Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Problemy i sugestie
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 81, 82, 83
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Administracja
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bananamoon
maxi-singel analogowy


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 548

PostWysłany: 14.11.2021, 14:28    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

gharvelt napisał:
Nie, nie przeszkadza mi obecny układ elektroniki, choć dostrzegam w tym pewien nieporządek, brak konsekwencji, które naprawiłoby połączenie wątków. Oczekiwałem dyskusji, w tym celu temat omawiany był/jest publicznie i każdy może się wypowiedzieć. To, że nie nie wymieniłem z nicków wszystkich uczestników tamtych wątków z pytaniem skierowanym bezpośrednio do nich, nie oznacza, że nie mogą się wypowiedzieć, ani że ich głosy nie są istotne.

Nieprawda.
Nie zgłosiłeś żadnej dyskusji, która dawałaby pod rozwagę, los / kształt wątków o elektronice.
Dziewiątego listopada o godzinie 18:35 Artur.O zawyrokował zamknięcie jednego z elektronicznych tematów, po czym, po północy (0:46), przyklasnąłeś po moderatorsku koledze, a rankiem o (3:20), Artur.O przybił Ci piątkę, po dyrektorsku typując dyskusję "Elektronika" pod knebel.
Po fakcie zgłosiłem zastrzeżenia, czy jak to nazywasz, otworzyłem "oczekiwaną, przedmiotową" dyskusję, po czym nazwano mnie jątrzycielem.
Coś przeoczyłem?
Swoją drogą, nocne działania reorganizacyjne, znane są nie od dziś, i z powodzeniem wykorzystywane, chociażby, przez prawicowych postkomunistów.

gharvelt napisał:
Wygląda na to, że jako osoba o znikomym pojęciu na tematy (i to nieliczne z nich) z Forum nie nadaję się do roli moderatora. Pytanie, czy w naszym gronie znajdzie się choćby jeden omnibus, który będzie miał wystarczające pojęcie o nich wszystkich? Czy też każdy wątek powinien mieć swojego moderatora?

Pozostając przy porównaniach piłkarskich - w przypadku niepewności, wystarczy nie faulować, nie wybijać piłki nieczystym wślizgiem.
Niewielkie ograniczenie, dla swojego ego, a ogromna zasługa wstrzemięźliwości - prawda?
W niejasnych / nieznanych sprawach, moderator powinien przynajmniej zasięgnąć języka / liznąć "merytorykę" sytuacji inicjowanych przez userów forum (ale o tym za chwilę).

gharvelt napisał:
1) Linki prowadzą akurat do muzyki, a nie, dajmy na to, ogłoszeń motoryzacyjnych czy artykułów prasowych o stanie gospodarki;
2) Nie otrzymywałem do tej pory uwag od forumowiczów, że takie posty im przeszkadzają;
3) Wszystkie (albo niemal wszystkie?) takie posty zostały napisane przez jednego użytkownika. Zdecydowaną większość z nich, w porozumieniu z ich autorem, przeniosłem do jednego, świeżo wydzielonego tematu - kogo bardzo te wpisy zniesmaczają, może tam zwyczajnie nie zaglądać.

A co z tych odnośników wynika? - moim zdaniem nic.
A co, gdybym zaczął wklejać, gdzie popadnie, tytuły utworów wielopłytowych bombonierek (takich z Brillint Classics), składy instrumentalne albo kopiował ze stron internetowych teksty utworów w języku japońskim, chińskim i koreańskim? - uznałbyś "wpisy" jako tematyczne / muzyczne?
Naprawdę? - w przywołanych przypadkach śmiecenia, musisz czekać na donosy od użytkowników (rozumiem, że nie jestem pełnoprawnym userem)?
Spoti-fe posty mają się, tu i tam, całkiem dobrze.
Nie czytam wspomnianego, dedykowanego Spotify wątku...za to ochoczo zaglądam (zaglądałem) do interesujących mnie tematów - a tam, linkowa obsesja.
Nie szukając daleko, w wątku "Jazz i okolice", skasowałeś wczorajszy link-spam, lecz na tej samej stronie, odwróciłeś wzrok od dwóch podobnych zbuków - może dlatego, że zajmują jedynie ćwierć strony?

