Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

ALBUM ROKU 1977 (edycja 2021/22)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 17, 18, 19  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gharvelt
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 14 Kwi 2014
Posty: 5133
Skąd: Kraków

PostWysłany: 23.10.2021, 19:58    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Conventum - À l'affût d'un complot

W zespole m.in. René Lussier z okresu, kiedy grał muzykę, której jestem w stanie słuchać Wink i to ze sporym zainteresowaniem. Kanadyjczycy balansowali pomiędzy folkiem a awangardą typu RIO, z wpływami klasyki. Polecam Les reels du conventum - akurat kawałek instrumentalny, aczkolwiek wokale na tej płycie również zdają egzamin.


Davis, Miles - Dark Magus

Potężny żywiec z najlepszego elektrycznego/jazz-funkowego okresu Milesa, czyli pierwszej połowy lat 70. Bez specjalnych indywidualnych popisów - choć właściwie można by stwierdzić, że całość jest jednym wielkim popisem znakomitej formy tak zacnego składu. Płyta powinna bez problemu wejść fanom rocka, o ile tylko wygospodarują na odsłuch wystarczającą ilość czasu.


Fela Kuti - Sorrow Tears and Blood

Kolejne trudne wyzwanie dla tych, co mają problemy z rozróżnianiem albumów Feli... Bardzo krótkie wydawnictwo, teksty mocno zaangażowane politycznie, jednak nie uważam, żeby muzyka na tym ucierpiała. Wręcz przeciwnie, dzięki temu skondensowaniu nie ma zbędnych fragmentów.


Heldon - Interface

Jedno z najlepszych dokonań w dorobku Richarda Pinhasa, właściwie moja ulubiona płyta Heldon. Niebanalna elektronika, trochę w duchu twórców nurtu berliskiego, a zarazem wystarczająco oryginalna, żeby przyjrzeć się jej bliżej. Warto, choćby ze względu na jej futurystyczny charakter, czy wręcz wyprzedzanie epoki. Utwór tytułowy to zdecydowanie najmocniejszy punkt albumu. I jeszcze ta niezwykła okładka - mam nadzieję, że w lutym zobaczymy ją w tym wątku.


Locanda delle Fate - Forse le lucciole non si amano più

Jeden z moich ulubionych włoskich progresywnych symfoników. Oczywiście ta "progresywność" mocno umowna, bo to nie był zespół nastawiony eksperymentalnie. Melodyjność, łagodność, typowe dla proga instrumentarium, w tym hammondy czy moog (aczkolwiek uroku dodają również flet i wibrafon). Nie tylko dla miłośników gatunku, choć jeśli ktoś chce się przekonać, czy mu takie granie odpowiada, to wystarczy posłuchać utworu tytułowego.


Malicorne - Malicorne (Chanteurs de sornettes)

Kolejny udany album francuskiej grupy sięgającej do dawnych brzmień. Lubiani tutaj na FD przynajmniej przez kilka osób, więc mam nadzieję, że ktokolwiek się zainteresuje. Muzyka jak zwykle ujmująca harmoniami, znakomite śpiewy. Dorzucam mój ulubiony kawałek z tej płyty.


Micus, Stephan - Implosions

Muzyka świata z czasów, gdy taki termin jeszcze nie występował. Pierwsze wysoko cenione i prawdopodobnie najlepiej rozpoznawalne dzieło Micusa. Piękna rzecz, dość minimalistyczna, medytacyjna, uduchowiona - zwłaszcza utwór zajmujący całą pierwszą stronę.


Onyeabor, William - Crashes in Love

Onyeabor wczesny, jeszcze dość bliski afrobeatowi. Jego debiut to rytmiczna Afryka pełną gębą. Zgodnie z tytułem - tego się nie zapomina Wink
_________________
Last.fm | RYM
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
docent_chleb
singel analogowy


Dołączył: 12 Wrz 2020
Posty: 362

PostWysłany: 23.10.2021, 20:04    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Sex Pistols - Never Mind the Bollocks, Here's the Sex Pistols

Ta nominacja jest formalnością, bo ciężko sobie ten rok i cały rock bez tej płyty wyobrazić.

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Freefall
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 6179

PostWysłany: 23.10.2021, 20:23    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Crazy napisał:
np. bym chciał wiedzieć, co Ty o nich myślisz, którą odsłonę wolisz i w ogóle.


