Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Free jazz / Free improv
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 16, 17, 18, 19  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 6076
Skąd: Łódź

PostWysłany: 27.09.2021, 09:06    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

esforty napisał:


Tidal nie oferuje możliwości odsłuchu, tej proponowanej, więc nie potrafię się ustosunkować, wiarygodnie, do postawionej tezy hmm... o zabarwieniu performatywnym.
Za to, dał szansę na inne, ciekawe, spotkanie z wykonawcami:


Chris McGregor's Brotherhood Of Breath – The Memorial Concert 1994

Jak napiszę, że pierwsze skojarzenie to Horace Tapscott, z koncertów w LACMA z 1998, to bananamoon, już wie, że zostałem uwiedziony. Lepiej, bo miejscami brzmi to jak rasowy Big Band ze wschodniego wybrzeża ze szczelnie wypełnionym, całorocznym grafikiem gigów w NY. Dla mnie bomba!

(...)

P.S. Muzyka zawarta na tych wydawnictwach, może wywołać niesmak, stałych Rezydentów wątku. Nie było to, moim zamiarem.


Ależ dlaczego niesmak? Może tylko tyle, że nie free - słucham teraz The Memorial Concert - gdyż oferta Spotify jest zbliżona do tej z Tidala - fajnie grają. Swoją drogą, Kolega bananamoon daje propozycje ciekawe, ale też przeważnie trudno dostępne (John McPhee Po Music "Topology" - nie znalazłem na serwisach streamingowych, jeden utwór z tej płyty jest na YT, ale "zawisł" podczas ładowania się), dlatego też przeważnie trudno od razu się ustosunkować do Jego spostrzeżeń. Ale co się odwlecze, nie uciecze.
_________________
FREE THE JAZZ!!!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
akond
epka kompaktowa


Dołączył: 04 Wrz 2020
Posty: 1128
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 27.09.2021, 10:17    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Bo w tej "dziedzinie" wiele pozycji nie jest udostępnionych na Waszych ulubionych zabawkach - szczególnie starsze albumy, wydane przez nieistniejące już dzisiaj, małe wytwórnie. I niektóre działające aktywnie labele też konsekwentnie nie sprzedają się streamingom lub "ujawniają" ułamki katalogu (Tzadik, RogueArt, ReR Megacorp... to z tych większych).

Ja wrócę dzisiaj do Balance Point Acoustics, o której parę stron temu wymieniliśmy parę słów z aventem. Damon Smith udostępnia swoją twórczość via Bandcamp, więc z "próbkowaniem" nie będzie problemów. Co więcej, kompletną dyskografię w wersji cyfrowej (obejmującą także niektóre rzeczy wydane gdzie indziej, choćby w Driff Records czy polskim Not Two) można nabyć z 90-procentowym (!) rabatem - aktualnie wychodzi niespełna 50 dolarów za 77 pozycji, w ogromnej większości bardzo wartościowych.

https://balancepointacoustics.bandcamp.com/music

Damon Smith - Bass Duos 2000-2007 [Balance Point Acoustics, 2021]

To wznowienie w trzypaku albumów wydawanych wcześniej oddzielnie, zawierających nagrania w kontrabasowych duetach Damona z:
Peterem Kowaldem - Mirrors - Broken but no Dust, dwie sesje zarejestrowane w 2000 roku
Joëlle Léandre - House with no Roots: Duos for Peter Kowald, 2002
Bertramem Turetzkym - Thoughtbeetle., 2007

Trzy owocne spotkania z trojgiem przewodników i nauczycieli Smitha - z muzykami starszymi od niego o co najmniej pokolenie.

Pierwszy duet, z nieodżałowanym Peterem Kowaldem (którego wpływ chyba najmocniej daje się usłyszeć w grze samego Smitha, to za jego sprawą przestawił się z basu elektrycznego na instrument elektryczny i rozpoczął przygodę w świecie swobodnej improwizacji), był w swoim czasie albumem inaugurującym działalność BPA. Drugi jest już hołdem pamięci Mistrza - nagrany z Joëlle Léandre krótko po niespodziewanej śmierci Petera. Trzeci, wydany wcześniej tylko w formie CD-r w limitowanym nakładzie, dokumentuje sesję z najstarszym z tego grona (rocznik 1933), choć zarazem najmniej chyba znanym, Bertramem Turetzkym - i jest to nagranie najbardziej z całego zestawu introwertyczne.