gharvelt napisał:
Prośby o modyfikacje postów własnych zawsze uwzględniam i staram się, o ile to możliwe, realizować. Prośba o zamknięcie działu, w którym udziela się kilkadziesiąt osób, to jednak inny kaliber - z zasady nieco (ale tylko nieco) bliższy dyskusji o łączeniu/zamykaniu wątków elektronicznych. Zatem i o tym można podyskutować, nie widzę przeciwwskazań, choć wątpię, żeby ten pomysł wzbudził entuzjazm znacznej części forumowiczów.

Nie sądziłem, że zdecydujesz się na rozwinięcie powyższej kwestii...ale dobrze, kontynuujmy.
Minęło dwa dni i nikt nie zgłosił zastrzeżeń do mojej propozycji.
Biorąc zatem pod uwagę "kaliber" oraz proporcje pomiędzy decyzjami o zamknięciu działu "Płyty" vs. tematu "Elektronika", możesz śmiało ryglować (koniecznie w środku nocy).
W końcu traktujesz wszystkie wątki jednakowo (obiektywnie) i Twoje osobiste upodobania nie mają nic do rzeczy.

gharvelt napisał:
Owszem, wielokrotnie odbierałem. Zarówno bezpośrednio w tematach, jak i poprzez PW. Część wpisów z pewnością nadal można odnaleźć, część została usunięta po interwencji (skoro skasowałem źródło problemu, nie widziałem sensu w dalszym utrzymywaniu prośby o reakcję). Może lepiej, żeby oceniali mnie w tym inni, aniżeli ja sam, aczkolwiek jeśli już miałbym zaprezentować swoje podejście, to uważam, że nie jestem zwolennikiem "ciachania". Nie sprawia mi to żadnej frajdy, a jedynie zabiera czas, który wolę poświęcać na inne aktywności.

Mając w pamięci Twoje decyzje i opinie o kastro-cenzurze, odnoszę odmienne wrażenie - mianowicie, że chlastanie dyskusji weszło Ci w krew.
Pamiętam spór słowny Monstrualnego Talerza, Maćka oraz Leptira w wątku wyborczym na płytę 1972 roku (chodziło o zapis debiutu, Chick Corea kontra Return To Forever).
Wprost przyznałeś, że po ustaleniu wspólnego stanowiska w sprawie, wszystkie "niewygodne" wpisy po prostu / najzwyklej w świecie, wykasujesz.
Od kiedy zostałem w dziale "Płyty" mianowany przez Wujostwo forumowym szkodnikiem, psującym właściwe pojmowanie aktów wyborczych, a przy tym fałszującym, zawyżającym i zaśmiecającym selekcję list do głosowania (nieistotnymi propozycjami muzycznymi), nie śledzę wpisów z zakładce, ale ciekaw jestem, czy z przywołanej utarczki, cokolwiek pozostało (a przynajmniej w wyjściowej-pełnowymiarowej formie)?

gharvelt napisał:
Tak, tutaj się pomyliłem. Mogłem sie zachować inaczej, np. skasować posty nie traktujące o muzyce z roku 2001, albo napisać ostrzeżenie w rodzaju "proszę o powrót do tematu wątku, od tej pory kolejne posty nie na temat będą usuwane". Niewykluczone, że podjąłem błędną decyzję; niestety, nie potrafię z przekonaniem obiecać, że każda moja decyzja moderatorska okaże się najlepsza z możliwych. Ciężko mi też odpowiadać za zarzuty innych osób, aczkolwiek przypuszczam, że pretensje o "jątrzenie" wynikają z czegoś zupełnie innego.

