Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Weather Report

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Inkwizytor
digipack


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 2774
Skąd: Monty Python`s Flying Circus

PostWysłany: 09.05.2021, 16:34    Temat postu: Weather Report Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

https://www.guitars101.com/threads/weather-report-1976-07-10-kristianstad-swe-sbd-flac.754475/#post-3571441



Gorąco polecam wszystkim ten fenomenalny bootleg - stosunkowo świeża sprawa i niedawno wypłynął. Cenne uzupełnienie każdej kolekcji - sam będąc posiadaczem dość obfitych zbiorów koncertowych podszedłem raczej "rutyniarsko" do niego - muzyczna rzeczywistość przerosła moje wszelkie oczekiwania i okazało - choć jestem wrogiem tego typu rankingów - że wśród ulubionych bootlegów tego zespołu - uplasował od razu na samym szczycie. Jeśli ktoś jest pewien - że WR już go niczym nie zaskoczy i zna ten zespół na wylot - to lepiej niech odda tej szwedzkiej lekturze - gwarantuje, że urwie łeb. Szczególnie zwraca uwagę nieokiełznana i potężna gra Alexa Acuny - dziwne, że do tej pory znany był z wyważonego i czułego podejścia - tu szaleje jak nigdy wcześniej ani później. Inwencja, potęga, rozmach i moc - Zawinul we wspomnieniach, iż żaden drummer nie był dla Report tym czym Tony Williams dla Milesa - ale tu Alex był bardzo blisko tego "wyśnionego ideału" - a może go osiągnął ?. Mam wrażenie, że ten skład z całym szacunkiem dla innych - był tym "definitywnym i ostatecznym" - chodzi o przepyszną sekcję - Jaco/Badrena/Acuna ( panowie też świetnie się rozumieli i wybornie bawili na stopie prywatnej poza koncertami - o ich wygłupach i szalonych pomysłach krążyły legendy - np skoki do fosy z murów zabytkowego zamku nago - na ile Zawinul mógł na to spokojnie patrzeć ). Miles piał z zachwytów - że jego "drugi wielki kwintet" z Shorterem, Williamsem, Hancockiem i Carterem - co wieczór wywracali każdy utwór do góry nogami, muzyka tak wciągała, że zapominali jaki utwór w ogóle był wykonywany - ale to nadal był ten utwór. W przypadku bootlegu ze Szwecji w wielu momentach mamy podobne wrażenie - pojawiają pomysły na nowe kompozycje np pierwotna wersja Birdland czy riff który później zaowocował River People. Wątpię czy jakikolwiek krajowy band chociażby się bliżył do tego poziomu czy miał aspirację by podążać w tym kierunku. Tym bardziej żenujące robią krytyczne opinie starszych polskich jazzmanów czy dziennikarzy - besztający młodych - którzy byli zasłuchani w tej stylistyce jakby to było coś gorszego, stylistyczne podrzędnego i nie godnego uwagi.
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
digipack


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 2911

PostWysłany: 14.05.2021, 07:18    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Dziękuje za to polecenie, muzyka wiadomo super, ale niestety jakość nagrania taka sobie, no bootlegowa, a mam wrażenie, że w wielu miejscach magnetofon na którym to nagrano (czy co to jest) lekko "naciąga".
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 5992
Skąd: Łódź

PostWysłany: 14.05.2021, 08:42    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Chętnie posłucham - choć do bootlegów pochodzę, jak do jeża (zwłaszcza po powyższej opinii Kolegi Talerza Wink ).
_________________
FREE THE JAZZ!!!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Inkwizytor
digipack


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 2774
Skąd: Monty Python`s Flying Circus