Do wydania CD dołączone są też trzy pocztówki z fotografiami Damona z Peterem - sympatyczny bonus.

Tu można posłuchać:
https://balancepointacoustics.bandcamp.com/album/bpa3cd1-bass-duos-2000-2007


.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 6076
Skąd: Łódź

PostWysłany: 27.09.2021, 11:09    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

akond napisał:
Bo w tej "dziedzinie" wiele pozycji nie jest udostępnionych na Waszych ulubionych zabawkach - szczególnie starsze albumy, wydane przez nieistniejące już dzisiaj, małe wytwórnie.


Zabawki, nie-zabawki - to narzędzia do darmowego poznawania muzyki.
Nie jest możliwe - w moim przypadku - kupowanie w ciemno każdej polecanej tu płyty. Często nawet zakup płyty to wyczyn. Ile się musiałem natrudzić, by zakupić "Abstract" Przybielskiego z Olesiami - w końcu znalazłem w nieznanym mi wcześniej punkt44.pl. Dlatego mam tu takie zaległości z polecankami. Wszelkie linki umożliwiające odsłuch - jak akond wyżej - mile widziane.
_________________
FREE THE JAZZ!!!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 6076
Skąd: Łódź

PostWysłany: 28.09.2021, 07:46    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

bananamoon napisał:


Joe McPhee Po Music "Topology"

Pięć różnorodnych, wysmakowanych kompozycji, które wchodzą w idealnie nawilżony, wewnętrzny "dysonans".
Same ze sobą.
Subtelnie rozmarzona tkanka czuwania i medytacji oraz idealnie zaostrzona i gotowa do rozłupania wszystkiego co stanie na drodze porywczość.
...ale muzyka równoważy przeciwległe bieguny i przemawia uniwersalnym językiem (co zrozumiałe pełnym napięć) melodii zmieszanych z improwizacją.



Wczoraj - dzięki uprzejmości wyżej cytowanego Kolegi - zacząłem słuchać tej płyty. Zaczyna się ekstremalnie (tutaj moim zdaniem pasuje określenie "potwór energii"), ale później nie jest tak intensywnie, płyta zróżnicowana... cóż, dziś wieczorem dokończę i będę mieć obraz tej ekscytującej całości.
_________________
FREE THE JAZZ!!!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
akond
epka kompaktowa


Dołączył: 04 Wrz 2020
Posty: 1128
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 28.09.2021, 08:27    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Dzisiejsza propozycja - wyjątkowo, bo z racji wagi tematu chciałbym, żeby zyskała przynajmniej potencjalnie większy rozgłos - w wątku PŁYT 2021.
.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 6076
Skąd: Łódź

PostWysłany: 28.09.2021, 09:27    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

bananamoon napisał:


Chris McGregor's Brotherhood Of Breath "Travelling Somewhere"

Trzyczęściowy występ bezkompromisowej, tanecznej uczty - melodyjny, korzenny, rytualny, rozwichrzony (w zasadzie, jak znalazł na prywatkę - he, he).
Dobry wstęp dla wahających się / zastanawiających się, jakim sposobem ugryźć muzykę Art Ensemble Of Chicago, albo jak zamienić miejscami (we "właściwej" kolejności0 "The Ballad Of The Fallen" z "Liberation Music Orchestra" Charlie Hadena.
Płyta długa...i to forsowanie muzycznej siły w pewnym momencie przelewa oczywiście "łódkę" - ale może właśnie o ten bark umiaru tutaj chodzi?