Błędne rozumowanie - moja odpowiedź, choć zahaczająca także o globalne widzenie forum, traktowała o płytach z roku 2001 .
To właśnie była dyskusja przedmiotowa, uzasadniająca pretensje dla "gazetowych składanek" oraz "niewłaściwej selekcji".

gharvelt napisał:
W swoich PW podpisuję się imieniem (nazwiska nie muszę ujawniać forumowiczom), zatem mniemam, że ta uwaga to nie do mnie. Jednakże bardzo proszę o zgłaszanie incydentów na Forum, również tych niewidocznych dla ogółu - PW nie może służyć sianiu chamstwa, gróźb czy innych, niecnych zachowań. Dlatego zwracam się z prośbą, zarówno do Ciebie, jak i do każdego kto otrzyma jakieś niestosowne wiadomości, o natychmiastowe informowanie mnie o takich przypadkach, najlepiej za załączeniem screenshotów. Wobec autorów będą wyciągane konsekwencje. Dotychczas nie miałem pojęcia o takim procederze.

Bez przesady. Nie demonizujmy.
Jesteś ostatnią osobą, do której zwróciłbym się o pomoc w sytuacjach, "wyciągania" ubrudzonej ręki "na zgodę".
Może dlatego, że niepodpisane prywatne wiadomości, nie mają mocy sprawczej i świadczą jedynie o człowieku.
Wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach, nawet Urzędy Skarbowe nie reagują na anonimowe donosy i denuncjacje.

gharvelt napisał:
Przytoczyłem kilka przykładów "sztucznie sformowanych dyskusji", które nie umarły, Natomiast Ty przytoczyłeś jedną sytuację ("Aktywności na forum"), gdzie rzeczywiście temat stracił na żywotności szybciej niż zakładałem, tym niemniej to jeszcze nie świadczy o masowości problemu, jak próbujesz to ukazywać. Co do cytatów, pisałem wcześniej, próbuję tego unikać, jeśli jednak nie ma innego wyjścia, to cytuję tak, aby było wiadomo kto co napisał.

Przytoczyłem jeden przykład, ponieważ dotyczył bezpośrednio mojej osoby, ale jest ich mrowie.
Łatwo odszukać - wycinankowe straszydła cechują białe poświaty oraz nieskładny, "duracelowy" ruch dyskusji.
Ale dobrze jeszcze jedno rozczarowanie.
Swego czasu, w wątku o muzyce klasycznej, Okechukwu próbował ugryźć temat usystematyzowania ulubionych dzieł / kompozycji / kompozytorów.
Wywiązała się poboczna dla właściwego wątku, choć, mająca dla mnie dużą wartość, dyskusja, do której dołączyli akond oraz mahavishnuu.
Zanim rozmowy zdążyły nabrać prawdziwych rumieńców, nim zdążyłem przyswoić cenne informacje, zabrać głos, przeniosłeś wpisy do bezpłciowego tematu "Płyta roku - gra wstępna Wink + inne TOPy (organizacyjny)".
Tym samy poderżnąłeś gardła, ciekawych, hipotetycznie cennych, głosów.

gharvelt napisał:
Absolutnie nie, w żadnym wypadku nie roszczę sobie prawa do wpisywania sobie ich rozwoju na konto własnych zasług! Nigdzie czegoś takiego nie napisałem. Stwierdziłem tylko, że moje modyfikacje nie zatrzymały tamtych dyskusji, a jedyną moją zasługą jest uporządkowanie tematów.

Od początku mi czegoś brakowało w Twoich "modyfikacyjnych" zasługach.
Przypomniałem sobie.
Nie pochwaliłeś się super-bąblem "Przy muzyce o Polsce, Europie i świecie"; czyrakiem na dupie forum; wątkiem, którego treść, forma i elokwencja tak rozbłysnęły, że trzeba go było przenieść do działu "Prywatne".

gharvelt napisał:
Niestety, nie rozgryzłem tego kalamburu, a nie pamiętam co się działo 04.09.2020. Jeśli chcesz omówić ten przypadek, proszę o bardziej konkretne informacje, w rodzaju który to był wątek, jaki problem był wówczas omawiany.

