Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

ALBUM ROKU 2001 (nadal 20 lat później!)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 29, 30, 31, 32, 33  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
I&I
digipack


Dołączył: 15 Paź 2010
Posty: 2711
Skąd: KRK

PostWysłany: 01.05.2021, 21:21    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

I zapomniałem dodać, że mam jedną płytę Pierończyka "Busem po Sao Paolo", ale to rocznik o pięć lat młodszy.

Dobra rzecz, a może lepsza niż dobra.





Busem
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Paweł
epka analogowa


Dołączył: 02 Wrz 2019
Posty: 879

PostWysłany: 01.05.2021, 22:31    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Crazy napisał:
Tymczasem bez kolejki a na gorąco wepchnął się do odsłuchów w/wym Pierończyk, ale jakoś póki co mnie nie przekonuje... może trzeba będzie mu powiedzieć "pan tu nie stał" Wink


Mój pierwszy kontakt z tą płytą także nie był szczególnie satysfakcjonujący. Początkowo mi się podobała, ale od pewnego momentu zaczęła mnie nużyć (podobny problem, "syndrom pierwszego odsłuchu", sygnalizował esforty). Dałem jej jednak kolejną szansę i nie żałuję!

I&I napisał:
Byłbym zapomniał. I dziękuję Ci (Paweł) za namiar na reggae-numer Van Der Graaf Generator. B. dobry.


Fajnie, że się spodobał. Wink

A Busem po Sao Paulo warto będzie sprawdzić!
Tymczasem umknęło mi, że Pierończyk wydał w 2001 roku jeszcze jedną płytę: Gray Days (na razie nie słuchałem), nagraną razem z – całkiem popularnymi na Forum – braćmi Oleś. Zna ktoś?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
I&I
digipack


Dołączył: 15 Paź 2010
Posty: 2711
Skąd: KRK

PostWysłany: 01.05.2021, 22:48    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Paweł napisał:


A Busem po Sao Paulo warto będzie sprawdzić!
Tymczasem umknęło mi, że Pierończyk wydał w 2001 roku jeszcze jedną płytę: Gray Days (na razie nie słuchałem), nagraną razem z – całkiem popularnymi na Forum – braćmi Oleś. Zna ktoś?


Przepraszam Szanownego Crazy'ego za wtręty nie na temat rocznikowy, ale trza kuć żelazo póki gorące.

Rzeczonej prze Pawła nie znam, ale polecam z 2013 roku. Wespół ze Skoliasem. B. polecam.

Oleś Skolias

Muzyka pełną gębą. Nasza, polska Very Happy





PS Szukasz freaka polskiego, to mamy freaka (nie licząc Roberta Brylewskiego Wink

Live
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Paweł
epka analogowa


Dołączył: 02 Wrz 2019
Posty: 879

PostWysłany: 02.05.2021, 13:11    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

I&I napisał:
Oleś Skolias


Dzięki, odnotowane – do sprawdzenia! Nie spodziewałem się muzyki żydowskiej (?) (choć naszej, polskiej Wink), ale podlinkowany utwór brzmi interesująco. A ten koncert w Dworku Białoprądnickim (z innego wątku) – ciekawy klimat. Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
remaster


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 2066

PostWysłany: 02.05.2021, 19:31    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

A jednak.

Crazy napisał:
Angelo Badalamenti - Mulholland Drive
(...) chociaż ja nie przepadam za tym soundtrackiem i pewnie na niego nie zagłosuję (...). Jest tam zdecydowanie za dużo nieokreślonych buczeń, które świetnie się sprawdzają w tle niepokojącej sceny, ale do słuchania to się dla mnie nie nadaje (ale może zwolennicy ambientów by docenili ). Tym niemniej dużo piękna na tej płycie jest zaklęte...

Naiwny byłem sądząc, że moje wewnętrzne "ja" pozwoli mi ominąć Badalamentiego. Włączyłem i odpłynąłem... w ten przejmująco smutny świat filmu Mulholland Drive, kadry stanęły przed oczyma, niepokój zaczął dławić, silencio...!
Tak, są tam fragmenty, których w zasadzie nie tyle nie mogę słuchać, co raczej nic nie słyszę Wink (pamiętam, że na forach lynchowskich się na mnie za to oburzali!). I serio sobie myślę, że tutejsi miłośnicy brzmień ambientowych mogliby znaleźć w tym coś dla siebie.
Dla mnie są inne fragmenty, ale jest ich większość i doprawdy, Angelo jest geniuszem.

