Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

ALBUM ROKU 2002 (nadal 20 lat później!)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
docent_chleb
maxi-singel analogowy


Dołączył: 12 Wrz 2020
Posty: 631
Skąd: Stąd

PostWysłany: 08.01.2022, 22:06    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

WOJTEKK napisał:
Ale oni nie próbują uzyskać brytyjskiego brzmienia, Joy Division jest tylko jedną z ich inspiracji, ja tam bardziej słyszę Television, albo Reeda. A problem z Interpolem jest taki, że po debiucie nagrali kilka fatalnych płyt. dopiero El Pintor było. A drugi problem to jest taki, ze za "Antics" wybecalowałem 75 złotych w dniu premiery, z czego odzyskałem 20 jakieś 15 lat później. Żaden interes...


Nie panikuj, ja pojechałem na ich koncert do Berlina Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
digipack


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 2865

PostWysłany: 08.01.2022, 22:19    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Artur.O napisał:
Już Rated R przedarło się do top 10 roku 2000, więc tu pewnie będzie jeszcze lepiej.

Rated R wydaje mi się delikatnie lepsze, ale obie są bardzo dobre i myślę, że pierwsza dziesiątka będzie. Prawdę mówiąc jest to bardzo dziwny rocznik, gdzie kompletnie nie wiadomo, gdzie szukać faworyta. Do tego stopnia, że Song For The Deaf może równie dobrze wygrać i byłaby to sensacja, ale mam wrażenie, że każdy inny zwycięzca też będzie sensacją. Gabriel też, bo będzie niezgodnie z duchem dekonstrukcji dinozauryzmu Wink

Bardzo jestem ciekaw, jak pójdzie z Czwartym Johnny Cashem - Trójka sprawiła sensację w 2001, Czwórka w starym zestawieniu była wysoko i jest ogólnie chyba najbardziej "przebojowa". Ale czy pomoże? Ja wolę Trójkę...

docent_chleb napisał:
Niby odrzuty, niby kpina z piractwa, niby ich nigdy nie lubiłem, ale jest tu kawał rasowego energetycznego doładowania

Zdecydowanie. To nie jest płyta na czołowe miejsca, ale zdecydowanie daje do pieca! I jak zwykle na melodiach oni też się znają.

Aijejajejajo! Smile


esforty napisał:
Obowiązkowo:
Tom Waits - Alice;
Tom Waits - Blood Money;
Obie przeszły gruntowny przegląd tutaj

A to oczywiście na czołowe miejsca!
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
alternativepop
kaseta "chromówka"


Dołączył: 29 Lis 2021
Posty: 200
Skąd: Łódź

PostWysłany: 08.01.2022, 23:55    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Artur.O napisał:

Cytat:
VNV Nation - Futureperfect
(futurepop/EBM)
Jedna z najlepszych płyt futurepop w ogóle. Technoidalny synth pop.

A tą płytę pominąłem w odsłuchach :O


Nie byłeś gotowy jeszcze na tę muzykę Wink. Połączenie patetycznej orkiestrowości i technoidalnego bitu może być dla niektórych niestrawne. Jednak prawda jest taka, że w środowisku dark independent płyta "Futureperfect" jest uznawana za kanoniczną. No ale oczywiście trzeba mieć tolerancję na trance i techno. Bo nie da się ukryć, że na płycie dominuje rytm i transowość.

Tendencje do orkiestrowości są charakterystyczne dla Ronana Harrisa, Irlandczyka, lidera VNV Nation. Warto tutaj dodać, że pan Harris to rocznik 1967 a grupa powstała w 1990 roku. Więc to nie jest tak, że to jest jakaś muzyka dla nastolatków.

U mnie ta płyta na pewno będzie w top 10. Podobnie zresztą jak Covenant.
_________________
Alternativepop.pl
Alternativepop.pl na FB
Audycje Alternativpop.pl
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
esforty
digipack


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 2745
Skąd: Łódź

PostWysłany: 09.01.2022, 11:46    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Artur.O napisał:
...

Cytat:
Lech Janerka - Fiu Fiu
Każda płyta Janerki jest dobra. Ta również.

Tych płyt chyba zbyt dużo nie wydawał, a przynajmniej nie słyszałem ich. Wink
Zaskakująco świeżo to brzmi, jak na gwiazdę polskiego rocka lat 80. Aranżacje często podbijane różną elektroniką (czy to trip-hop, czy to tzw. "industrial rock"), piosenki brzmią przestrzennie, rozmarzenie, może trochę sentymentalnie. Dobrze brzmi w tym głos samego Janerki. Płyta, której dam punkty.
...


