Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

ALBUM ROKU 1977 (edycja 2021/22)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 35, 36, 37, 38, 39  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Monstrualny Talerz
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 3134

PostWysłany: 14.01.2022, 22:10    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Meldujemy listy nr
14 Piotr
15 akukuuu


Zadziwia mnie ta nonszalancja z którą niektórzy ot tak w roku 77 wrzucają sobie niepełne listy...w kominku też palicie zwitkami stuzłotówek???

a jeśli już jestem w tej okolicy to włączmy sobie ten genialny A Fifth Of Beethoven Waltera Murphy z Gorączki Sobotniej Nocy tu na żywo jeszcze jak sądzę przed gorączką

https://www.youtube.com/watch?v=7JaHvcEiMBc

A propos jeszcze już nie wiem czego, chyba oceny jakości muzyki, to włączyłem sobie ostatnio na słuchawkach do jakiejś roboty składankę przebojów Abby i właśnie Saturday Night Fever - jak te wszystkie kawałki są nieprawdopodobnie dobrze wyprodukowane i zrobione, dopracowane, dlatego one tak świetnie brzmią, co często (a zwłaszcza obecnie, kiedy tę robotę robi komputer) jest nie do powtórzenia.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Białystok
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 6756
Skąd: Białystok

PostWysłany: 14.01.2022, 22:50    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Monstrualny Talerz napisał:
Meldujemy listy nr
14 Piotr
15 akukuuu


Zadziwia mnie ta nonszalancja z którą niektórzy ot tak w roku 77 wrzucają sobie niepełne listy...w kominku też palicie zwitkami stuzłotówek???



To mam swojej 20-tki nie wysyłać?
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 23448
Skąd: Lesko

PostWysłany: 14.01.2022, 22:59    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Bo wbrew pozorom łatwiej jest stworzyć w tak mocnym roczniku 20stkę, niż 40stkę. Taki żelazny top 1977 roku zrobiłem w 5 minut, problemy się zaczną w 3 dziesiątce i będzie dzielenie włosa na czworo.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
digipack


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 2902

PostWysłany: 14.01.2022, 23:31    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Białystok napisał:
To mam swojej 20-tki nie wysyłać?

Wysyłaj, no coś Ty.

Tylko nie zapomnij o Ramones Cool
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Freefall
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 6267

PostWysłany: 14.01.2022, 23:53    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Crazy napisał:
Białystok napisał:
To mam swojej 20-tki nie wysyłać?

Wysyłaj, no coś Ty.

Tylko nie zapomnij o Ramones Cool


Ramones będzie na 21 Wink.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Białystok
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 6756
Skąd: Białystok

PostWysłany: 15.01.2022, 00:24    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Freefall jak zwykle w 10! Smile
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Crazy
digipack


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 2902

PostWysłany: 16.01.2022, 15:25    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

A u mnie będzie... już chyba wiem, na którym Wink

Ostatnie szlify i wysyłam listę do Talerza - na ostatni rzut poszło dziś studiowanie, jak właściwie wygląda w całości ten Star Wars Soundtrack. Trochę jest to skomplikowane, bo oryginalnie w 1977 John Williams wypuścił wersję, gdzie kolejność utworów była pomieszana (choć początek i koniec pozostały nimi), ale jakieś późniejsze reedycje, bardziej chyba teraz rozpowszechnione, trochę przywróciły kolejność chronologiczną, trochę też pozamieniały tytuły i w ogóle nagrania. Nie przestudiowałem tego z przesadną skrupulatnością, bo i nie wydaje mi się, żeby wpłynęło to głęboko na kształt całości. W każdym przypadku mamy:
a) niesamowite klasyki na miarę the best of wielkich mistrzów Smile
b) sporo dłużyzn typu orkiestrowe buczenie, które sprawdza się dobrze jako ścieżka dźwiękowa filmu, ale do słuchania jest nudne