Jak ten film się (muzycznie!) zaczyna.

ps. Bracia Oleś z Jorgosem nad wyraz interesujący!
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
digipack


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 2532

PostWysłany: 04.05.2021, 07:42    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

A więc ruszyła lawina, której nie można już zatrzymać... Potwierdzam odbiór listy nr 2 od Clive Codringher

Przecieki cząstkowe z lokali wyborczych będę przeciekał co każdą "piątkę". Na razie jest zróżnicowanie Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
B.J.
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11110

PostWysłany: 04.05.2021, 12:10    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

A ja proszę o dopisanie takiej płyty:
Philadelphia Experiment, The - The Philadelphia Experiment
Eksperyment jest głównie jazzowy, a polega na tym, że się spotyka trzech ludzi z różnych muzycznych krain i grają - także z udziałem gości.
Nieźle to wyszło.
Tak, ten z prawej to Christian.
_________________
In pfecutione. extrema S.R.E. fedebit.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
digipack


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 2532

PostWysłany: 05.05.2021, 07:19    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Potwierdzam odbiór listy nr 3 od kolegi Taribo West (Italians Do It Better Wink )

Nie sposób się nie uśmiechnąć, albowiem zróżnicowanie narasta i narasta...Po trzech listach, gdzie oddano kolejno głosy na 13, 25 i 40 (razem 78 ) albumów na liście wyników mamy 73 pozycje Smile Tak więc tylko sześć albumów się powtórzyło na dwóch listach, żaden na trzech.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
akond
maxi-singel analogowy


Dołączył: 04 Wrz 2020
Posty: 507
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 05.05.2021, 07:29    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Je jestem ciekaw, ile osób posłuchało czegoś z propozycji Taribo - bo zgłosił sporo rzadkich, a bardzo interesujących rodzynków.
.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
esforty
remaster


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 2276
Skąd: Łódź

PostWysłany: 05.05.2021, 08:49    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Michael Mantler – Hide And Seek
Poruszony, zgoda - opis bananamoon-a, owemu poruszeniu nadał sankcję wyższą, zawartością Many Have No Speech, po ten materiał sięgałem z nadzieją. Odbiłem się, jak młody kurczak o starego gąsiora, tym razem. Nie, żebym rozgryzł geniusz tego Twórcy, ale nie oparłem się wrażeniu, że p. Mantler , przy tym zadaniu, ustąpił miejsca warstwie lirycznej. Pozwolił wybrzmiewać duetom Hyldgaard- Wyatt a ja z narastającym wzburzeniem, szacowałem możliwość, że oto jestem na ćwiczeniu z opery współczesnej. Spotkanie/kolizję upubliczniam jednak, bo miejscowi <wyjadacze> awangardy jakąś satysfakcję, mieć mogą.

David Murray Power Quartet – Like A Kiss That Never Ends - Como Un Beso Que Nunca Se Acaba
Tu zupełnie odwrotnie, jedna z bardziej przystępnych rzeczy Mistrza, co nie znaczy: bez wartości.
Knajpiany jazz tylko z nazwy. To, że nie ma tu motywu odkrywania, zdobywania... zostało zastąpione konsumpcją, metaforycznie, kilku porcji szlachetnego bourbona (nie znam się na gatunkach), który przeniesie nas w stan błogości. Nawet jeśli chwilami saksofon Murraya, wspina się na wysokie rejestry, coś sugerując, to sytuacja jest kontrolowana, w myśl, jakże mądrej maksymy: nie mieszajmy alkoholi!. I ten aspekt wykonawczego polotu, zapewne, zdecyduje o obecności na liście.

Jeszcze sobie dam trochę czasu, ale obecnie na szczycie mojej listy Iva Bittová & Čikori Shocked
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Taribo West
pocztówka dźwiękowa


Dołączył: 06 Kwi 2021
Posty: 31

PostWysłany: 05.05.2021, 11:08    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

I would like to promote some of the album i really love and that maybe are less known

高円寺百景 [Koenji Hyakkei] - Nivraym
This is the best Zeuhl album (together with Magma KA) of the last 40 years.

Babasónicos - Jessico
This is one of the most important album in Argentinian Rock History. They can remember a little Red Hot Chili Pepper (but Baba are better). Great example of successfull album with great quality

Kenso - Ken-son-gu-su
Kenso are the best jazz rock band of 80's and 90's, this live album is their top.