Ależ to świetna muzyka, mnie zdecydowanie bardziej pasuje, niż The Memorial Concert. Jakoś tak mam, że często podobają mi się płyty z mojego rocznika: 1973 Wink
Też niby granie - bigbandowe - ale bardziej luźne improwizacje, momentami otwarte formy - lubię takie odjazdy. A przy tym faktycznie taneczne - w sam raz na jakąś dyskotekę dla tańczących inaczej Cool
_________________
FREE THE JAZZ!!!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
avent
krucha płyta jednostronna


Dołączył: 31 Sie 2021
Posty: 23

PostWysłany: 29.09.2021, 12:01    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Zastanawiałem się czy ponudzić czytających o B.Voutchkovej, A.Blunt , J.Allum czy B.Taylorze i nagle doszło do mnie że już od tygodnia nie mogę uwolnić się od nowego Zooid'a H.Threadgill'a i pomyślałem sobie że , chociaż wszyscy znają jego muzykę , trochę zareklamuję jednego z muzyków których namiętnie słucham tak pewnie od 30 lat.
Wiemy że HT to AACM a zespoły to Air, Henry Threadgill Sextett, Very Very Circus i Make a Move, Ensemble Double Up, 14 or 15 Kestra: Agg i są to uznane i lubiane grupy jednak żadna nie nie przetrwała 10 lat działalności. Dopiero Zooid który działa już 20 lat wydaje się być końcem tej szczególnej drogi Thteadgill'a.
Zooid to w naukach biologicznych organizm żyjący w kolonii ale mogący się samodzielnie poruszać ( tak chyba najprościej to wytłumaczyć , przepraszam z góry biologów ) i myślę że to odzwierciedla koncepcję kompozytorską HT.
Czy Zooid jest free jazzem , czy free improvem? Nie wiem , dla mnie ta muzyka jest kanoniczną definicją tego co nazywam free music. Idiom jazzowy jest obecny , improwizacja jest , elementy komponowane są ale jak słucha się tego to żaden z komponentów nie dominuje , jest to, jak nazywa Threadgill swoją muzykę, '' twórcza muzyka improwizowana ''. Metafora „drzwi do innych drzwi”, którą Threadgill używa bardzo trafnie określa podejście HT do jego muzycznej drogi. Koncepcja Zooid'u nie od razu została w pełni wyartykułowana , pierwszy skład ćwiczył przez rok przed wydaniem ' Up Popped The Two Lips' , wydaje się że dopiero z Hoffmanem skład został wykrystalizowany i tu następuje całkowite zatarcie granicy między kompozycją i improwizacją. ''Prof '' jest jakby dopełnieniem poprzedniej płyty Zooid'u ''In For A Penny, In For A Pound'' z 2015 roku ( tak , HT nie wydaje za dużo płyt , Zooid to 7 CD przez 20 lat ) ale jest równie pasjonujący i nie można uwolnić się od tej muzyki. Tak -muzyka Threadgila to drzwi do innych drzwi.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 6076
Skąd: Łódź

PostWysłany: 29.09.2021, 12:50    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

avent napisał:

Zooid to w naukach biologicznych organizm żyjący w kolonii ale mogący się samodzielnie poruszać ( tak chyba najprościej to wytłumaczyć , przepraszam z góry biologów ) i myślę że to odzwierciedla koncepcję kompozytorską HT.


Zabiorę głos jako biolog. Zooid to po prostu określenie pojedynczego osobnika wchodzącego w skład jakiejś struktury - niekoniecznie kolonii (może to być np. łańcuszek wypławków w procesie podziału). Nie musi się też on samodzielnie poruszać, np. w kolonii mszywiołów każdy pojedynczy osobnik jest zooidem, ale nie mają one umiejętności poruszania się.
_________________
FREE THE JAZZ!!!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
esforty
digipack


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 2655
Skąd: Łódź

PostWysłany: 02.10.2021, 09:42    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Bednaar napisał:
bananamoon napisał:


Chris McGregor's Brotherhood Of Breath "Travelling Somewhere"

Trzyczęściowy występ bezkompromisowej, tanecznej uczty - melodyjny, korzenny, rytualny, rozwichrzony (w zasadzie, jak znalazł na prywatkę - he, he).
Dobry wstęp dla wahających się / zastanawiających się, jakim sposobem ugryźć muzykę Art Ensemble Of Chicago, albo jak zamienić miejscami (we "właściwej" kolejności0 "The Ballad Of The Fallen" z "Liberation Music Orchestra" Charlie Hadena.
Płyta długa...i to forsowanie muzycznej siły w pewnym momencie przelewa oczywiście "łódkę" - ale może właśnie o ten bark umiaru tutaj chodzi?


