Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Przy muzyce o literaturze
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 58, 59, 60, 61  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Pozostałe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leptir
box


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 7634

PostWysłany: 21.04.2021, 11:03    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ten guru noweli to zdaje się był Pedro Camacho. Sam wątek romansowy byłby rzeczywiście niezbyt ciekawy (zresztą moim zdaniem też pozostałe wątki wyjęte z tego splotu straciłyby swój urok). Dla mnie fascynujące jest tu ich powiązanie i wzajemny ironiczny dystans. Główny bohater marzy o byciu "poważnym" pisarzem, produkcje radiowca od telenoweli traktuje z pogardą jako błahe historyjki dla gospodyń domowych. Tymczasem te nowele z czasem sterują w stronę jakichś coraz bardziej wynaturzonych, intrygujących przez umysłowe zwichrowanie autora, historii. A z kolei życie samego głównego bohatera zamienia się za sprawą tego romansu w coś jakby żywcem wyjętego z tych radiowych noweli. Smile
_________________
„You can be in paradise only when you do not know what it is like to be in paradise. As soon as you know, paradise is gone.” (John Gray)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Okechukwu
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 3819

PostWysłany: 21.04.2021, 11:26    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Oczywiście- na początku te nowele radiowe to są takie historie w stylu Niewolnicy Izaury, a stopniowo zagęszczają się, nabierają cech realizmu magicznego, na końcu osiągają prawie że apokaliptyczny wymiar. Od strony formalnej jest to bez wątpienia mistrzowska powieść.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 7340

PostWysłany: 02.05.2021, 13:06    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Azymut scenarzysty Wilfrida Lupano i rysownika Jeana-Baptiste'a Andréae.


Właśnie skończyłem, całość składa się z 5 tomów. Pięknie narysowane, z ciekawą fabułą i jeszcze ciekawszym światem/postaciami. Ogólnie pisząc, rzecz dotyczy czasu, jego upływu i konsekwencji pragnienia nieśmiertelności. Motyw teoretycznie znany od dawna i poruszany w literaturze niezliczoną ilość razy, ale jednak tutaj zostało to pokazane z innego, bardzo barwnego i wielopoziomowego punktu widzenia. Komiks europejski nadal ma się bardzo dobrze.
Będę się rozglądał za cyklem Mechaniczna ziemia tego samego rysownika
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Paweł
epka analogowa


Dołączył: 02 Wrz 2019
Posty: 879

PostWysłany: 02.05.2021, 13:19    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Serii Azymut nie czytałem, ale moja koleżanka również bardzo chwaliła. O Mechanicznej ziemi nawet nie słyszałem – niby nie do końca moje klimaty, ale (z tego, co sprawdziłem) zapowiada się to całkiem interesująco...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 7340

PostWysłany: 02.05.2021, 19:54    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

I jeszcze jedna komiksowa rekomendacja, tym razem z Polski.

Wojtek Wawszczyk: Pan Żarówka


Sześcioletni chłopiec wskutek wypadku staje się żarówką. Podłączony do prądu świeci, ale również parzy. Nie lepiej mają się jego rodzice. Ojciec chłopca został rozprasowany żelazkiem, a matka złamała się na pół. Dosłownie.


Bardzo oryginalna, chwytająca za serce historia. Choć nie brakuje bardzo dowcipnych i zabawnych momentów, to jednak całość utrzymana jest w dosyć przygnębiającym tonie. Samotność, odrzucenie i walka chorobą psychiczną rodziców, wszystko ukazane w krzywym zwierciadle abstrakcji. Klimat momentami kojarzył mi się z Zabij to i wyjedź z tego miasta. Bardzo pozytywne zaskoczenie. Pozycja warta postawienia na półce, bo przy okazji jest też bardzo ładnie wydana. Jedyny minus jest taki, że od czytania bolą łapy - ponad 600 stron robi swoje. Wink
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
remaster


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 2066

PostWysłany: 02.05.2021, 21:24    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Czytałem jakiś czas temu i bardzo mi się podobało!