PostWysłany: 15.05.2021, 06:46    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Nie chcę uchodzić za nieomylnego eksperta - ale możecie mi wierzyć panowie - na tle wcześniejszych krążących wśród fanów bootlegów z tego okresu - mam na myśli Roxy 76, Ann Arbor 76, Seatlle 76 czy Bologna 76 - szwedzki wypada chyba najkorzystniej - w opisie widnieje że do SBD - można w istocie mieć małe zastrzeżenia - lecz Audience to na pewno nie jest - brzmiałby inaczej. Materiał z Montreux 76 to cenny dokument - szansa by podziwiać jak wizualnie skład prezentował na scenie - lecz pod względem muzycznym i brzmieniowym - jest nieźle ale są lepsze występy - tu czy zmęczenie, czy panujący skwar w sali koncertowej ( widać jak z muzyków się leje jak w saunie ) - czy świadomość kamer itd - podziałała pesząco. Paradoksalnie - skład który był trochę z założenia " przypadkowy" i "eksperymentalny" - wymuszony wielkimi personalnymi perturbacjami, nieporozumieniami na linii komunikacji i "qui pro quo" - wypalił doskonale i uznawany jest za jeden z najlepszych. Szkoda, bo była szansa grania na 2 perkusje - Zawinul i Wayne byli otwarci na taką opcję ale Jaco twardo powiedział "NIE" - nie chciał Chestera w składzie - poruszali na innych muzycznych płaszczyznach i personalnie też nie ukrywali wzajemnej niechęci - Acuna w wywiadach opowiadał o tym z wielkim smutkiem i oporami by nie urazić dawnych przyjaciół. Stylistyka Report aż prosiła się o 2 bębniarzy - wcześniej były przymiarki do takiej koncepcji ( Gravattowi tez próbowano dodać bardziej heavy rockowego partnera ale ten poczuł głęboko dotknięty i odszedł ) - np w okresie Travellera - na albumie grali momentami wspólnie Skip Hadden i Ishmael Wilburn - a na koncertach we wrześniu 1974 krótko grali Wilburn i Daryl Brown - wyniki można posłuchać - są intrygujące i obiecujące - warto posłuchać choć gorsza jakość dźwięku:



https://www.guitars101.com/threads/weather-report-1974-09-22-philadelpha-pa-aud-flac.126341/#post-958421
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Inkwizytor
digipack


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 2774
Skąd: Monty Python`s Flying Circus

PostWysłany: 15.05.2021, 17:39    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Z bootlegami "Pogodynek" jest trochę jak w rozmowie w filmie Kaligula między demonicznym Tyberiuszem ( Peter O`Toole ) a głównym bohaterem ( Malcolm McDowell ) - na pytanie tyrana czy woli nimfy czy satyrów ? - nie muszę chyba przypominać co się wyrabiało wokół nich ? Wink - klasyczna i zmyślna odpowiedź Kaliguli - "... myślę że wole obydwoje tak samo...." - a Tyberiusz - słusznie - nie ma sensu się ograniczać Very Happy . To samo zaproponowałbym fanom WR - nie ma sensu się ograniczać. Z tego złotego roku są jeszcze wartościowe bootlegi z Philadephi :


https://www.guitars101.com/threads/weather-report-tower-theater-philadelphia-pa-april-24-1976.691093/#post-3276629

Jest jeszcze ultra rzadki z Livingstone Grenville 02.04.1976 - gdzie chyba jeden z nielicznych razów gdzie pojawiły utwory z solowego krążka Jaco.

Wracając do okresów słabo płytowo udokumentowanych - polecam "kopaczom" i tym "wiecznie nienasyconym" - bootlegi z drugiej połowy lat 73 - gdzie na parę miesięcy grał z bandem młody Gregg Errico - wedle charakterystyki Zawinula - "tremendous groove guy" - i jako najlepszy wykonawca Boogie Woogie Waltz .... ale nie grał jazzu co ich jednak poważnie ograniczało. Sekcja była ciekawa - obok Romao grali biali niemalże równolatkowie - w tym czasie nawet wizualnie podobni ( ta burza włosów ) - Errico i Vitous - ale różniło ich dosłownie wszystko ( Joe żałował - że gdyby obok Errico pojawił już wtedy Alphonso i dodać jeszcze jednego stricte jazzowego drummera - byłby zespół marzeń ) - warto posłuchać mimo niedociągnięć technicznych ale i tak brzmi to przyzwoicie :


https://www.guitars101.com/threads/weather-report-1973-10-29-boston-ma-sbd-flac.130936/#post-971512


https://www.guitars101.com/threads/weather-report-1973-07-06-new-york-ny-sbd-flac.755175/#post-3575213

Nadal moim wielkim marzeniem jest jakiś zestaw o super jakości dźwięku właśnie z tego pełnego zmian personalnych i zawirowań nagrań koncertowych z lat 73/75.
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Inkwizytor
digipack


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 2774
Skąd: Monty Python`s Flying Circus