Ależ to świetna muzyka, mnie zdecydowanie bardziej pasuje, niż The Memorial Concert. Jakoś tak mam, że często podobają mi się płyty z mojego rocznika: 1973 Wink
Też niby granie - bigbandowe - ale bardziej luźne improwizacje, momentami otwarte formy - lubię takie odjazdy. A przy tym faktycznie taneczne - w sam raz na jakąś dyskotekę dla tańczących inaczej Cool


Dywagując w myślach, jak rozpocząć przekazywanie spostrzeżeń, na temat Travelling Somewhere, miałem nadzieję nie zaczynać od banału, że jest radykalniej od The Memorial Concert. Ale się nie udało (jak widać) Wink
Nonszalancka nadpobudliwość sekcji dętej, stawiająca na otwartość ogólnego przekazu, <nieowijanie w bawełnę> skłonności do gmatwania melodii, skutecznie demontowała, zdroworozsądkowe Wink podejście, fajnie, zgrywającej się sekcji rytmicznej. Szczęśliwie, dla mnie, w drugiej części wydawnictwa, muzycy stawiają, silniej, na porozumienie osiągając sznyt wspomnianej Liberation Orchestry.
W sumie, jednak, to ciekawe spotkanie. bananamoon, dzięki za udostępnienie.
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bananamoon
maxi-singel analogowy


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 548

PostWysłany: 02.10.2021, 15:29    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Denman Maroney Quintet "Udentity"

Koła zębate, zapadki, dźwignie, tarcze, przekładnie, zamki...wszelkiego rodzaju frezowane maszynerie.
Maszynerie muzyczne.
Ale, zaraz, zaraz - to przecież piękne, wysmakowane melodie.
Tak, racja, lecz wprzęgnięte w nierówności rytmiczne - i to jakie nierówności.
W dodatku instrumenty uzupełniają się i przenikają wzajemnie, a w zasadzie podejmują (takt po takcie, nuta po nucie), kolejne sekwencje melodii "zmechanizowanej" rytmem (choć nie w takim stopniu "pomieszania" i "obłędu" oraz nieomylnej precyzji czasu, jak to ma miejsce w twórczości Michela Ratte - być może będzie jeszcze okazja przedstawić jego niesamowitą muzykę).

Kwadratowe koło.

Denman Maroney - piano
Ned Rothenberg - saxophones, clarinets
Dave Ballou - trumpet
Reuben Radding - bass
Michael Sarin - drums

https://www.discogs.com/release/3035055-Denman-Maroney-Quintet-Udentity



Denman Maroney Quartet "Gaga"

Kwartet Denmana Maroneya gra w tej samej manierze, co wspomniany powyżej kwintet.
Z jedną różnicą.
Łańcuchy są tutaj naoliwione, a przekładnie nasmarowane.
W muzycznym sensie - wyraźniej słychać dżezowego czuja opartego na swingu, a forma kompozycji jest nieco bardziej elegancka / "oklepana" i wyszlifowana...a może to kwestia brzmienia instrumentów (?)

Kwadratowe koło z dętką.

Denman Maroney - piano
Ned Rothenberg - saxophones, clarinets
Reuben Radding - bass
Michael Sarin - drums

https://www.discogs.com/release/2351264-Denman-Maroney-Quartet-Gaga

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
akond
epka kompaktowa


Dołączył: 04 Wrz 2020
Posty: 1128
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 07.10.2021, 19:25    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

To są piękne płyty! dołączam się do rekomendacji!