A nie mówiłem?
Naskładało Ci się tego trochę.
Nie, nie chcę rozwijać - z perspektywy Twoich poglądów i dnia dzisiejszego, to bezcelowe.
Gorzej, że nie chcą tej kwestii rozdmuchać inni użytkownicy forum (siedzą cicho), których wpisy kasowałeś pasjami.

gharvelt napisał:
Pamiętam, przyznaję się - jednak nie skasowałem, a ocenzurowałem. Mając na uwadze, iż niektórzy użytkownicy oczekują ścisłego trzymania się zasady o niestosowaniu słów wulgarnych (Punkt 5. Regulaminu FD), w przeszłości rzeczywiście częściej starałem się interweniować w takich przypadkach, i to niezależnie od kontekstu. Z czasem troche zmieniłem moje podejście; dziś bym tamtego wpisu nie ocenzurował, nawet narażając się na krytykę ze strony tych, których obecność wulgaryzmów szczególnie boli. Zmianę w podejściu mogłeś dostrzec choćby w stosunku do własnego wpisu sprzed niewiele ponad dwóch tygodni, gdzie również wrzuciłeś wyraz wulgarny, a ja go nie ruszałem.

Naprawdę uważasz, że słowo dupa jest wulgaryzmem?
Kto z obecnych na forum jest takim wrażliwcem, że słowo dupa go gorszy? - ręka do góry!
Przecież Leptir celowo użył tego porównania.
Inaczej się nie dało.
Tym bardziej, że wpis, tylko w takim wydaniu, był celną, elegancką ripostą na postrzeganie stereotypów gatunkowych muzyki.
Rzadko używam słów wulgarnych, ale je znam, i w pewnych (moim zdaniem uzasadnionych) sytuacjach nie waham się ich użyć, szczególnie, kiedy jedynie taka forma odpowiedzi, zdaje się być zrozumiałą dla odbiorcy.

Pamiętasz z jaką ochotą kasowałeś cały cykl dyskusji crescenta (niestety nie pamiętam z kim wdał się w wymianę zdań - przepraszam tę osobę za "niepamięć")?
Rzecz dotyczyła nowości płytowej (także nie pamiętam o jakiego artystę chodziło) - przez zainteresowanych, ocenionej pełnymi, wielokrotnie złożonymi, merytorycznymi zdaniami, w dodatku w samych superlatywach.
W pewnym momencie, w ferworze wymiany spostrzeżeń, pojawiły się słowa "...zajebista płyta...".
Nie zwykłem używać słowa zajebiste(y) (nie uważam aby było właściwe, nośne i oddające meritum sprawy), ale czy podniecenie i pozytywne treści dotyczące muzyki (określone słowem zajebista), to powód, aby wysyłać w niebyt stronicową polemikę?
Itp. itd.

gharvelt napisał:
Owszem, nie zapytałem, niemniej za zaistniałą sytuację przeprosiłem i naprawiłem zgodnie ze wspólnymi ustaleniami. Nie zapytałem dlatego, że nie przyszło mi do głowy, aby taka modyfikacja mogła komukolwiek w jakikolwiek sposób uwłaczać. Nigdy wcześniej, ani na tym Forum, ani na jakimkolwiek innym, podobnej skargi nie otrzymałem - cóż, teraz jestem bogatszy o pewną wiedzę i będę starał się inaczej rozwiązywać takie sytuacje w przyszłości (co nie znaczy, że zawsze to będzie możliwe - czasem muszę przenosić wpisy osób od lat nieaktywnych, gdzie nie mam co liczyć na wymianę zdań przez PW). Dyskusji na temat zasad oraz różnic pokoleniowych pozwolę sobie już podejmować, żeby nie wzniecać sporu dla samego spierania się, choć też mógłbym niejedną uwagę na ten temat wysnuć.