Kurcze, Arturze, zaskoczyłeś mnie! Pewnie, zmiany pokoleniowe generują inne, takie właśnie, odczytanie Artysty. Konkretnie o tym, odnalezionym, sentymentalizmie myślę. Ale, oczywiście nic mi do takiego odczytania.
Mnie, Janerka, sumuje się jako: chaotyczny ciąg konkurujących stanów muzycznych i umysłowych, ( sangwinik, sam zresztą tak się rozpoznaje) z lekkim, naprawdę lekkim, dryfem ku publicystyce i socjologii ( i taki, bardzo mi odpowiada).
W Zero Zer nie odnalazłem sentymentalizmu. Tak jak nie odnajduję go w innej Jego <miłosnej> piosence:
A kiedy będzie wszystko wolno
Wtedy powiedz mi
Rączką cię dotknę tak swawolną
Że uniesiesz brwi
Ale wybaczysz mi i choć nie uwierzysz
Że to nie sen
Zostaniesz bez odzieży...


To z płyty Ur

Za to, już tak fundamentalnie, nie zgadzam się z opinią:

docent_chleb napisał:
Janerka w latach 90. poza "Ur" nie wydal nic ciekawego.


Tam , pomiędzy, jest Bruhuaha, o tyle ustępująca, że gorzej zrealizowana. Ten niedobór inżynierskiej roboty, dyskontuje poziomem surrealizmu (gdyby p. S. Dali usłyszał ten materiał zostali by przyjaciółmi Wink ) i dosadnej zwięzłości (gdyby p. E. Hemingway przeczytał teksty zostali by przyjaciółmi Wink ):

Ból targa ból targa
Ból targa mym trzewiem
I nic dalej nie wiem
Ból targa ból targa

Bultarga z płyty Bruhuaha
Jedną linijką , no... dwiema, <rozprawił się> z nadętym do granic wytrzymałości percepcyjnej w pierwszej połowie lat 90-tych, zjawiskiem: piosenka aktorska.
No! Ale to też, tylko moja opinia i nie miejsce, na okazywanie uznania Artyście Lechowi Janerce .



hmm... a może to jednak, właściwe miejsce?
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 23422
Skąd: Lesko

PostWysłany: 09.01.2022, 12:18    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

docent_chleb napisał:
WOJTEKK napisał:
Ale oni nie próbują uzyskać brytyjskiego brzmienia, Joy Division jest tylko jedną z ich inspiracji, ja tam bardziej słyszę Television, albo Reeda. A problem z Interpolem jest taki, że po debiucie nagrali kilka fatalnych płyt. dopiero El Pintor było. A drugi problem to jest taki, ze za "Antics" wybecalowałem 75 złotych w dniu premiery, z czego odzyskałem 20 jakieś 15 lat później. Żaden interes...


Nie panikuj, ja pojechałem na ich koncert do Berlina Wink


Ale koncert to koncert, chyba, ze był tak penisowy jak ten krążek. I nie panikuję - najwyżej narzekam.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
docent_chleb
maxi-singel analogowy


Dołączył: 12 Wrz 2020
Posty: 631
Skąd: Stąd

PostWysłany: 09.01.2022, 12:20    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Promowali wtedy drugą płytę, więc było OK.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 3114

PostWysłany: 10.01.2022, 08:57    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Boże, to jest naprawdę zły rocznik!

Na razie przypomniałem sobie Myslovitz Korova Milky Bar, bo mam na cd i kiedyś wydawało mi się bardzo złe i miałem nadzieję, że coś się zmieniło - ale się nie zmieniło, smęty nieprawdopodobne, po Miłości w czasach... upadek nieprawdopodobny. Można dopisać na listę, jako świadectwo upadku świata, kultury i popkultury w czasach bez miłości.
Camel też całkowicie niesłuchalny. Jakaś siódma woda po kisielu z Harbour of Tears, niektóre momenty instrumentalne jeszcze całkiem, całkiem, ale wokal dewastuje wszystko, no i przede wszystkim brak sensownych piosenek.

Zdziwiłem się bardzo, że Primal Scream nagrał jeszcze jakieś płyty po Xtrminator, myślałem, że przepadli, a tu niespodzianka, trzeba będzie sprawdzić.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
B.J.
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11942

PostWysłany: 10.01.2022, 09:18    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Monstrualny Talerz napisał:
Camel też całkowicie niesłuchalny. Jakaś siódma woda po kisielu z Harbour of Tears, niektóre momenty instrumentalne jeszcze całkiem, całkiem, ale wokal dewastuje wszystko, no i przede wszystkim brak sensownych piosenek.