Ogólnie moc klasyki jest niepodważalna i zasadne wydaje się umieszczenie tej pozycji wyżej od Pink Floyd Cool

Ale przecież nie wyżej od Ramones!
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Freefall
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 6267

PostWysłany: 16.01.2022, 17:45    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

A po ułożeniu listy możesz odpocząć i wypić piwko Wink

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 3134

PostWysłany: 17.01.2022, 09:04    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

I Nadprowadzący Oberprowadzący Crazy wysyła listę nr 16 - będą więc niebawem pierwsze przecieki, których do tej pory miałem zakaz przeciekania.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 3134

PostWysłany: 17.01.2022, 10:27    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

A więc przecieki – jesteśmy bowiem jak woda, która bez względu na to czy napotka twardą skałę czy miękkie podłoże zawsze znajdzie drogę by płynąć w dół, a nie zmieniając swojej formy pokonuje ostatecznie wszystko i wszystkich, a pozostaje sobą (aha, ale to nie o sztukach walki)

No więc przecieki po 16 listach – w sumie to nic nie dzieje się ciekawego Smile

Na liście startowej mamy 328 płyt, z czego obecnie oddano głosy na 237 albumów. Do ok. 13 czy 14 listy, niemal od samego początku niezwykle mocna czwórka trzymała się razem i wydawało się, że nic tego nie zmieni. Były pomiędzy nimi różnice odległości, ale trzymali się w zasięgu wzroku, peleton zaś daleko w tyle. Ale kilka ostatnich list zmieniły sytuację na pozycji nr 4 i teraz mocna trójka dalej gna do przodu, a peleton znowu w tyle, ale już z osłabionym dawnym zawodnikiem z ucieczki, który z miejsca 4 osunął się w tabeli aż na miejsce 7, różnice na miejscach bowiem 4 – 7 niewielkie. Jak widać więc dalej wszystko się może zdarzyć, gdyż właściwie od miejsca 10 w dół już robi się drobnica z kilkoma tylko głosami, a i na miejscach w pierwszej 10 wszystko jest do odrobienia. Kilka miejsc jest oczywiście haniebnych, ale miejmy nadzieję, że jesteśmy na półmetku, a może nawet dopiero w 1/3 zbierania list?

Dziękuję za wszystkie listy, które dotarły do tej pory i czekamy na dalszą pocztę!

Kolega Crazy dostał dziś pełny raport na stół, zobaczymy więc czy będą jakieś dymisje, zmiany w strategiach, oskarżenia itp.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
digipack


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 2902

PostWysłany: 17.01.2022, 11:20    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Póki co z braku melisy pod ręką, nie odważyłem się otworzyć raportu.

Ciekawi mnie natomiast:
Monstrualny Talerz napisał:
niezwykle mocna czwórka trzymała się razem

ponieważ moja obstawa jest taka, że na miejscach 26-30 mam skumulowane je wszystkie cztery i kto wie, czy nie jest tak w rzeczywistości? Przekonam się zapewne dopiero wieczorem.
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 3134

PostWysłany: 18.01.2022, 09:11    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Crazy napisał:

Generalnie poza bardzo nielicznymi wyjątkami, wolę wszelki jazz bez jakiegokolwiek gitarzysty.


Malarstwo holenderskie XVII wieku byłoby duże lepsze gdyby nie używali tych wszystkich barw, a najlepiej gdyby było czarno-białe. I po co te detale! Nie lepiej namalować jeden kredens i to z daleka i bez filiżanek?

Crazy napisał:


Ponadto próbowałem się z płytami zacnych perkusistów i ich fusionowych bandów, mianowicie Jacka DeJohnette'a, Billy Cobhama i Alphonse'a Mouzona, z przykrością jednak konstatowałem...