I teraz wrócę do pewnych kwestii, które poruszyliśmy wcześniej (o mądrości moderatorskiej oraz zaczynach nowych wątków).
Swego czasu zwróciłem się z prośbą (na PW) do moderatora obrAżalskiegO, o wyekstrahowanie z wątku "[NKR] Kanada" nowego bytu, który miałby traktować (w większości) o Ambiances Magnetiques, a w każdym razie o scenie muzycznej z Quebecu / Montrealu.
Nowy temat miałby być wykrojony...i zaczynać się od mojego wpisu o Papa Boa "Tete A Queue" (ewentualnie, w miarę możliwości, zawierać kilka wpisów przeniesionych ręcznie z "RiO" oraz "Jazz i okolice").
Skąd pomysł na temat?
Nie byłem (i nie jestem) przekonany co do tytułu ze słowem NKR (chociaż uprzedzałem o poszerzeniu znaczenia muzyki stamtąd, która korespondowałaby z formułą actuelle), do wcześniejszej zawartości / dyskusji, tym bardziej, że po pierwszym wpisie dostałem ostrzeżenie od Windmilla, że mylę znaczenia.
W odpowiedzi usłyszałem, że się nie da (chociaż "Czarny Ląd" się "dało"), że przeceniam możliwości moderatorów, że (uwaga), trudno zrozumieć sens takiego działania, i że po ewentualnym wycięciu dyskusji, z wyjściowego tematu niewiele by zostało.
Nie jestem alfą i omegą (liznąłem zaledwie promil muzyki), lecz nowy temat, mógłbym rozwinąć (jak mi się wydaje z wewnętrzną pasją) kilkuset wpisami / mini-recenzjami (samych płyt), nie wspominając o ewentualnej dyskusji...i dać podstawy dźwiękowego obrazu, tej, moim zdaniem, fascynującej muzyki.
Dostrzegasz intencje?

gharvelt napisał:
Szanuję, choć nie rozumiem tej postawy w stosunku do FD i zakładania tematów. Ale to nieistotne, po prostu akceptuję Twoje preferencje.

Niestety, na powyższe nie jestem w stanie zaradzić - nie potrafię podać bardziej obrazowych przykładów.

gharvelt napisał:
Przyjąłem do wiadomości. Zarazem i ja pozostaję przy swoim, czyli że uważam, że Twoja ocena mojej działalności jest niesprawiedliwa, wynika ze sporych pokładów złej woli oraz uprzedzenia.

Być może tak to wygląda z boku (patrząc na krytykę Twoich poczynań na forum jako moderatora i próbie kwestionowania nieprawdziwych stwierdzeń jakich się dopuściłeś), jednak w rzeczywistości, jeśli brać za wyznacznik uprzedzenia, jest zgoła odmiennie.
Na podstawie Twoich wpisów w wątkach tematycznych, tego jak budujesz zdania, jak potrafisz uchwycić meritum sprawy, uważam, że jesteś dżentelmeńską, inteligentną osobą, która ma w sobie pasję, ciekawość poznawania, oryginalne upodobania...dotyczące szeroko rozumianej kultury.
I być może nie raz, nie dwa, przekonasz się w życiu / doświadczysz (a może już to przerabiałeś), że osoby mówiące wprost co myślą, nie są Twoimi wrogami, a przytakujący, podlizujący się klakierzy, często mają drugie oblicze, nie dosyć, że nieszczere, to antyprzyjacielskie w działaniu.

gharvelt napisał:
Nie potrafię sobie inaczej wytłumaczyć tak jednoznacznie negatywnego oceniania działań porządkowych, często podpieranego mocno naciąganymi argumentami, przy jednoczesnym afirmowaniu offtopów i bałaganu.

