Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Jethro Tull
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 33, 34, 35
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Inkwizytor
digipack


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 2774
Skąd: Monty Python`s Flying Circus

PostWysłany: 28.01.2021, 16:18    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

https://www.youtube.com/watch?v=8biOr7LyH9c

Jak Ian strzela minę po wersach:

".... I'm just a soul with an innocent face..."

Znów mamy takie wilcze - auuuuuauuuuuuuu !!!! Very Happy . Bo niby gdzie ta masa badziewia i "wstydu" ?.... Uczciwie należy przyznać, że chyba jedynie dwa kawałki "odstają " od reszty i mogą potęgować uczucie dezorientacji wśród słuchaczy - że "co to ma niby k.... być ?" :

https://www.youtube.com/watch?v=PHN7WsKBmX8&list=PLi-Y73aIHeoMwA_uUYi5zdguhB_Zu7M1G&index=5

https://www.youtube.com/watch?v=VyyLLrQP860&list=PLi-Y73aIHeoMwA_uUYi5zdguhB_Zu7M1G&index=7
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Inkwizytor
digipack


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 2774
Skąd: Monty Python`s Flying Circus

PostWysłany: 28.01.2021, 16:42    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

"A" ma tę specyficzną elektroniczną dziwność lub "dziwaczność" którą tak lubię - to może niezwykle osobista kwestia - mam wiele zrozumienia jak kogoś ta stylistyka razi - nic się na to nie da poradzić. Ja z kolei mam poważny problem z "intymnym" wrażeniem "muzycznej mdłości" nie-św. Trójcy - Passion, War Child i Too Ol ( poza paroma perełkami, które można z nich wyłowić ). To również rozpowszechniona opinia - że John Peter Vetesse ( zapowiadany przez Iana na koncertach jako pół szkot i pół włoch - że niby dolna jego część jest włoska a górna szkocka....a może odwrotnie ? Wink , cały Anderson ) - "zniszczył Jethro " - swoją elektroniką - jak Trevor Rabin "zniszczył Yes" a "Collins swoimi trąbami zniszczył Genesis" - bla-bla-bla, "jałza-jałza-jałza. A oraz Wraps były na swój sposób zespołowi potrzebne - takie ruchy tektoniczne by nieco ukruszyć zmurszały, zapleśniały, zapuszczony gmach i stworzyć coś nowego - no ale jeśli komuś te nafaszerowane szklane domy niezbyt się podobały - to inna bajka Very Happy . Materiał z Under nieźle wypadał na żywo - wystarczy sięgnąć po rasowy Hammersmith Odeon 84 czy np ten koncert ( tytułowy czy Later that same evening błyszczą - w drugim rzadka okazja obejrzeć Martina Lancelota przy klawiszach - jakiś osobliwy niewysłowiony smutek - a że kłaniają klimaty i feeling a la Ultravox - takie czasy ) :

https://www.youtube.com/watch?v=0_QSLOwYD4o
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Inkwizytor
digipack


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 2774
Skąd: Monty Python`s Flying Circus

PostWysłany: 29.01.2021, 10:42    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

