Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Przy muzyce o filmie
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 206, 207, 208, 209, 210, 211  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Pozostałe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MichalP
maxi-singel kompaktowy


Dołączył: 29 Sie 2016
Posty: 732
Skąd: UK

PostWysłany: 01.01.2022, 22:26    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Kaliber - brytyjska komedia w stylu Kattli. Dwójka przyjaciół wybiera się na polowanie do Szkocji. Pewne wydarzenie zmienia całą wyprawę w ciąg przekomicznych sytuacji. Mocne 8 za klimat. Źródło: Netflix.

Ostatnio zmieniony przez MichalP dnia 10.01.2022, 20:56, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
digipack


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 2911

PostWysłany: 01.01.2022, 23:25    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Od kilku lat w okolicy 1 stycznia robię filmowe podsumowanie roku. Zwykłem uznawać jakiś tytuł za mój film roku, a potem dzieliłem to, co udało się obejrzeć, na kategorię A (pięciogwiazdkowce), B (takie zdecydowanie bardzo dobre rzeczy), C (też fajne) i D (rozczarowania); obok tego zwracałem uwagę na powtórki, które jednak zwykle były tylko dodatkiem.

Przed rokiem napisałem:
Crazy napisał:
Z tegorocznego spisu filmowego może wynikać, że nie był to rok zbyt dobry. Nie aż tak wiele filmów w najwyższej kategorii, w tym brak takiego filmu roku, który by mnie podbił(...) Do tego sporo w kategorii rozczarowań i to mocnych.

A jednak jestem zadowolony - mimo nieczynnych kin przez połowę roku, udało się być te marne, ale jednak fajne 17 (chyba) razy w kinie;
mimo niezrozumiałej niemocy do oglądania filmów podczas wiosnennego lockdownu, na jesieni odkryłem wypożyczalnie DVD i pykło; mimo braku ewidentnego lidera dużo pozycji naprawdę znakomitych, w tym zarówno nowości, jak i nadróbki z lat różnych. Było dobrze!

Patrząc na tamten spis nie wiem, na co narzekałem. Tyle świetnych rzeczy!

Obawiam się, że za mną najgorszy filmowo rok od dawna i podsumowania wg powyższego wzoru nie zrobię, bo nie miałbym niestety co wrzucać do grupy A Sad
Zamiast dzielić na grupy pod względem oceny, użyję więc innych kryteriów.

Po pierwsze
powtórki, bo tylko one dostarczyły mi naprawdę wielkich wzruszeń:

Manchester by the Sea - obejrzane zupełnie przypadkowo w tv, po raz drugi odebrało mowę

Co się zdarzyło w Madison County - obejrzane planowo, ale kto by się spodziewał, że znowu tak trzepnie?

Dzień świra - obejrzany w ramach nadrabiania zaległości przez rodzinę - ten znany na pamięć materiał nigdy wcześniej nie uderzył mnie z taką mocą, a scena na plaży - nie udało mi się życie... okazała się najważniejszą dla mnie sceną filmową obejrzaną w tym roku, ze łzami w oczach i poczuciem jakiejś ogromnej empatii wobec biednego Adasia...

Sztuczki - obejrzane w ramach "co można sobie obejrzeć z rana, żeby dzieci też mogły patrzeć" - po raz kolejny okazało się, że to jeden z moich ukochanych filmów

Ponadto bardzo fajne były seanse Rio Bravo i Dzikiej rzeki z uczniami oraz, kiedy przypadkowo trafiłem w tv na Titanika i przez półtorej godziny nie mogłem się zmusić, żeby jednak wyłączyć i zabrać się za pracę Wink

Po drugie
bieżące filmy z kina, bo mimo lockdownów trochę się udało pochodzić, tylko w porównaniu do zeszłych lat, z O WIELE gorszym skutkiem:

Zabij to i wyjedź z tego miasta - bardzo frapujące, wizualnie wybitne, ale żebym miał zrozumieć, o co tam chodzi, musiałbym zobaczyć drugi raz
Szarlatan - eee...
Sound of Metal - eeeee...
Cruella - fajne kino rozrywkowe
Na rauszu - dobre kino rozrywkowe
Nomadland - nie wiem, jakoś mnie nie wciągnął
Ojciec - zdecydowanie najlepszy film w tej grupie, ale czy by mi się załapał do kategorii A? Może, bo Hopkins absolutnie fenomenalny, a oprócz niego zalet mnóstwo; z drugiej strony nie wbił mi się jakoś bardzo głęboko w pamięć.
Minari - niestety nie doceniłem
Sweat - z powodów pozafilmowych musiałem wyjść w połowie, ale też nie ciągnęło mnie w ogóle, żeby dokończyć; raczej chyba zaoszczędziłem godzinę czasu Wink
Wszystkie nasze strachy - może powinienem to drugi raz zobaczyć, i nawet bym chciał, ale jak niedawno pisałem, pierwsze wrażenia filmowe dość słabe
Hand of God - dobre, ale bez wzruszeń

Po trzecie
różne zaległości, na DVD, w TV - niestety i tu z kategorią A cienko, a w ogóle to jakoś zadziwiająco mało ich:

Kolor pieniędzy - nieudany początek sezonu z tym nudnym filmem Wink
Snowpiercer - ten też nie za specjalny
The Lady in the Van - a ten fajny!
Control - dobre, ale nie bardzo i spodziewałem się, że znacznie bardziej mnie weźmie
Zwierzęta nocy - niezłe, ale nie bardzo; warto obejrzeć dla różnych scen, jednak całość zbyt mętna i pretensjonalna
Wspólny pokój (Hasa) - mi się podobało, ale trochę to taka Pętla bis, jednoznacznie słabsza
Jojo Rabbit - wreszcie coś z prawdziwego zdarzenia, nie arcydzieło, ale porządny kawał filmu
Le Mans '66 - dobre kino rozrywkowe
Człowiek, który zabił Don Kichota - nie podchodziłem do obejrzenia go w całości tak długo, jak Terry Gilliam do zrobienia Wink, ale trochę mi to zajęło - ostatecznie pozostaję tym filmem zauroczony mimo dostrzegania jego różnych wad
Deathproof - nie wiem, po co ten film właściwie jest, ale niech mu będzie; seansu nie żałuję
o islandzkim W cieniu drzewa nie ma co mówić, bo wyłączyłem szybko

no i oczywiście koronawirusowa epopeja z Danielem Craigiem:
Casino Royale - przede wszystkim Bond vs/+ Vesper, ale intryga kasynowa i inne też bardzo okej
Quantum of Solace - fatalne Wink
Skyfall - Żona ogląda mniej więcej raz na rok, może się przyłączę; zdecydowanie TAK!
Spectre - całkiem w porządku, tylko mało sensu

Po czwarte
filmy dokumentalne z Docs Against Gravity - to nowość w moim repertuarze, bardzo się z niej cieszę, no ale ja nie jestem za bardzo targetem... ani literatury faktu, ani filmu dokumentalnego...:

Gang z Ulicy Sezamkowej - świetne, sentyment i rzetelna wiedza, zaraźliwy humor i ważny moment historii USA, wzór klasycznego dokumentu
Z dzikiego morza - przekombinowane i nie wiadomo, o co miało chodzić
Cząstki Wenecji - mimo że wiadomo, o co miało chodzić i dlaczego ostatecznie poszło o coś całkiem innego, to również przekombinowane
Film balkonowy - filmowy minimal, bardzo udany, choć to nie moja estetyka
W Centrum Komiksu - fajne, ale chyba wolę iść do rzeczonego Centrum i kupić nowy komiks Wink
Truflarze - super; jeden z bliższych grupie A tegorocznych strzałów

Po piąte
z festiwalu Kino Dzieci - też bywało lepiej:

Yakari i wielka podróż - z dziećmi strzał w dziesiątkę, oby więcej takich filmów
Sekret wilczej gromady - dobre, ale jako fan wcześniejszych filmów Toma Moore'a spodziewałem się, że będzie lepsze
Żubr Pompik 2 (zestaw krótkometrażówek) - czyli komiksy Tomasza Samojlika w ruchomych obrazkach; dla moich dzieci absolutny hit i ja też jestem pod urokiem, choć wiadomo, sam bym na to nie poszedł Wink
Zibilla - zestaw filmów krótkich (tym razem belgijskich) - same filmiki okej, natomiast muzyka na żywo rewelacyjna!
Drogi panie dyktatorze - niezłe, ale temat w pełni poważne łączy się z odniesieniem do dziecięcego odbiorcy nie do końca pomyślnie... podobieństwa do Jojo Rabbit uderzające i równie uderzająca wyższość tego drugiego