A dzisiaj skończyłem Wściekłość i wrzask Faulknera. Nie da się wykluczyć, że temat książki roku tym samym rozwiązałem. Nawet nie wiem, co powiedzieć. Wielka rzecz. Od razu mam ochotę zacząć czytać od początku znowu. Szczególnie część drugą, tę najbardziej rozmytą, gubiącą się w meandrach rozdrganego umysłu narratora, chcę powtórzyć, ale pomyślałem, że najlepiej by było po angielsku...
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Freefall
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 5901

PostWysłany: 02.05.2021, 21:51    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Crazy napisał:
Wściekłość i wrzask Faulknera.


Ha, mocna rzecz. Przyznam, że zrobiło to na mnie wrażenie Exclamation
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bart
album CD


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 1598
Skąd: East Hampton, CT

PostWysłany: 03.05.2021, 00:14    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Crazy napisał:

A dzisiaj skończyłem Wściekłość i wrzask Faulknera. Nie da się wykluczyć, że temat książki roku tym samym rozwiązałem. Nawet nie wiem, co powiedzieć. Wielka rzecz. Od razu mam ochotę zacząć czytać od początku znowu. Szczególnie część drugą, tę najbardziej rozmytą, gubiącą się w meandrach rozdrganego umysłu narratora, chcę powtórzyć, ale pomyślałem, że najlepiej by było po angielsku...


Faulknera zacząłem namiętnie czytać ćwierćwieku temu, po przerobieniu króciutkiego dorobku Hemingwaya. Szukałem kontynuacji, a znalazłem coś znacznie więcej... Bardzo, bardzo polecam inne powieści jeśli Sound and fury zrobiło takie wrażenie. Większość powieści Faulknera dzieje się w tym samym - wymyślonym przez autora - hrabstwie, czasami znajomi bohaterowie "przewijają się" w dalszym planie w róznych powieściach. Faulkner stworzył mikrokosmos, swój świat amerykańskiego południa. A gętość atmosfery jego powieści psychologicznych w moim odbiorze jest taka jak atmosfera w duszne, wilgotne popołudnie pod prażącym słońcem w Missisipi. Jeśli chcesz kontynuować przygodę z Faulknerem, to polecam koniecznie Światłość w sierpniu. To chyba moja ulubiona. Potem pewnie opus magnum: trylogia Zaścianek, Miasto i Rezydencja. Nie zapominając o kolejnym ważnym dziele - Absalomie, Absalomie. Później nie rozczarujesz się sięgając po Kiedy umieram , Azyl, Pylon, Koniokrady, Sartoris - ten facet potrafił pisać...

BTW.: "Pylon" trochę kojarzył mi się z hłaskowym "Palcie ryż każdego dnia". Albo na odwrót.[/list]
_________________
Beatus vir qui suffert temptationem quia cum probatus fuerit accipiet coronam vitae.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
remaster


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 2066

PostWysłany: 03.05.2021, 09:13    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Kilka lat temu z zachwytem przeczytałem - raz po polsku, raz po angielsku - As I Lay Dying. Ta gęstość atmosfery, o której piszesz, poczucie zajmowania się sprawami Najważniejszymi, jednocześnie bohaterowie, którzy tych spraw zupełnie nie dźwigają i będąc w ich centrum, są kompletnie pogubieni... i na to wszystko nałożona narracja, której nie potrafiłbym zanalizować, ale porwały mnie te komplikacje bez reszty (tak zresztą jak w Sound and Fury).