Doceniam, że stać Cię, aby powiedzieć wprost, co myślisz o mojej obecności na forum (wielu tutejszych użytkowników wyraża swoją niechęć nieeleganckimi "zdaniami", składającymi się z trzech wyrazów)...
...co nie znaczy, że w sytuacji, w której moje wpisy postrzegane są (i utożsamiane) jako (z) klasyka(ą) offtopów i bałaganu, przekonany jestem co do dalszej dyskusji.
I to w zasadzie temat (a raczej wszystkie tematy) zamyka.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
gharvelt
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 14 Kwi 2014
Posty: 5134
Skąd: Kraków

PostWysłany: 14.11.2021, 19:18    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Po napisaniu ostatniej dłuższej wypowiedzi w tym wątku obiecałem sobie, że kolejnych elaboratów z mojej strony nie będzie i zamierzam się tego trzymać. W przeciwnym razie musiałbym znowu rozbijać całą wypowiedź na czynniki pierwsze, wskazując z którymi argumentami jestem w stanie się zgodzić i przyznać, że dane moje zachowania były częściowo lub całkowicie błędne, które punkty uważam za dyskusyjne, a które za zupełnie niezasadne czy wręcz za szkalujące insynuacje. Nie będę tego robił, każdy zainteresowany może sam ocenić sensowność wcześniej wskazanych zarzutów, ewentualnie dołożyć swoje uwagi. Odniosę sie tylko do spraw, których - jak sądzę - nie mogę pozostawić w chwili obecnej bez odpowiedzi.

1) Wątki elektroniczne. Od tego wszystko sie zaczęło, dlatego jeszcze raz o moim stanowisku. Czy coś przeoczyłeś? Owszem, najważniejsze, mianowicie mój wpis z 08.11.2021, 23:26. To w nim zaprezentowałem moje właściwe stanowisko. Nieśpieszno mi było do porządkowania na siłę wątków, co do których wiedziałem, że nie da się ich obecnie uporządkować w sposób sensowny. Problem dostrzegałem od dawna, ale celowo go nie ruszałem i miałem nadzieję, że do czasu zmiany silnika forum nikt tego gorącego kartofla nie wyciągnie. Niestety, stało się inaczej, a Maciek z pewnością nie przewidział, że jego sugestia wywoła tak poważne reperkusje. W każdym razie moje pytanie, który wątek tymczasowo zamknąć, jeśli się na to zdecydujemy, nie miało za zadanie definitywnie uciąć tematu. Ja to tak rozumiałem, Artur jak widać również, skoro do zamknięcia nie doszło, tylko obaj czekaliśmy dalej. Fakt, powinienem to jakoś wyraźniej zaznaczyć, dodając coś w rodzaju "póki co jeszcze ostateczna decyzja nie zapadła, czekamy na inne opinie". Bez tego rzeczywiście mój późniejszy wpis może być odbierany jak postanowienie moderatora i niechęć do dyskusji - a ja inaczej nie mam jak udowodnić, że byłem gotów co najwyżej zaakceptować propozycję wobec której miałem wątpliwości i której z pewnością nie uważałem za optymalną. Nauczka dla mnie na przyszłość.

2) Zgłaszanie uwag moderatorom. Zachęcam do zgłaszania na bieżąco nieprawidłowości, podobnie jak swoich krytycznych ocen poszczególnych działań moderatorów. Wymaganie szczegółowego tłumaczenia się po miesiącach czy latach nie jest w porządku, przypomina przesłuchania w rodzaju "Co Pan robił w nocy z 11 na 12 października 2019 roku o godzinie 1.13?". Nawet jeśli zdołam sobie przypomnieć, czego dotyczyła dana interwencja i dlaczego ją wykonałem, to bardzo wątpliwe, żebym pamiętał wszystkie okoliczności, które towarzyszyły mi w chwili podejmowania konkretnej decyzji. Siłą rzeczy niejedna uwaga może wzbudzać wątpliwości, skoro - jak słusznie zauważył akond - mamy różne pojmowanie tego czym jest "offtop" oraz jaka jest wg nas wartość dyskusji pobocznych.
Przypadek wpisów "linkowych" w wątku jazzowym: w piątek zareagowałem na sugestię i skasowałem posta oraz niezwłocznie wysłałem w tej sprawie PW do autora wpisu, żeby takie sytuacje się nie powtarzały w przyszłości. Wyżej umieszczonych, podobnych wpisów, faktycznie nie dostrzegłem; skasowałem je przed momentem. Od tej chwili zamierzam postępować konsekwentnie - wpisy z seriami linków do Spotify wyłącznie w odrębnym, przeznaczonym do tego celu wątku.