A gdyby ktoś chciał posłuchać radiowej audycji poświęconej jubileuszowi wymienianej w tym wątku wytwórni Marka Wastella, to tu jest udostępniony jej zapis:
25 Years of Confront Recordings
.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
akond
epka kompaktowa


Dołączył: 04 Wrz 2020
Posty: 1128
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 14.10.2021, 14:25    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

avent napisał:
Zastanawiałem się czy ponudzić czytających o B.Voutchkovej, A.Blunt , J.Allum czy B.Taylorze

Miałem się dopisać, i umknęło. Ja bym bardzo chętnie dał się pozanudzać, bo ww. co prawda kojarzę, ale muzykę znam słabo - a w zbiorach tylko kilka nagrań, w których uczestniczyli.

avent napisał:
i nagle doszło do mnie że już od tygodnia nie mogę uwolnić się od nowego Zooid'a H.Threadgill'a i pomyślałem sobie że , chociaż wszyscy znają jego muzykę , trochę zareklamuję jednego z muzyków których namiętnie słucham tak pewnie od 30 lat.
(...)
''Prof '' jest jakby dopełnieniem poprzedniej płyty Zooid'u ''In For A Penny, In For A Pound'' z 2015 roku ( tak , HT nie wydaje za dużo płyt , Zooid to 7 CD przez 20 lat ) ale jest równie pasjonujący i nie można uwolnić się od tej muzyki. Tak -muzyka Threadgila to drzwi do innych drzwi.

Co do Zooida, to mam właśnie In For A Penny, ale nie wracałem do tej płyty od dawna. Na Threadgilla mam przypływy i odpływy, głównie jednak dotyczące wczesnej twórczości. Może ten nowy album to dobra okazja do ponownej weryfikacji - dziękuję za zwrócenie uwagi.
.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
avent
krucha płyta jednostronna


Dołączył: 31 Sie 2021
Posty: 23

PostWysłany: 17.10.2021, 14:36    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Pewnie 20 lat temu, trochę już 'znudzony' free jazzem i dopiero początkujący słuchacz free improvu , poszedłem na koncert solowy Charlotte Hug , szwajcarskiej skrzypaczki ( dla ułatwienia będę traktował viola i violin jako skrzypce ) łączącej dźwięki altówki i głosu ( nazywa to son-ikonami czyli rysunkami głosowymi ) i był to moment w którym uświadomiłem sobie jak doskonałym instrumentem dla free music są skrzypce.
Zagłębiając się w tej muzyce oczywiście spotykamy się ze skrzypcami a nazwiska P.Wachsamnn , N.Coombies , J.Towsend , P.Durrant , Carlos 'Zingaro'Alves , M.Oliver , S.Pastor , Harald Kimmig ,G.Gotschalk są dla słuchacza free music znane i pewnie można jeszcze sporo dopisać ale chciałbym zatrzymać się na
' najmłodszym' pokoleniu skrzypków improvizyjących.

Billiana Voutchkova - urodzona w Bułgarii i mieszkająca w Niemczech kompozytorka , improwizatorka , bardzo żywiołowa skrzypaczka o nieskręowanej wyobraźni . Nie wymieniając jej discografii ( bez problemu to znajdziecie ) krótko skupię się na 3CD 'Biliana Voutchkova, Michael Thieke – Blurred Music'. Na tych płytach skupili się na koncepcji twórczej którą nazwali 'rozmyciem', polegającej w uproszczeniu na mieszaniu muzyki granej na 'żywo' z muzyką wcześniej nagraną w jednym czasie co daje możliwości stworzenia nowej tekstury dźwięku.
Alison Blunt - urodzona w Afryce, mieszkająca w Londynie improwizatorka doskonale kontrolująca barwę i dźwięk instrumentu co w połączeniu z ogromną pomysłowością powoduje że jest zapraszana do wielu projektów. Gianni Mimmo, Alison Blunt – Lasting Ephemerals to płyta nagrana dla labelu Amirani z włoskim saksofonistą - „Łagodny zawrót głowy” jak nazywają muzykę tego duetu i myślę że to świetna definicja tej doskonałej płyty.
Jennifer Album skrzypaczka rozwijająca się ' pod okiem' Prevosta improwizatorka z zacięciem eksperymentalnym. Płyta: Jennifer Allum & Ute Kanngiesser – Bell Tower Recordings nagrana dla fundamentalnego w wolnej improwizacji labelu Matchless to trzy improwizacje nagrane w dzwonnicy kościoła inteligentnie eksplorujące dźwięki poza możliwościami instrumentów.
Dla bardziej zainteresowanych proponuję posłuchanie równie interesujących muzyków z tego pokolenia: Vilde Alnaes ( znana z duetu Vilde&Inga ) , Benedict Taylor to sztandarowa postać młodej sceny improvizowanej Londynu, Gabby Fluke-Mogul , Ernesto Rodrigues ( jego label Creative Source jest kopalnią free music ) , Frantz Loriot czy muzycy nazwijmy ich ' nie tylko free improvu ' Theo Ceccaldi , Guillaume Roy , Regis Huby , Indie Cook , Szilard Mezei .