Miałem potem nieco gorsze spotkania z Faulknerem, bo Intruz mnie prawdę mówiąc znudził: niby też ta gęsta atmosfera Południa, ale głównie zdania ciągnące się po kilka stron i poczucie, że tym razem forma wzięła górę nad pretekstowo potraktowaną treścią. Nie spodobał mi się też wspomniany przez Ciebie Pylon, którego w ogóle nie doczytałem, bo jakoś nie interesowało mnie, co będzie dalej. W zeszłym roku wziąłem z półki Wściekłość i wrzask i też byłem zmuszony do odłożenia, bo okazało się, że czytanie metodą "w metrze", czyli po 10-15 minut, zupełnie nie starcza, żeby przebić się przez majaki pierwszego narratora (jest nim niedorozwinięty Benjy).

Tu jednak od początku czułem, że COŚ czeka, tylko potrzebowałem więcej czasu, żeby przynajmniej zacząć tę książkę dłuższym ciągiem. W połączeniu z intensywnością wspomnień z lektury Kiedy umieram, wiedziałem, że chcę się za to zabrać, no i...

Bart napisał:
Jeśli chcesz kontynuować przygodę z Faulknerem, to polecam koniecznie Światłość w sierpniu.

Bardzo chętnie skorzystałbym, ale wśród 12 książek, które mam na półce, akurat tej brakuje. Zobaczymy, jak wyjdzie. Jestem bardzo zachęcony.

W ogóle literatura amerykańskiego Południa to dla mnie taki odpowiednik filmów o wojnie wietnamskiej. Czyli - the best Very Happy W młodym wieku zachęcony przez mamę sięgnąłem po Erskine'a Caldwella i wsiąknąłem natychmiast. Fakt, że jest to pisanie o wiele łatwiejsze, niż Faulkner (tego akurat za wadę wcale nie uważam, bo Caldwell pisze po prostu świetnie), drugi fakt, że jego książki cokolwiek mi się zlewają (to już trochę jest wada) i właściwie tak jasno w pamięci oddziela mi się od reszty tylko Poletko Pana Boga. Co nie zmienia faktu, że wszystkie chyba jego książki, które czytałem, zawsze bardzo mi się podobały.

No i rzecz stamtąd, która chyba najgłębiej we mnie zapadła: Carson McCullers. Ona nie napisała wiele, ale W zwierciadle złotego oka należy do najbardziej niesamowitych książek, które w ogóle czytałem i już po pierwszym akapicie, który kończy się prostym zdaniem:

Uczestnikami tej tragedii byli dwaj oficerowie, żołnierz, dwie kobiety, Filipińczyk i koń.

wiedziałem, że to będzie arcydzieło.

Najsłynniejsza z jej powieści, Serce to samotny myśliwy, również godna jest całej swojej sławy.
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Leptir
box


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 7634

PostWysłany: 03.05.2021, 14:06    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Zgadzam się w pełni z Bartem - Faulkner to klasa! I też do moich ulubionych należy "Światłość w sierpniu".
_________________
„You can be in paradise only when you do not know what it is like to be in paradise. As soon as you know, paradise is gone.” (John Gray)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Paweł
epka analogowa


Dołączył: 02 Wrz 2019
Posty: 879

PostWysłany: 04.05.2021, 21:34    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Maciek napisał:
Wojtek Wawszczyk: Pan Żarówka


Dzięki za zwrócenie uwagi! Tytuł oczywiście kojarzę – kilka lat temu było o nim dosyć głośno (a poza tym to Kultura Gniewu, czyli jedno z najlepszych polskich wydawnictw). Nie wiem, co było powodem, ale wówczas zlekceważyłem tę pozycję (może ze względu na objętość Wink), a to całkiem moje klimaty. Tematycznie i wizualnie trochę kojarzy mi się ten komiks z Rycerzami świętego Wita, choć może to być nietrafione porównanie.

Crazy napisał:
Faulkner

Bart napisał:
Azyl


Azyl mam gdzieś tam w planach. Czy to jest dobra pozycja na początek? Czy nie odbiję się w ten sposób od Faulknera?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bart
album CD


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 1598
Skąd: East Hampton, CT

PostWysłany: 04.05.2021, 22:22    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Paweł napisał:

Azyl mam gdzieś tam w planach. Czy to jest dobra pozycja na początek? Czy nie odbiję się w ten sposób od Faulknera?