Cóż, kiedy te płyty ujrzały światło dzienne, to oczywiście ich wtedy nie przesłuchałem. Na usprawiedliwienie powiem, że byłem dość młody w owym czasie Smile.
Kiedyś nie doceniałem Bowiego, ale z czasem, gdy zacząłem się wgłębiać w jego twórczość, coraz bardziej zacząłem ją doceniać.
A te płyty? Świeża i nowatorska, jak na owe czasy muzyka, oczywiście czerpiąca trochę z krautrocka. Choć w zamierzeniu ambitna, to w odbiorze dosyć przystępna.
Low to nie tylko "Warszawa", ale też np. minimalistyczny ""Weeping Wall" i finałowy "Subterraneans" - ta solówka na saksofonie! Nie jestem jakimś wielkim fanem elektroniki, ale na tej płycie wszystko brzmi idealnie.
Podobnie jest z Heroes. Zimna i mroczna muzyka, a jednak nie odpychająca. Świetne utwory na czele z tytułowym, ale nie tylko, bo przecież całkiem przebojowo brzmiące: "Beauty And The Beast" czy też "Joe The Lion", a z drugiej strony depresyjne, pozornie nieprzyjemnie brzmiące dla ucha "Neuköln"
Mam nadzieję, że choć trochę cię usatysfakcjonowałem Smile. Pewnie Low będzie wyżej na liście, ale to nie jest jakaś wielka różnica między tymi płytami.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
SafeMan
maxi-singel analogowy


Dołączył: 29 Paź 2019
Posty: 571
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: 23.10.2021, 20:25    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Płyty z rocznika, które oceniam na co najmniej 9/10, a nie ma ich na liście:

Ornette Coleman - Dancing in Your Head

Wspianiały, pojechany album! Ornette z akompaniamentem gitar elektrycznych bez przesteru, które brzmią, jakby fałszowały, a Ornette jak to Ornette - też brzmi jakby fałszował Wink Tę płytę albo się kocha, albo nienawidzi, tak przynajmniej mi się wydaje Smile

Ashra - New Age of Earth

Super elektronika, bardzo przestrzenna i chwytliwa. Jedna z moich ulubionych płyt muzyki elektronicznej w ogóle, a ja muzykę elektroniczną generalnie bardzo lubię i dużo słucham! Very Happy

Brian Eno - Before and After Science

Część 'After' jest lepsza od części 'Before', ale i ona jest świetna. To takie Low Bowiego, tylko że to nie Bowie, a Eno Smile

Keith Jarrett - The Survivors' Suite

Keith nie improwizujący, a grający skomponowaną suitę wraz z zespołem. Znajdziemy tu wiele różnych nastrojów, barw i emocji, bo dzieje się naprawdę dużo na tym ~pięćdziesięciominutowym albumie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Białystok
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 6646
Skąd: Białystok

PostWysłany: 23.10.2021, 20:30    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Z jazzu brakuje mi jednego z faworytów, mianowicie Zbigniew Seifert - Man of the Light

Niektórzy uważają, że to dzieło życia tego znakomitego skrzypka, zmarłego niestety 2 lata później. Nagrany w Stuttgarcie w 1976 r. (jest spór co do daty wydania) w znakomitym składzie, Joachim Kühn (fortepian), Cecil McBee (kontrabas), Billy Hart (perkusja) oraz Jasper van ’t Hof (elektryczne pianino i organy) zawiera wypadkową nowoczesnego jazzu i fusion. Strefa obrazkowa wydaje się rzeczą oczywistą.
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
gharvelt
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 14 Kwi 2014
Posty: 5133
Skąd: Kraków

PostWysłany: 23.10.2021, 20:35    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Crazy napisał:
Jeżeli były ostatnimi czasy inne takie wpisy, proszę o odnośnik.


Może nie za bardzo w ostatnim czasie, ale kiedyś w jednym poście przedstawiłem trzy albumy akurat z 1977:

Isley Brothers - Go for Your Guns
Jazz Q - Elegie
Moroder, Giorgio - From Here to Eternity


Zasługują na dopisanie! Natomiast:

Crazy napisał:
Ashra - New Age of Earth


należy wykreślić, skoro na ten album głosowaliśmy już w plebiscycie rocznika 1976.

gharvelt napisał:
20. Ashra - New Age of Earth 276 pkt (Artur.O 24/RoryGallagher 22/SafeMan 33/gharvelt 29/Layla 21/Bartosz 37/Crowley 33/Monstrualny Talerz 33/boczeq 38/B.J. 6)

_________________
Last.fm | RYM
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
docent_chleb
singel analogowy


Dołączył: 12 Wrz 2020
Posty: 362

PostWysłany: 23.10.2021, 21:06    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Fleetwood Mac "Rumours"


Płyta gigant po prostu, miliony kupujących nie mogły się mylić Wink

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
digipack


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 2683

PostWysłany: 23.10.2021, 21:11    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

No właśnie nie wiem... Próbowałem w przeszłości zachwycić się tym, wraz z owymi milionami, ale zdaje się, zasnąłem Wink
Trzeba będzie spróbować jeszcze raz.

gharvelt napisał:
wykreślić, skoro na ten album głosowaliśmy już w plebiscycie rocznika 1976

Oczywiście, dzięki.