PostWysłany: 16.05.2021, 06:59    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Rok 74 był równie fascynujący i to był czas definitywnego ukształtowania się brzmienia i profilu zespołu - Nubian Sundance spowodował, że wszystko wskoczyło na właściwe tory ( choć dla wielu tym utworem był Boogie Woogie Waltz ) - tu ultra rzadkie wykonanie ( żal, że nie ma pełnego zapisu występu ) :



https://www.youtube.com/watch?v=MRs5ROwfgW4

Ciekawy skład - okazja by podziwiać Um Romao, Johnsona i Darryla Browna za bębnami. Z tego wyjątkowego niestabilnego okresu polecam oprócz wcześniej wspomnianej Philadelphi - Bottom Line NYC :


https://www.guitars101.com/threads/weather-report-1974-07-08-new-york-city-ny-fm-flac.183413/#post-1187137

Oraz Memphis :


http://tela.sugarmegs.org/_asxtela/asxcards/WeatherReport1974-10MemphisTN.html

i Raleigh :


http://tela.sugarmegs.org/_asxtela/asxcards/WeatherReport1974-09TheFrogAndNightgownRaleighNC.html
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Inkwizytor
digipack


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 2774
Skąd: Monty Python`s Flying Circus

PostWysłany: 16.05.2021, 09:46    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

http://tela.sugarmegs.org/_asxtela/asxcards/WeatherReport1974-01-31ChapinHallWilliamstownMA.html


https://www.youtube.com/watch?v=1WGeKtz-4vU

Tu mamy również dwa bootlegi portretujące okres istotny z punktu widzenia artystycznego i stylistycznego wizerunku Report - już z nowym ówczesnym nabytkiem - Ishmaelem Wilburnem - który dołączył wedle źródeł - w listopadzie albo w grudniu 1973. Wedle wspomnień lidera - był zbyt "heavy rock" perkusistą - nie mógł zagrzać na stałe miejsca w zespole - którego zgodnie z linią filozoficzną Zawinula "idee fixe" miała być właśnie rola rytmu i osobowość perkusisty. Rok 74 był czasem permanentnego castingu i przesłuchiwań pałkerów - próby, testy, spotkania - trwały non stop ku rozpaczy m.in Alphonso Johnsona - o ile się nie mylę to chyba on zarekomendował co najmniej dwóch z nich - kumpli z czasów nastoletniego niezobowiązującego muzykowania w Filadelfii - Wilburna i Browna. Był jeden muzyk, dość znany w środowisku - ale zaproszony na przesłuchania tak się zestresował, że wypadł koszmarnie podobnie jak jakiś "Afrykańczyk" ze Szwajcarii - ale okazało się, że mieszka tam kilkanaście lat i nie ma mowy by zrozumiał i zagrał to co od niego oczekiwano.

Obsesję Zawinula by znaleźć perkusistę idealnego - niekiedy trudno zrozumieć Sam potrafił nieźle zagrać na bębnach ( jak później Jaco ) i podobnie jak Miles - rozumiał istotę kluczowej roli rytmu, polirytmii i wiodącej roli multi perkusisty. Krytycy sugerowali , że rozwiązaniem byłoby rozłożenie odpowiedzialności na 2 muzyków - ale próby albo nie dawały zadowalających rezultatów albo pojawiały napięcia stricte personalne i ambicjonalne. Stąd mordercze sądy chociażby zasłużonego Joachima Ernsta Berendta - że " Weather Report w sumie zawiódł/ rozczarował" - są zwyczajnie niepoważne i infantylne. Nie sugeruję by do "Pogodynek" podchodzić na kolanach , uniżenie i bałwochwalczo - jak w Barze Rozrywkowym w Bletchley u Monty Pythona gdzie Kenny Lust - po naszemu Ken Zboczek lub Kenny Lubieżny tak zapowiada coraz bardziej padając na kolana i zatracając umiar i zdrowy rozsądek - wazeliniarstwo i lizusostwo ( znów kłania recenzja Słupów Milowych Ptaszyna )


Kenny Lust :


Good evening, ladies and gentlemen, and welcome to the refreshment room here at Bletchley. My name is Kenny Lust and I'm your compère for tonight. You know, once in a while it is my pleasure, and my privilege, to welcome here at the refreshment room, some of the truly great international artists of our time. And tonight we have one such artist. Ladies and gentlemen, someone whom I've always personally admired, perhaps more deeply, more strongly, more abjectly than ever before. A man... well, more than a man, a god, a great god, whose personality is so totally and utterly wonderful my feeble words of welcome sound wretchedly and pathetically inadequate. Someone whose boots I would gladly lick clean until holes wore through my tongue, a man who is so totally and utterly wonderful, that I would rather be sealed in a pit of my own filth than dare tread on the same stage with him! Ladies and gentlemen... the incomparably superior human being, Harry Fink!