Poruszyłeś mnie. Skopiowałem na wypadek, gdybyś chciał to usunąć.
Założyłem Ci teczkę. Cool
_________________
In pfecutione. extrema S.R.E. fedebit.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Clive Codringher
maxi-singel kompaktowy


Dołączył: 20 Kwi 2010
Posty: 684
Skąd: Kraków

PostWysłany: 10.01.2022, 09:38    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Artur.O napisał:
Clive Codringher napisał:
Timo Maas - Loud

Dobra płyta, ale to również jest rok 2001 i ja wtedy też ją odsłuchiwałem.

Faktycznie - całe życie żyłem w błędzie Smile

Monstrualny Talerz napisał:
Zdziwiłem się bardzo, że Primal Scream nagrał jeszcze jakieś płyty po Xtrminator, myślałem, że przepadli, a tu niespodzianka, trzeba będzie sprawdzić.

I to niejedną, chyba z 5 nagrali.
_________________
Co posiada Codringher: http://codringher.blogspot.com
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
alternativepop
kaseta "chromówka"


Dołączył: 29 Lis 2021
Posty: 200
Skąd: Łódź

PostWysłany: 14.01.2022, 23:05    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Nie wiem jak to się stało, ale nie zgłosiłem wcześniej ani nikt inny płyty:

The Chemical Brothers - Come with Us



Big beat to nie tylko komunistyczny zamiennik rock'n'rolla z lat 60., ale też nazwa stylu muzyki elektronicznej wywodzącego się ze sceny techno, którego pionierem byli m.in. Chemiczni Bracia. Płyta "Come with Us" to czwarty album w dyskografii Brytyjczyków. Nie jest to ich sztandarowa płyta. W chwili wydania krytykowana była za odejście od twardej stylistyki "big beat" na rzecz skrętu w pop. Może dzięki temu niektórym szanownym Dinozaurom wyda się bardziej strawna. Jeszcze inni uznają to pewnie za "holenderski trance" (cokolwiek to może znaczyć - nie mam pojęcia dlaczego akurat holenderski ;]) i wyłączą po kilku minutach.

Ale płytą może zainteresują się ci, którzy lubią The Prodigy czy Daft Pank, gdy nie próbowali grać disco w stylu lat 70.

Jako ciekawostkę należy dodać, że w jednym z utworów na płycie wykorzystano sampel fragmentu utworu "Pielgrzym" Czesława Niemena.
_________________
Alternativepop.pl
Alternativepop.pl na FB
Audycje Alternativpop.pl
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Oleeks
kaseta "metalówka"


Dołączył: 05 Kwi 2015
Posty: 280
Skąd: Szczecin

PostWysłany: 15.01.2022, 13:17    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Monstrualny Talerz napisał:
Boże, to jest naprawdę zły rocznik!

Na razie przypomniałem sobie Myslovitz Korova Milky Bar, bo mam na cd i kiedyś wydawało mi się bardzo złe i miałem nadzieję, że coś się zmieniło - ale się nie zmieniło, smęty nieprawdopodobne, po Miłości w czasach... upadek nieprawdopodobny. Można dopisać na listę, jako świadectwo upadku świata, kultury i popkultury w czasach bez miłości.
Camel też całkowicie niesłuchalny. Jakaś siódma woda po kisielu z Harbour of Tears, niektóre momenty instrumentalne jeszcze całkiem, całkiem, ale wokal dewastuje wszystko, no i przede wszystkim brak sensownych piosenek.


Nie wiem czy jeszcze wezmę udział w tym roczniku, ale jedno wiem na pewno - jak skompletuje listę, to Myslovitz na pewno będzie niezwykle wysoko. To chyba moja ulubiona polska płyta pierwszej dekady XX wieku.