Artsruni - The Live Cuts 2000-2001
They are from Armenia and their music is an incredible mix of symphonic prog, jazz rock and folk

Mode Plagal - Mode Plagal III
The best Mode Plagal album: Greek musix mixed with prog and jazz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Paweł
epka analogowa


Dołączył: 02 Wrz 2019
Posty: 879

PostWysłany: 05.05.2021, 11:55    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

akond napisał:
Ja jestem ciekaw, ile osób posłuchało czegoś z propozycji Taribo - bo zgłosił sporo rzadkich, a bardzo interesujących rodzynków.


Ja na razie nic nie słuchałem, ale przynajmniej kilka tytułów (nie tylko z powyższego wpisu, aczkolwiek faktycznie z Koenji Hyakkei na czele – Taribo West, I don't know your albums, but your all recommendations are very interesting. Thank you!) będę chciał sprawdzić.

Gorzej, że czasu coraz mniej, a płyt, które chcę przesłuchać, jest mnóstwo. Muszę zacząć bardziej skupiać się na Waszych polecankach, zamiast oddawać się nostalgicznym, nieraz podejrzanym, wspomnieniom. Aczkolwiek one też przynoszą niekiedy pozytywne rezultaty. Przy okazji zgłaszam propozycję. Trudno to nazwać rekomendacją, bo mowa o bardzo znanym wykonawcy, więc zapewne album ten nie cieszy się tu specjalnym uznaniem.

New Order – Get Ready
Zespół powrócił po kilku latach – gitarowo nastawiony, co mogło nie przypaść do gustu zwolennikom najlepszych płyt z lat 80., ale moim zdaniem jest to solidny krążek, którego bardzo przyjemnie się słucha. Aczkolwiek dwa najmocniejsze strzały – Crystal i 60 Miles an Hour – otrzymujemy, trochę niefortunnie, już na samym początku (choć później mamy też m.in. chwytliwe, wręcz taneczne, Someone Like You).

szbe napisał:
Colour Haze biorę całkowicie w obronę! Jak dla mnie to wyjątkowy jammujący zespół, który zdecydowanie wyróżnia się na tle innych stoner rockowych kapel, które po roku 2000 nieźle ruszyły i tego typu granie mogłoby mieć swoje własne plebiscyty.


szbe, a co sądzisz o Ewige Blumenkraft, czyli płycie Colour Haze z 2001 roku? To bodaj jedyny krążek z dekady 2000-2009, którego nie słuchałem...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Leptir
box


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 7634

PostWysłany: 05.05.2021, 15:16    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

I listened to Babasónicos - Jessico. Yes, it's an interesting album. The association with Red Hot Chilli Pepper seems quite distant to me. The album is rather eclectic, but pop-rock songs predominate. However, the Spanish language and light Latin references give this music its own character. Thank you Taribo West.
_________________
„You can be in paradise only when you do not know what it is like to be in paradise. As soon as you know, paradise is gone.” (John Gray)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Taribo West
pocztówka dźwiękowa


Dołączył: 06 Kwi 2021
Posty: 31

PostWysłany: 05.05.2021, 15:56    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Leptir napisał:
I listened to Babasónicos - Jessico. Yes, it's an interesting album. The association with Red Hot Chilli Pepper seems quite distant to me. The album is rather eclectic, but pop-rock songs predominates. However, the Spanish language and light Latin references give this music its own character. Thank you Taribo West.


Thanks a lot for listening the album
Yes in my mind i had the most pop side of RHCP, Anyway quite distant they are. They are pop rock band and this is their most rock effort. The things i like that even if they are mainstream they are not trivial at all.
Anyway this album is a real milestone in Argentinian music scene, it can be compared, as importance, to Miłość w czasach popkultury of Myslovitz in Poland (i am not saying they can be compared for music propose)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Leptir
box


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 7634

PostWysłany: 05.05.2021, 16:42    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Yes, I agree Taribo, they are not trivial at all. Listening to their music was a nice experience for me. And change of topic - you know a lot about Polish music, congratulations!
_________________
„You can be in paradise only when you do not know what it is like to be in paradise. As soon as you know, paradise is gone.” (John Gray)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 29, 30, 31, 32, 33  Następny
Strona 30 z 33

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group