Man :


[from offstage] He can't come!

Kenny Lust :


Never mind, he's not all he's cracked up to be.


Wiele spostrzeżeń i prowokowania wysiłku by na dorobek koncertowo / bootlegowy spojrzeć nowym świeżym i wymagającym okiem - zawdzięczam wielkiemu znawcy , koneserowi i niezmordowanemu eksploratorowi Wireq`owi - ktory trochę jak Gil Evans dla Milesa był takim arbitrem elegancji i zmuszał do nieustannego myślenia i wsłuchiwania się - vel "zwróć uwagę na to" , a "jak tu mogliby inaczej zagrać ?" , "jak tu wypełnia przestrzeń sekcja" itd itd. Doprawdy wybitna postać naszych czasów i wzór dla innych "aspirujących".
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Inkwizytor
digipack


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 2774
Skąd: Monty Python`s Flying Circus

PostWysłany: 16.05.2021, 10:33    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

By osiągnąć szczyty - czy tak gra band który "zwiódł / rozczarował ?"


https://www.youtube.com/watch?v=8dW_XQ7zX-Y

Wedle wspomnień Alexa - to był jego pierwszy z zespołem, swoisty chrzest bojowy. Czy ktoś wie czy to jedyny zachowany fragment koncertu czy jest pełna wersja ?.
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Inkwizytor
digipack


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 2774
Skąd: Monty Python`s Flying Circus

PostWysłany: 01.08.2021, 07:56    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

http://jazzforum.com.pl/main/artykul/jaco.-niezwyke-i-tragiczne-ycie-jaco-pastoriusa


Jestem świeżo po lekturze tej ciekawej książki - warto ją mieć w swoich zbiorach - niezwykle wciągająca, pouczając i hipnotyczna lektura. W sumie trudno dodać coś więcej ponadto co napisał na stronce Jazz Forum - Barnaba Siegel. Fakt - momentami niektóre fragmenty ciężko się czyta i z pewnym bólem i wstydem - jak można było się tak staczać. Opis samego pogrzebu i Pata ocierającego łzy.... by nie epatować "tanimi emocjami" - to zostaje w głowie. Szkoda, że w dalszym ciągu na naszym rynku nie ukazało przekładów tylu fascynujących biografii wielkich jazzmanów - trudno, trzeba uzbroić w cierpliwość.
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Inkwizytor
digipack


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 2774
Skąd: Monty Python`s Flying Circus

PostWysłany: 23.09.2021, 16:50    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

https://www.youtube.com/watch?v=JoqNFKiyoTI


Oglądając ten fragment - szczególnie środkowy pojedynek lub wymianę zdań na linii Joe / Omar - można zapytać - "jaki Jaco ? - był w ogóle ktoś taki ? " Wink . A na poważnie - partie Hakima absolutnie nie do powtórzenia - sam próbowałem Very Happy
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
MichalP
maxi-singel analogowy


Dołączył: 29 Sie 2016
Posty: 617
Skąd: UK

PostWysłany: 24.09.2021, 17:05    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Inkwizytor napisał:
Oglądając ten fragment - szczególnie środkowy pojedynek lub wymianę zdań na linii Joe / Omar - można zapytać - "jaki Jaco ? - był w ogóle ktoś taki ? " Wink . A na poważnie - partie Hakima absolutnie nie do powtórzenia - sam próbowałem

Feeling i totalny luz, przy tym muzyczna perfekcja, nie tylko się słucha ale i ogląda z przyjemnością. Dzięki za wrzutkę.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Adi
epka kompaktowa


Dołączył: 07 Wrz 2017
Posty: 1016
Skąd: Nowe Miasto nad Wartą

PostWysłany: 26.09.2021, 08:59    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Inkwizytor napisał:
Oglądając ten fragment

Kompletnie nie moja bajka, jeśli chodzi o tego typu muzykę. Dla mnie ten zespół to przede wszystkim debiut, koncertówka z Tokio i solowy album Zawinula. Wolę nieco bardziej złożone granie Wink
_________________
"Nie jesteśmy wrogami lecz przyjaciółmi. Wrogami być nam nie wolno. Choć targają nami namiętności nie mogą zerwać więzów serdecznych. Tajemny akord pamięci zagra trącony ponownie przez anielskie struny naszej natury" - Martin Luther King
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group