Ostatnio zmieniony przez avent dnia 17.10.2021, 16:58, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
avent
krucha płyta jednostronna


Dołączył: 31 Sie 2021
Posty: 23

PostWysłany: 17.10.2021, 15:09    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Tak przy okazji postu bananamoon o Maroney'u ( tak to świetne płytki a przy okazji jak będziecie grzebać w labelu Nuscope to zwracam uwagę na G.Graewe , to pianista warty poznania głębszego poznania ) zaznaczyć warto że preparacja fortepianu ma już chyba 100 lat . Wszyscy wiemy o Cage'u ale Henry Cowell był chyba pierwszy. Dopiero chyba Tippett wprowadza preparację jako stały element swojej muzyki. Nie polecam płyt ale 'The Hands of Caravaggio' Mimeo z Tippettem to wielka muzyka którą określano pierwszym koncertem fortepianowym XXI wieku. Obecnie improwizujący pianiści często preparują instrument ale chyba Maroney , Delbecq i Burn robią z tej techniki podstawę swojej pracy.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bananamoon
maxi-singel analogowy


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 548

PostWysłany: 19.10.2021, 19:19    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Bednaar napisał:
...John Zorn and Fred Frith - The Art Of Memory (Incus Records, 1994)
Nagrane na żywo improwizacje duetu Zorn/Frith - perfekcyjna kolaboracja, intensywne granie. Album wydany przez wytwornię, której właścicielem jest Derek Bailey.

Słuchałem, niedawno.
Dla mnie, granie zanadto rozstrzelone.
I schematyczne.
Za dużo gwałtownego, przegadanego Zorna.
Ale momenty są...i poznać, zdecydowanie warto.

avent napisał:
Pewnie 20 lat temu, trochę już 'znudzony' free jazzem i dopiero początkujący słuchacz free improvu , poszedłem na koncert solowy Charlotte Hug , szwajcarskiej skrzypaczki ( dla ułatwienia będę traktował viola i violin jako skrzypce ) łączącej dźwięki altówki i głosu ( nazywa to son-ikonami czyli rysunkami głosowymi ) i był to moment w którym uświadomiłem sobie jak doskonałym instrumentem dla free music są skrzypce...

Ale wszystko zaczęło się od sonat i partit na skrzypce Bacha (he, he).

Dziękuję za tropy teklo-drutów.
Część nazwisk znam (znam ich muzykę)...na całe szczęście, o wielu nie słyszałem.
Szczególnie zainteresował mnie Twój trop prowadzący do Jennifer Allum.
Czy mógłbyś przybliżyć jej dokonania i zatknąć drogowskaz, czego, prócz "Bell Tower Recordings", warto posłuchać?

Acha, i fajowo, że przypomniałeś o najnowszym Zooidzie.
Swego czasu reklamowałem tutaj "In For A Penny", a to za sprawą akonda, który z kolei personalnie polecał mi album.
Będę się zasadzał.

Fred Frith "Live In Japan"

Rok 1981.
Osiem koncertowych propozycji Freda Fritha, z czterech Japońskich miast.
Gitary, skrzypce, elektroakustyczne ustrojstwa.
Statyczne, a zarazem dynamicznie rozwijające się struktury, okraszone brudnym, przygaszonym brzmieniem.
Sprzężenia, zniekształcenia, próby uchwycenia nieoczywistych możliwości instrumentów, transowate podłoża drugiego planu, rozklekotane pogłosy.

Englishman In Japan.

https://www.discogs.com/release/2493286-Fred-Frith-Live-In-Japan

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 16, 17, 18, 19  Następny
Strona 17 z 19

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group