Rok 77, prócz innych konfiguracji można spróbować i takiej: rzeźby pięciu perkusistów jazzowych na Mount Rashmor Billy Cobham, Paulinho da Costa, Jack DeJohnette, Alphonso Mouzon i Lenny White świecą pełnym blaskiem, choć słońce już wyraźnie zachodzi…

Cobhama i da Costę już opisałem, a DeJohnette odsłuch jeszcze przede mną (po zeszłorocznym Untitled ograniczona chęć, ale w tym tygodniu to zrobię), tak więc do opisu został jeszcze Mouzon i White.

Alphonso Mouzon Virtue – wbrew obawom Crazy`ego tej wstrętnej gitary elektrycznej prawie że tu niema (chyba, bo to co robi przyjemne wiiiii w Nyctophobii to raczej jednak jakiś keyboard), za to jest Gary Bartz na saksie, który dmie jak szalony i Stu Goldberg na klawiszach, który przywołuje najlepsze czasy Jana Hammera. Większe tu są odchyły jazzfunkowe niż u White`a, ale generalnie jest to wyśmienite fusion. Myślę, że jest to płyta nawet odrobinę lepsza niż Mind Transplant z 1975, bardziej równa, ale najbardziej wyczadzisty jest tu jednak ten Bartz – warto!

Nyctophobia (fusionphobia antygitarowoelektryczna?)

https://www.youtube.com/watch?v=YqGjGEjWi8U

(i nie należy zapomnieć, że Mouzon odznaczył się w roczniku dwukrotnie, bo jeszcze jest świetne Back Together Again z Coryellem, gdzie oczywiście porcje wyśmienitej elektrycznej gitary występują w dawkach już szkodliwych dla niektórych, ale dla innych stanwowiących przedmurze Raju)



Lenny White Big City – mało osób wie (łącznie z samym Lennym), że Lenny prócz niezwykłego Venusian Summer (tez z 1975 r.) nagrał również kolejny album, właśnie Big City. I podobnie jak w przypadku Virtue pokuszę się o stwierdzenie, że jest ta płyta odrobinę lepsza niż Venusian Summer, co prawda nie ma tu tak niezwykłego utworu jak Prince Of Sea, ale jednak płyta jest równiejsza, a wręcz ma charakter nieco progrockowy, jakby jakiejś takiej rozbudowanej opowieści, może concept albumu. Nie wiem, samemu umyka mi ten pomysł, a kontekstu nie znam, nie doczytałem nigdzie. Nie mniej Big City to świetne Fusion z odchyłem progrockowym z tabunem gwiazd: i Herbie Hancock i Pat Gleeson i Bennie Maupin i Brian Auger i Ray Gomez (kapitalne są te partie elgitary), ale szczególnie urzeka mnie Jerry Goodman na skrzypcach w minisuicie Enchanted Pool Suite, piękne są te partie skrzypiec. To jest taka płyta, że gdybym tego słuchał w czasie jakichś wakacji na wsi będąc nastolatkiem, kiedy nie byłoby jeszcze dostępu do netu to byłyby to najlepsze, pełne niezwykłych wspomnień wakacje w życiu – ale tak się nie zdarzyło, pozostaje więc cieszyć się tym kolejnym w roczniku znakomitym albumem. Na minus – całość jednak jest nieco niespójna i zabrakło bardziej zwartych przejść pomiędzy utworami, ale to doprawdy mała niedogodność.

Enchanted Pool Suite
https://www.youtube.com/watch?v=-M1vEnPWWi0

Lennego nie mamy, proszę więc o dopisanie.

Obie płyty, a zwłaszcza ten Lenny jakoś łączą w sobie i zamykają najlepsze co było w Fusion pierwszej połowy lat 70, zarówno pod względem osobowym, jak i muzycznym.

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 3134

PostWysłany: 18.01.2022, 09:17    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

A tegoroczny Nucleus In Flagrante delicto też bardzo fajny, szkoda, że Nucleus jakoś stoi zupełnie z boku naszych zainteresowań, a to bardzo zacny i zasłużony zespół, z jakiegoś powodu jednak gwiazdą nie jest.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
digipack


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 2902

PostWysłany: 18.01.2022, 09:40    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Monstrualny Talerz napisał:
fusionphobia antygitarowoelektryczna?