https://www.youtube.com/watch?v=Ig3g_05Apew

Wczoraj odświeżyłem sobie ten wyborny koncert z mojej prywatnej kolekcji. Piękne dopełnienie "oficjalnego" z Hamburga 82 - kopiowanego i bootlegowanego bez litości i opamiętania - tylko w odróżnieniu do ścieżki audio - Hamburg video to ledwie 40`parę minut. Tu mamy lwią część repertuaru z masą ciekawostek i rarytasów. Koronny dowód , że na Broadsword zespół się przekonująco odrodził - łącząc to co najlepsze z "leśnej trylogii" uwzględniając współczesne brzmieniowe, elektroniczne, producenckie i syntezatorowe trendy. Wielka w tym zasługa niedocenianego ówczesnego 26 latka - wspomnianego Petera Johna Vettese - wspaniały muzyk, aranżer, producent i instrumentalista - bajecznie wkomponował się w Jethro w linię "weteranów brodaczy scen muzycznych" - dwoi i troi przy swoim zestawie klawiszy - na każdą okoliczność, na każdym fragment, sekcję czy odcinek ma stosowną przygotowaną barwę - nie ma żadnych "dziur" - chyba jak później nikt nie czuł estetyki i stylistyki Tull - następcy byli może kompetentnymi rzemieślnikami ale chodzili do pracy w firmie JT - np jak Airey, Allcock czy nieznośnie nudny ( choć zdolny ) Andrew Giddings. Mamy cieszący oko spektakl - muzyków przebranych ponownie w kostiumy minstreli - choć mi bardziej kojarzą się piraci, marynarze i korsarze z dokonań Phillipa Sidneya i Francisa Dreake`a ( i ich Monty Pythnonwi odpowiednicy , walecznie zmagający z zalewem hiszpańskiej pornografii w postaci gorszącej sztuki Lope De Vegi - "Toledo Tit Parade" Very Happy ). Nie brak drobnych ale pielęgnujących dobrą atmosferę tamtej trasy gagów - wniesienie ogromnego pałasza przez lidera w trakcie tytułowego Broadsword, zaśpiewany niby "acapella" przez band intro do Songs i zagrane na fujarkach przez Petera i Dave`a, bicie z przekorą w dzwon w Seal Driver, ucieczka przed szalonymi naukowcami w fartuchach w Watching Me, wspólny taniec i rockerskie pozyt przy klawiszach Iana I Johna ( ten drugi na moment chwyta keytar i ma swoje pięć minut by popisać techniką bliżej publiczności ). Ciekawe solo - niezwykle dojrzałe i godne rasowego wioślarza - serwuje Martin ( ciekawsze i dłuższe niż w zestawie 20 Years ) - w wiązance Pibroch / Black Satin Dancer. Na koniec wielki finał - repryza instrumentalna Black Sunday przy zabawie różowymi balonami Andersona z publicznością i..... jeszcze bliski naszym krajowym słuchaczom radiowej Trójki ( gdy jeszcze nie dopadły ją PIS`owcy siepacze ) - Cherio - a lider wznowi toast piwem ( chyba nie bezalkoholowym ) uradowanej publicznością z ogromnego stylowego kufla Very Happy
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
tryton65
longplay


Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 1424

PostWysłany: 19.02.2021, 07:17    Temat postu: Jethro Tull "A" nowy mix Steva Wilsona (40th) Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

https://www.amazon.de/dp/B08WS2W98V/?coliid=I19TFB5T85I80E&colid=3UJNN9RL3S8WJ&psc=1&ref_=lv_ov_lig_dp_it
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Inkwizytor
digipack


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 2774
Skąd: Monty Python`s Flying Circus

PostWysłany: 05.10.2021, 20:00    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

https://www.discogs.com/release/17576419-Jethro-Tull-Live-At-Newport-Pop-Festival-1969


https://www.youtube.com/watch?v=WYicWGCJ-hA


Ukazał się niedawno ciekawy materiał - wcześniej krążący wśród fanów jako wartościowy godny uwagi bootleg. Dla wielu chyba z najlepszego składu - może mniej art, mniej teatralnego czy klasycystycznego ale chyba najbardziej heavy i garażowo bluesowego. Do dziś robią wrażenie popisy wybornej sekcji - niekiedy wręcz o big bandowym rozmachu i ciężarze - mowa o tandemie - Clive Bunker i Glenn Cornick. Ten drugi obok mięsistych i wyrazistych basowych pochodów - często wciela się w role jakby "drugiej gitary" czy wychodzącego przed szereg akompaniamentu. Daje się to wyłapać - gdyż w miksie niekiedy ginie nam poczciwy Martin Barre. To obok lidera i basisty kolejny "cichy" bohater tego koncertu - nie będzie przesady gdy napiszę, że był w życiowej formie. A pomyśleć, że według biografów - Ian przyjął go trochę "z litości" i na "próbę" - a gitarzysta po mało udanych próbach i przesłuchaniach na żywo pokazał, że potrafi bardzo wiele.

Materiał nie różni się może wiele od wybornych koncertów ze Sztokholmu czy gdy w kolejnym roku dołączył stary kompan - John Evans - np koncerty z Carnegie Hall czy Isle of Wight - jest rozciągnięty w wyborny blues jam - Nothing is Easy gdzie prawie każdy z muzyków ma swoje okienko - a Anderson szaleje nie tylko na flecie ale również na harmonijce - jak już nigdy później. Clive daje wciągający popis w Dharma a Barre czaruje lekko jazzowymi zagrywkami w swoim Tune. Wielka radość i przyjemność obcować z tym koncertem - w sumie krótki bo niecałe 50 minut - ale pozycja dla fanów obowiązkowa i przypomnienie jaki to był kapitalny band i skład.
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 33, 34, 35
Strona 35 z 35

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group