3) Wnioski z dyskusji krytycznej. Nigdy nie pisałem, że podejmuję wyłącznie właściwe decyzje. Tak samo nie zwykłem przypisywać sobie nienależnych zasług za rozwijanie Forum, co próbuje mi się tutaj imputować. Tym niemniej przemyślałem wszystkie uwagi z ostatnich stron i postanowiłem wprowadzić różne zmiany w swoich działaniach moderatorskich. Za pewien czas forumowicze będą mogli ocenić, czy nastąpiła poprawa, czy pogorszenie.

PS:

bananamoon napisał:
I być może nie raz, nie dwa, przekonasz się w życiu / doświadczysz (a może już to przerabiałeś), że osoby mówiące wprost co myślą, nie są Twoimi wrogami, a przytakujący, podlizujący się klakierzy, często mają drugie oblicze, nie dosyć, że nieszczere, to antyprzyjacielskie w działaniu.


Zgadzam się że krytyka, choćby ostra, nie musi być równoznaczna z atakowaniem czy złą wolą. Próbuję analizować każdą uwagę pod kątem zawartości merytorycznej. Jeśli jednak oceniam ją jako atak, to znaczy, że znalazłem ku temu konkretne przesłanki. Ponadto, zazwyczaj staram się zrozumieć, skąd w danej wypowiedzi taka a nie inna postawa, ton, forma, jakie mogły być motywacje autora - oczywiście to tylko moje domysły, dlatego zawsze zachowuję je dla siebie.
Co do podziału na osoby "mówiące wprost" vs "przytakujące": to że ktoś wypowiada się wprost nie oznacza, że ma złe intencje, ale z drugiej strony znikąd nie ma gwarancji, że są one dobre. Analogicznie z głosami poparcia, które zarówno mogą być klakierstwem, jak i szczerym przedstawieniem stanowiska. Nie uznaję w tym podziale myślenia zero-jedynkowego.
_________________
Last.fm | RYM
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
I&I
digipack


Dołączył: 15 Paź 2010
Posty: 2917
Skąd: KRK

PostWysłany: 14.11.2021, 22:50    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Muszę Wam powiedzieć, że przykro mi jest.

Po cholerę.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
jay.dee
kaseta "metalówka"


Dołączył: 15 Sie 2016
Posty: 296
Skąd: Barcelona

PostWysłany: 15.11.2021, 00:20    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Bananamoon poruszył moim zdaniem bardzo istotną kwestię. Osobiście przestałem pisać na forum w momencie, kiedy ówczesny moderator bezceremonialnie przerwał dyskusję (dość generalną, na temat punka), którą próbowałem animować w ogólnym temacie "czego słuchamy", nakazując wyniesienie się do "właściwego" (dawno nieaktywnego) wątku. Bez próby zainicjowania takowej, czy nawet skopiowania dotychczasowych postów do sugerowanego miejsca, za to z jakże trafnie dorzuconą prognozą, że rozmowa zapewne tam sczeźnie.

Dodam, że był to wówczas jedyny (poza zgaduj-zgadula) w miarę aktywny wątek na całym forum.

Tyle od milczącego obserwatora na ten temat. Carry on.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
gharvelt
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 14 Kwi 2014
Posty: 5134
Skąd: Kraków

PostWysłany: 15.11.2021, 00:39    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

I&I napisał:
Muszę Wam powiedzieć, że przykro mi jest.