Zdiagnozował mnie, skubany!


Monstrualny Talerz napisał:
Alphonso Mouzon Virtue – wbrew obawom Crazy`ego tej wstrętnej gitary elektrycznej prawie że tu niema (chyba, bo to co robi przyjemne wiiiii w Nyctophobii to raczej jednak jakiś keyboard)

Nie tę płytę miałem na myśli, tylko ten Back Together, a tam...


Monstrualny Talerz napisał:
przyjemne wiiiii w Nyctophobii to raczej jednak jakiś keyboard

chyba keyboard, ale szkoda, że wcześniej nie wiedziałem, że to ma być przyjemne, może bym innym uchem spojrzał Cool Oni się tam ogólnie na tej Nyctophobii strasznie dokądś spieszą...
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Retromaniak
singel kompaktowy


Dołączył: 13 Mar 2021
Posty: 493
Skąd: Niemcy / Bydgoszcz

PostWysłany: 18.01.2022, 11:59    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

War - Galaxy



5 / 40:27

Tracklista:

01. Galaxy - 08:11 https://youtu.be/-L3SdXqJTlo
02. Baby Face - 05:04 https://youtu.be/xmf3-ObLSGo
03. Sweet Fighting Lady - 07:10 https://youtu.be/jSV5qBBWr8Q
04. Hey Senorita - 03:47 https://youtu.be/qFUuZuaSVs4
05. The Seven Tin Soldiers - 14:15 https://youtu.be/Zt171D5JHEI


Skład:

B.B. Dickerson - Bass, Percussion, Vocals
Charles Miller - Clarinet, Alto Saxophone, Baritone Saxophone, Tenor Saxophone, Percussion, Vocals
Papa Dee Allen - Congas, Bongos, Percussion, Vocals
Harold Brown - Drums, Percussion, Vocals
Howard Scott - Guitar, Percussion, Vocals
Lee Oskar - Harmonica, Percussion
Lonnie Jordan - Organ, Piano, Timbales, Percussion, Synthesizer, Vocals

Chris Huston, Ed Barton - Recording Engineer
Chris Huston - Remixing Engineer
Jerry Goldstein - Producer

Kiedyś z Erikiem Burdonem, później bez niego pod swoim szyldem, zawsze funk-soulowo, zawsze z przebojowym singlem. Tak było do 1975 roku.
Po 2 latach grupa melduje się z płytą „Galaxy”. W USA rządzi muzyka dyskotekowa, wiele ciemnoskórych gwiazd próbuje załapać się na ten trend, przygotowując odpowienio taneczny materiał. Trochę podobnie stało się z War. Mamy 40 minut bardzo przystępnej muzyki, ale wysoki poziom wykonawczy zespołu jest zachowany: niesamowite dęciaki, harmonijka, perkusiści, wokale nie do podrobienia.


- „Galaxy” od razu zaprasza do tańca, mógłby śmialo trwać dłuzej niż te 8 minut
- „Baby Face” reggowaty kawałek w stylu hitu „Why Can’t We Be Friends”
- “Sweet Fighting Lady” – bossa-latynowsko, z fletem, stylowymi dęciaki, pełen luzu
- „Hey Senorita” – singlowy „przebój”, trochę sexy, z „zalotnym” kobiecym monologiem
- „The Seven Tin Soldiers” – finałowa, instrumentalna suita – nic nowego, ale buja nieźle, coś dla fanów zespołu

Ranking:

Australia Albums - 53
US Billboard 200 - 15
US Top R&B/Hip-Hop Albums (Billboard) - 6

„Galaxy” po latach ciągle dobrze się słyszy. Dla mnie bez słabych miejsc...

...Proszę dopisać...
_________________
Największe muzyczne archiwum na Spotify
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 35, 36, 37, 38, 39  Następny
Strona 36 z 39

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group