam Iva Bittova? Posłuchałeś w końcu?
Obawiam się, że jeszcze nie Crying or Very sad Ale na pewno to zrobię, czy to przy okazji rankingu, czy bez.
akond napisał:
Najlepsze to jest oczywiście Yerself is Steam Smile
Obawiam się, że to może być prawda Very Happy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 24, 25, 26 ... 32, 33, 34  Następny
Strona 25 z 34

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group