Tymczasem chcę powiedzieć, że dołączam się do zwolenników Marquee Moon, którzy ujawnili się na pierwszej stronie wątku - myślę, że to nie "cichy faworyt", tylko pewniak do pierwszej dziesiątki Smile
To taka płyta, która właściwie w najmniejszym stopniu nie jest punkowa, ale trudno ją sobie wyobrazić bez punkowej rewolucji w tle... wspaniała muzyka!

Bardzo mocnym strzałem jest bez wątpienia Suicide. Ja się z tą płytą nie zaprzyjaźniłem, pewnie za dziwne dla mnie... Może za dużo elektrobitów? Oryginalność, nowatorstwo na wysokim poziomie... skoro I&I ujął to tak:
I&I napisał:
USA ma się czym szczycić

To mi się zrobiło skojarzenie z United States of America z roku 68 - równie niezwykła rzecz; ale tamtą większą sympatię we mnie budzi po prostu. Jakkolwiek, jak zaczynają wrzeszczeć w utworze o Frankie'm, to faktycznie
I&I napisał:
Mocne wejście w 1977 rok, nawet piekielnie mocne.


No i Pink Flag... zauważyłem już wcześniej, że płyta ma tu poważnych zwolenników i pewnikiem awansuje poważnie z miejsca 148 Wink Ale czy ja jej pomogę? Trzeba i jej będzie dać kolejne szanse, póki co nie wiedzieć czemu, nie zaskoczyło.

Pozostaję więc zdecydowanie na pozycjach:
docent_chleb napisał:
Sex Pistols - Never Mind the Bollocks, Here's the Sex Pistols

Ta nominacja jest formalnością, bo ciężko sobie ten rok i cały rock bez tej płyty wyobrazić.


Mi dość trudno wyobrazić sobie ten plebiscyt bez tej płyty na pierwszym miejscu u każdego, mam więc sytuację odwrotną od tej:

don't know what I want but I know how to get it

- chcę, żeby wygrało, ale jak tego dokonać? Wink DESTRRROY? Very Happy

Awans ze 155 w każdym razie pozostaje wysoce prawdopodobny!

p.s. Freefall, dzięki! Bowie'go chyba coraz więcej i więcej osób docenia, o czym świadczą choćby wyniki różnych ostatnich plebiscytów. U mnie nie zajdzie już tak wysoko, jak Station to Station ani Blackstar, ale na pewno oba albumy zapunktują porządnie i liczę na znaczne wsparcie.
U mnie wyżej chyba ten album, co go docent wspomniał... Wink Ale do Iggy'ego wrócę pewnie jutro.
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
MirekK
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 02 Mar 2008
Posty: 5975
Skąd: Nowy Jork

PostWysłany: 23.10.2021, 21:22    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Stormy Six - L'Apprendista
Jeden z 5-ciu zespołow, ktore weszły w sklad pierwszego festiwalu "Rock-In-Opposition", zorganizowanego w Londynie w 1978 roku przez członków Henry Cow i ich ówczesnego menadżera Nicka Hobbs.
A taki był slogan festiwalu: "The music the record companies don't want you to hear"
Wydaje mi się, że Stormy Six grali najbardziej dostępną muzykę z tej piątki, ale oczywiście mogę się mylić (Henry Cow, Stormy Six, Univers Zero, Samla Mammas Manna, Etron Fou Leloublan). Zaczynali jako pop band, podobno zdarzyło im sie nawet otwierać koncert Stonesów.
L'Apprendista zawiera dziwny rodzaj muzyki, trudny do zaszufladkowania - muzyka kameralna, rock eksperymentalny, pop i folk wrzucone do jednego tygla i wymieszne.
Ciagłe zmiany tempa, raptowne przejścia, dziwna pokręcona melodyka i nietypowy zestaw instrumentów: skrzypce jako wiodący instument, poza tym wibrafon, ksylofon, mandolina, perkusja i dużo wokalu po włosku.


Aksak Maboul - Onze Danses Pour Combattre le Migraine
Kolejny zespół zaliczany do "Rock-In-Opposition". Wzieli udział w drugim festiwalu RIO zoorganizowanym przez Stormy Six w 1979 roku w Mediolanie.
Założycielami zespołu byli dwaj multi-instrumentaliści belgijscy: Marc Hollander i Vincent Kenis.
Album zawiera mieszankę przeróżnych form i stylów muzycznych: improwizowany jazz, muzyka etniczna, elektronika i muzyka klasyczna.
Szukacie niebanalnej, nieszablonowanej i nietuzinkowej muzyki? Posłuchajcie tych dwóch albumów.