Nie tylko Tobie. Cóż, z każdego kryzysu można wyjść i na to liczę.

jay.dee napisał:
Osobiście przestałem pisać na forum w momencie, kiedy ówczesny moderator bezceremonialnie przerwał dyskusję (dość generalną, na temat punka), którą próbowałem animować w ogólnym temacie "czego słuchamy", nakazując wyniesienie się do "właściwego" wątku. Bez próby zainicjowania takowej, czy nawet skopiowania dotychczasowych postów, do sugerowanego miejsca, za to z jakże trafnie dorzuconą prognozą, że rozmowa zapewne tam sczeźnie.


Dzięki że podzieliłeś się tym doświadczeniem. Pamiętam, że pisałeś w ciekawy sposób i zdziwiło mnie nagłe zniknięcie. Nie skojarzyłem teraz tamtej sytuacji, sprawdziłem nawet czy czegoś takiego rzeczywiście nie zrobiłem, ale to zdarzenie miało miejsce jeszcze przed moją kadencją. Z trudem przychodzi mi bronić swoich decyzji sprzed ponad roku, zatem tym bardziej nie zamierzam oceniać cudzej interwencji sprzed kilku lat, niemniej po Twoim wpisie coraz mocniej zastanawiam się, czy nie powinniśmy jednak na Forum omówić i wypracować jakichś klarownych i transparentnych standardów w obszarze dyskusji pobocznych: kiedy tolerować, a kiedy nie, w jaki sposób przenosić posty, jaką komunikację stosować. W skrócie, jak działać, aby nie popadać od jednej skrajności (kasowanie czy ucinanie każdego offtopu) w drugą skrajność (całkowita tolerancja dla pisania czegokolwiek gdziekolwiek). Jestem otwarty na sugestie w tym temacie.
_________________
Last.fm | RYM
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
digipack


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 2730

PostWysłany: 15.11.2021, 00:54    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Wydaje mi się, że dyskusji, która trwa i jest żywa lepiej nie tykać, bo najczęściej to podcina jej skrzydła. Natomiast kiedy dyskutanci umilkną, warto ją niekiedy przenieść do wątku, który wydaje się właściwszy. Nie zawsze - to zależy, co z czym się łączyło podczas dyskusji, czasem przeniesienie jakichś postów zostawia dziwne dziury, trudno potem zrozumiałe dla późniejszego czytelnika.
Ja tu nie widzę żadnych ogólnych standardów - każdą sytuację trzeba ocenić indywidualnie.
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 3060

PostWysłany: 15.11.2021, 08:50    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Zgodzę się z Crazym. Poza tym w zdecydowanej większości dyskusje prędzej czy później się kończą, o ile nie dotyczą oczywiście aborcji, lgbetów i tym podobnych, bo tu można się kłócić w nieskończoność, co wszyscy bardzo lubią. Myślę, że tu można by popuścić troszkę reguł i nie od razu wszystko wycinać - chyba, że dyskusja idzie w złym kierunku, jakieś przepychanki, elgiebety i tym podobne.

Są tematy bardziej nośne i mniej, bardziej i mniej pojemne. Czego teraz słuchacie i Plebiscyty pozwalają na bardzo dużą dowolność, natomiast z pozostałych tematów to chyba jest wszystko, albo prawie wszystko, a że akurat jakiś temat leży odłogiem? Nikogo nie przymusisz do dyskusji o kanadyjskim ambiencie na 85 stronach.

Ale porządek musi być! Bo zważmy na to, że zawsze może pojawić się ktoś nowy, kto zechce zarzucać forum wszędzie i w każdym miejscu newsami z belgijskiego rynku nowego popu i wtedy trochę to wszystko robi się bigosowate. Wtedy moderatory muszą działać.

Reasumując - nie robiłbym afery, jest dobrze. A dzięki utrzymywanemu porządkowi forum to jeszcze nie umarło od wulgaryzmów, ataków trolli i dziesiątków tematów, które kończą się po trzech wpisach.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Administracja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 81, 82, 83
Strona 83 z 83

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group