Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Laboratorium
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Inkwizytor
digipack


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 2896
Skąd: Monty Python`s Flying Circus

PostWysłany: 12.11.2021, 09:18    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

https://www.youtube.com/watch?v=y06q5utvnv8


Ciekawe, rozimprowizowane i jeszcze mocniej przepełnione orientem i bliskim (dalekim również) wschodem wykonanie wspomnianej w wątku o Ścierańskim - Pustynnej Burzy z gościnnym udziałem wokalistki z koncertu z Wieliczki. Miejsce bliskie sercom muzyków - chyba pod koniec lat 70 czy na początku 80 nawet nagrywali tam jakiś "teledysk" - choć pewności nie mam.


Trudno uwierzyć jak ten czas leci - to już 10 lat od tego koncertu i małego "reunion" Laboratorium - wyszedł im ciekawy skład - niewiele o ile w ogóle ustępujący "klasycznemu" - dołączył Marek Raduli - dający upust swoim ambitniejszym jazzującym aspiracjom (posłuchajcie koło 8 minuty gdy zaczyna jego wciągające pomysłowe solo) oraz śp. uznawany wtedy za najlepszego ze swojego pokolenia pałker Grzegorz Grzyb. Zabawne, bo mam numery z lat 90 Jazz Forum gdy zagajony lider Grzywacz w dość przewrotny i żartobliwy ale bronił rękami i nogami by znów występować pod szyldem Laboratorium - że nie te lata, że duża legenda, bagaż oczekiwań publiczności, że brak mu motywacji i wewnętrznego imperatywu. W ogóle pianista miał specyficzne poczucie humoru i poglądy - w książeczce do boxu jest tyle niejasnych jego komentarzy, stwierdzeń, niejasne to momentami - trąci to takim "private jokes" - jakby mówił do siebie i bliskiego grona, które rozumie aluzje. To się chyba nazywa "krakowskie poczucie humoru" bo góralskie na pewno nie Wink . A wracając do tamtego składu - może zabrakło tamtej dawnej magii z lat 70 ale muzycznie było świetnie - muzycy dojrzali - chociażby Krzysiek jako kompozytor świetnych tematów (co nie znaczy, że dawniej nie pisał dobrych rzeczy) - a Raduli i Grzyb sporo wnieśli dynamiki i "pazura".


Ktoś pytał o Ścierańskiego przez pryzmat kolosalnego wkładu i unikatowej w skali polskiego jazzu i jego rozwoju w dorobek Laboratorium. Wydaje mi się, że zostało na ten temat tyle napisane, powiedziane - że chyba osobiście nie mam nic więcej do dodania. Przyjście Krzyśka do zespołu zmieniło niemalże wszystko - sam trafił w odpowiednie miejsce w odpowiednim czasie ale jako muzyk był już niemalże w pełni ukształtowany i gotowy na takie wyzwania. Sama Laborka też nie mogła wymarzyć lepszego basisty. Szkoda, że trudno znaleźć informacje w jakich okolicznościach dołączył ?, znali się już wcześniej ?, dzięki np wspólnym koncertom z Markiem Grechuta ?, czy np grał już w Laborce gdy ta występowała bodajże w 75 z Niemenem - o tej ostatniej współpracy też sporo narosło tajemnic i niejasności. Nie ma też informacji w jakich okolicznościach panowie na początku lat 80 rozstali - bo odchodzili kolejno i dość chyba szybko - Mietek Górka ( bo chciał grać bardziej akustycznie - w ogóle dziwnie potoczyły losy tego utalentowanego i grającego jak nikt w kraju perkusisty - na wspominkowym materiale na DVD coś między wierszami mówił, że na długo nawet zerwał z muzyką ), potem Krzysiek a po nim Paweł Ścierański. Czy sprawę przesądziła oferta Namysłowskiego i zaproszenie do Air Condition ? - a Namysłowskiemu się nie odmawia (choć Piotrowski miał odmówić) ?. Czy jak to w jazzie bywa - zostajemy przyjaciółmi ale każdy zakłada nowe, swoje zespoły, swoją muzykę, nowe projekty - a w przyszłości kto wie - może znów zagramy.... a może nie Wink . W materiałach - np boxie L. czy archiwalnych Jazz Forum - jest wspomniane o pewnych "różnicach muzycznych" jakie w naturalny sposób przez lata współpracy narastały w zespole pod koniec lat 70 - ale chyba w sposób pokojowy i bez konfliktów ?. Niektórzy pojawienie i to co z rolą basu zrobił Ścierański w Laboratorium i krajowym jazzie - dostrzegają silne podobieństwa do sytuacji jak Jaco i jego gra wpłynęły na WR, cały amerykański czy wręcz światowy jazz. Krzysiek choć też miał zadatki na szołmana - wytrawnego konferansjera - nie był takim wariatem i osobą destrukcyjną jak Jaco. Najwięcej było "wygłupów" w trakcie koncertów String Connection - on i Krzesimir mieli do siebie stroić miny, przedrzeźniać przez mikrofon czy kłaść na ziemi i grać czy kto szybciej wstanie lub się położy z powrotem - ale też znam te historyjki "z 10" ręki - chętnie dowiedziałbym się więcej.
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group