Circus - Movin' On
Dwa najlepsze albumy rocka progresywnego ze Szwajcarii zostały wydane w roku 1977. O jednym napisał Białystok na pierwszej stronie, to jest ten drugi album.
Nietypowy skład instrumentalny: bez klawiszy i z minimalną ilością gitary elektrycznej. Wiodące instrumenty to: saksofony altowy, tenorowy i flet.
Obecność saksofonów rodzi automatyczne porównania stylistyczne do VdGG. Wokal po angielsku i w dodatku bardzo dobry wokal.
Gorąco polecam z zapoznaniem się z tym albumem.


gharvelt napisał:
Locanda delle Fate - Forse le lucciole non si amano più

Jeden z moich ulubionych włoskich progresywnych symfoników.

Nie będę ukrywał, podobnie jest u mnie. Pewnie wielu zaskoczy pozycja tego albumu na mojej liście indywidualnej.
_________________
"Życie bez muzyki jest błędem." - F. Nietzsche


Ostatnio zmieniony przez MirekK dnia 23.10.2021, 21:46, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Białystok
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 6646
Skąd: Białystok

PostWysłany: 23.10.2021, 21:29    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

docent_chleb napisał:
Fleetwood Mac "Rumours"


Płyta gigant po prostu, miliony kupujących nie mogły się mylić Wink


Gdybym słuchał pop rocka to od niego zacząłbym kolekcję. Skojarzenia z niedźwiedziem są oczywiste pewnie nie tylko u mnie.
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Freefall
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 6179

PostWysłany: 23.10.2021, 21:33    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

MirekK napisał:
chociaż inny NKR ze Szwajcarii bedzie wyżej.


Ciekawy, który?

Może Circus - Movin On


Czyli chyba prog? Bez instrumentów klawiszowych i gitary elektrycznej. Spokojny początek, a potem napięcie narasta. Coś dla fanów KC, VDGG czy Gentle Giant. Mnie się ta płyta bardzo podoba!

A tak na marginesie kolejne propozycje:

Bad Company - Burnin Sky
Czwarty album zespołu. Kolejna solidna pozycja w dyskografii. No i oczywiście niezawodny Paul Rodgers na wokalu. Jazda obowiązkowa dla fanów grupy Free.

Café Jacques - Round the Back
Czyli bardzo sympatyczne, eleganckie granie, przywodzące na myśl twórczość grupy Steely Dan. Na pozór nic specjalnego, ale warto posłuchać.

PS. Teraz widzę, że chodziło o Circus. Czyli dobrze myślałem Smile


Ostatnio zmieniony przez Freefall dnia 23.10.2021, 21:34, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 23226
Skąd: Lesko

PostWysłany: 23.10.2021, 21:34    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Białystok napisał:
Z jazzu brakuje mi jednego z faworytów, mianowicie Zbigniew Seifert - Man of the Light

Niektórzy uważają, że to dzieło życia tego znakomitego skrzypka...


Dobrze, że tylko niektórzy, bo dzieło jego życia to "Passion"
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
docent_chleb
singel analogowy


Dołączył: 12 Wrz 2020
Posty: 362

PostWysłany: 23.10.2021, 21:34    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Białystok napisał:
docent_chleb napisał:
Fleetwood Mac "Rumours"


Płyta gigant po prostu, miliony kupujących nie mogły się mylić Wink


Gdybym słuchał pop rocka to od niego zacząłbym kolekcję. Skojarzenia z niedźwiedziem są oczywiste pewnie nie tylko u mnie.


A może druga w kolekcji to powinna być z tego rocznika "Out of the Blue" ELO ? - taki miły dla ucha art rock?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Białystok
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 6646
Skąd: Białystok

PostWysłany: 23.10.2021, 21:38    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

WOJTEKK napisał:
Białystok napisał:
Z jazzu brakuje mi jednego z faworytów, mianowicie Zbigniew Seifert - Man Of Light

Niektórzy uważają, że to dzieło życia tego znakomitego skrzypka...


Dobrze, że tylko niektórzy, bo dzieło jego życia to "Passion"


Patrzę na noty Dinozaurów na RYM. Wolą jednak Man of the Light. RYM też. Jest nas więcej! Smile
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Freefall
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 6179

PostWysłany: 23.10.2021, 21:39    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

No właśnie warto dopisać:

Electric Light Orchestra - Out of the Blue z takimi hitami, jak „Sweet Talkin' Woman” czy „Mr. Blue Sky” zasługuje na dopisanie do listy!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 17, 18, 19  Następny
Strona 2 z 19

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group