Co do Camela pełna zgoda, ale dla mnie nudy to były już na wspomnianej Harbour of Tears.
_________________
Last.fm | RYM
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
esforty
digipack


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 2745
Skąd: Łódź

PostWysłany: 15.01.2022, 13:24    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem


...And You Will Know Us By The Trail Of Dead – Source Tags & Codes

To taka muzyka, którą grają post-rockowcy... tylko... czy to, rzeczywiście jest post-rock?
Trzecia w ogóle i pierwsza dla dużej wytwórni Interscope Records, będącej częścią Warner Group. Wariant Pixies, pulsujący i ryczący równie przekonywająco.
Nie wiem, czy nie robię, niedźwiedziej przysługi wydawnictwu, bo mnie, na ogół, nie kojarzy się z tą estetyką. Wielu nie znających zespołu, może zignorować polecenie:? Confused
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 23422
Skąd: Lesko

PostWysłany: 15.01.2022, 14:53    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Słuchałem ich jakiejs późniejszej płyty, o której się wszędzie pisalo w samych superlatywach. dla mnie było to ledwie poprawne.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Artur.O
maxi-singel kompaktowy


Dołączył: 11 Sie 2019
Posty: 766
Skąd: Szczecin

PostWysłany: 17.01.2022, 03:43    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

esforty napisał:

Kurcze, Arturze, zaskoczyłeś mnie! Pewnie, zmiany pokoleniowe generują inne, takie właśnie, odczytanie Artysty. Konkretnie o tym, odnalezionym, sentymentalizmie myślę. Ale, oczywiście nic mi do takiego odczytania.
Mnie, Janerka, sumuje się jako: chaotyczny ciąg konkurujących stanów muzycznych i umysłowych, ( sangwinik, sam zresztą tak się rozpoznaje) z lekkim, naprawdę lekkim, dryfem ku publicystyce i socjologii ( i taki, bardzo mi odpowiada).

Widzę, że popełniłem nietakt. Tak naprawdę rzadko wsłuchuję się w teksty i mówię, co mi dźwięk, jego barwa, natężenie i ułożenie podpowiadają. Może to dlatego. Ale że płyta dobra, to przeanalizuję te teksty jeszcze w takim razie.

alternativepop napisał:
Natomiast co do futurepopu to niewątpliwie zalatuje on czasami kiczem. Ale taki to urok tej muzyki. Trzeba się przyzwyczaić Wink. Oczywiście przymusu nie ma Razz. Jeśli chodzi o Covenant to chciałem jeszcze raz podkreślić to, co pisałem w innym wątku. Twórczość Covenant jest różnorodna. Trzy pierwsze płyty z lat 90. - "Dreams of a Cryotank", "Sequencer" i "Europa" to klasyczny electro-industrial. Jak znajdziesz tutaj kicz już nie wiem. Polecam szczególnie "Sequencer". No chyba, że dla kogoś każda dynamiczne elektronika to kicz Smile. Na to się już nic nie poradzi Wink.
No ja nie wiem, dynamiczna elektronika to równie dobrze mogą być i Chemiczni Bracia, tylko środki przekazu jakby trochę inne u nich. Razz Natomiast futurepop jest baardzo specyficzną stylistyką. Oczywiście mówiłem konkretnie o tej płycie, a nie o innych Covenanta, bo ich nie znam - ale w takim razie posłucham ich później. Wówczas napiszę o tym w temacie o EBMie (w którym i tak czuję, że muszę zabrać głos), dobrze? Smile

WOJTEKK napisał:
Ale oni nie próbują uzyskać brytyjskiego brzmienia, Joy Division jest tylko jedną z ich inspiracji, ja tam bardziej słyszę Television, albo Reeda. A problem z Interpolem jest taki, że po debiucie nagrali kilka fatalnych płyt. dopiero El Pintor było. A drugi problem to jest taki, ze za "Antics" wybecalowałem 75 złotych w dniu premiery, z czego odzyskałem 20 jakieś 15 lat później. Żaden interes...

Ja tam u Interpol słyszę przede wszystkim grupę The Chameleons. Reeda niezbyt. Natomiast zgadzam się, że poza debiutem Interpol jest dość średnim zespołem; lubię pojedyńcze single, jak "C'mere" czy "Heinrich Maneuver", ale całe płyty wieją nudą i odcinaniem kuponów.

Crazy napisał:
docent_chleb napisał:
Niby odrzuty, niby kpina z piractwa, niby ich nigdy nie lubiłem, ale jest tu kawał rasowego energetycznego doładowania

Zdecydowanie. To nie jest płyta na czołowe miejsca, ale zdecydowanie daje do pieca! I jak zwykle na melodiach oni też się znają.

Mnie ona podoba się bardziej od Toxicity - jakoś takie mniej chaotyczne są te piosenki, kilka nawet mnie bawi, chyba nawet zgodnie z zamierzeniem autorów (jak "Fuck the System").

Monstrualny Talerz napisał:
Boże, to jest naprawdę zły rocznik!
Laughing
_________________
https://rateyourmusic.com/~Szysza32
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
Strona 3 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group