To zależy co lubisz, czego oczekujesz. Jest to powieść która nie wprowadza czytelnika w błogostan tylko powoduje dyskomfort. Sprowadzi Cię w brudy ludzkiej psychiki tak, że sam poczujesz się zbrukany. Jeśli Cię to nie zniechęca - śmiało sięgaj po Azyl. Językowo, stylistycznie, narracyjnie to mistrzowski Faulkner.

Jeśli się nie spodoba, to nie rezygnuj z Faulknera, daj mu jeszcze jedną szansę: wiedz, że - pomimo licznych podobieństw - Light in August będzie inna, tam przy całym rozlewającym się wokoło ludzkim brudzie, znajdziesz przebijającą się siłę, godność i Światłość.
_________________
Beatus vir qui suffert temptationem quia cum probatus fuerit accipiet coronam vitae.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Paweł
epka analogowa


Dołączył: 02 Wrz 2019
Posty: 879

PostWysłany: 05.05.2021, 10:33    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Dzięki za odpowiedź. Nie zniechęca, a nawet w pewnym stopniu zachęca. Od czasu do czasu lubię – czy to w trakcie lektury, czy w trakcie sensu – poczuć ten brud.

Azyl pojawił się na mojej "liście", jako startowy Faulkner, z prozaicznego powodu: okazało się, że ta książka krąży u mnie w rodzinie.

Pierwszy kontakt jest istotny, bo ustanawia priorytety na przyszłość, ale ja przeważnie daję pisarzom/muzykom/filmowcom kolejne szanse. Wręcz zdarza mi się być zbyt pobłażliwym, i potem – po kilku książkach, płytach, sezonach serialu (to najgorsze!) – zaczynam się zastanawiać: co ja robię? Smile

Gdy będę chciał sięgnąć po kolejnego Faulknera, to wrócę do Waszych wpisów!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bart
album CD


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 1598
Skąd: East Hampton, CT

PostWysłany: 05.05.2021, 23:45    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Paweł napisał:

Pierwszy kontakt jest istotny, bo ustanawia priorytety na przyszłość, ale ja przeważnie daję pisarzom/muzykom/filmowcom kolejne szanse. Wręcz zdarza mi się być zbyt pobłażliwym, i potem – po kilku książkach, płytach, sezonach serialu (to najgorsze!) – zaczynam się zastanawiać: co ja robię? Smile


Też tak mam Smile

Historia Azylu i losy niektórych bohaterów toczą się dalej, kilka lat później, w Requiem for the nun.
_________________
Beatus vir qui suffert temptationem quia cum probatus fuerit accipiet coronam vitae.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Duch 1532
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 3141
Skąd: Breslau, Schmiedefeld

PostWysłany: 07.05.2021, 18:20    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Bart napisał:
Monstrualny Talerz napisał:
książką, która doskonale opisuje punkt widzenia leśnika jest Wielki Las Zbigniewa Nienackiego, tam świetnie to wszystko zostało ujęte, jeśli ktoś nie czytał to bardzo polecam.


Hehehe... klasyka polskiej powieści erotycznej, z sensacyjnymi wątkami. Tak jak Uwodziciel i moja ulubiona Raz do roku w Skiroławkach. Nienacki dla dorosłych. Ja też polecam. Ale to dygresja od leśnictwa Wink
Ale Dagome iudex, które uważał za swoje dzieło życia, jest tylko jedno (choć w trzech tomach) Cool
_________________
(...) PSIGŁÓW jest Zwierz w Egypskich Puszczach, nakształt Człeka, ale głowę psią mający (...). To ma do siebie podziwienia godne, że co godzinę puszcza urynę, od godziny do godziny to czyniąc 24 razy. (...) Czasem bywała ta bestya za ciekącą Klepsydrę.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Pozostałe Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 58, 59, 60, 61  Następny
Strona 59 z 61

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group