Po szóste wreszcie
serial - no tak, wiele osób pewnie tego roku obejrzało wiele seriali ze wszystkimi ich sezonami, łącznie po -set odcinków; mi się udało w bólach obejrzeć jeden sezon jednego... niekompatybilność z netflixami i ogólnie oglądaniem prze komputer mam bardzo wysoką

Peaky Blinders, sezon 1 - o ile sam proces oglądania był dla mnie wielkim auto-rozczarowaniem (łacznie z tym, że skończywszy w końcu ten S1 zapragnąłem od razu obejrzeć S2 i ani razu nawet nie zbliżyłem się do włączenia pierwszego odcinka), o tyle sam materiał filmowy (a i muzyczny!) oceniam bardzo wysoko i chyba najbardziej zapadł mi w pamięć ze wszystkiego, co w tym roku obejrzałem.

No ale - po siódme
film roku, choćby i na żartobliwie Wink

Císařův pekař - Pekařův císař - z całą pewnością był to film, który dostarczył mi w tym roku najwięcej bezpretensjonalnej radości Very Happy



My chceme Golema!
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
digipack


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 2911

PostWysłany: 02.01.2022, 10:21    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Aneks, no bo pod latarnią najciemniej Wink

Pierwszy i ostatni film roku 2020 to Louis de Funes -
Oskar (1 stycznia z rana)
Żandarm z St.Tropez (31 grudnia przed północą) - mam wrażenie, że kiedyś śmieszyły mnie bardziej, ale na szczęście chłopaków lat 6 i 9 nadal bardzo śmieszą Smile

Aneks nr 2:

obejrzane w kinie plenerowym Zabriskie Point - interesujące, odleciane, ale bez emocji

Aneks nr 3:
Za jakie grzechy, dobry Boże? - zabawne, ale nie aż tak, jak kilka innych francuskich komedii z ostatnich lat, choćby Jeszcze dalej niż północ i Nic do oclenia.
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr


Ostatnio zmieniony przez Crazy dnia 02.01.2022, 23:30, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
gharvelt
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 14 Kwi 2014
Posty: 5159
Skąd: Kraków

PostWysłany: 02.01.2022, 21:38    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Matrix Resurrections (2021)

Wybrałem się do kina na nowego Matrixa; taki miałem plan, odkąd tylko się dowiedziałem, że film ujrzy światło dzienne. Dlatego też bilety kupiłem znacznie wcześniej, nie wiedząc zupełnie co mnie czeka - właściwie nie wiedziałem do samego końca, bo postanowiłem nie czytać żadnych opinii przed seansem. Zamiast tego w drugiej połowie grudnia przypomniałem sobie pierwsze trzy odsłony serii. Moje opinie o tych filmach, w telegraficznym skrócie:
The Matrix (1999) - jedyny właściwy Matrix. Stawia pytania, wciąga, intryguje. Co prawda złożony z licznych zapożyczeń oraz inspiracji, ale w kinie to i tak świeżość. Broni się po latach, pomimo że z dzisiejszej perspektywy nie imponuje wizualnie. 8/10
The Matrix Reloaded (2003) - wskutek wprowadzenie nowych postaci oraz ich środowisk dylematy filozoficzne zeszły na drugi plan, natomiast muszę przyznać, że jako niezobowiązujące kino akcji ten film nadal ogląda się z pewną satysfakcją, a część scen (zwłaszcza te na autostradzie) głęboko zapada w pamięć. 5/10
The Matrix Revolutions (2003) - tylko dla tych, którzy nie boją się absurdalnej fabuły, a w kinie liczą na maksimum strzelających laserów. Nonsens, katastrofa. 2/10

To teraz coś o najnowszej produkcji, czyli The Matrix Resurrections. Miałem nadzieję, że poznam jakąś nową historię, tymczasem twórcy postanowili w znacznym stopniu uraczyć widzów maglowaniem tej samej opowieści z zastosowaniem wszelkich nowoczesnych mechanizmów. Mamy zatem próby zwodzenia co jest "prawdziwe" (wejście na kolejne poziomy, bo jeden już nikogo nie szokuje), popularny obecnie świat gier komputerowych, korporacji i psychoterapii, elementy parodii, wielokrotne puszczanie oka do widza, powtarzanie ciągle że "nie ma żadnego wyboru". Nawiązania do wcześniejszych części męczą, a niekiedy wręcz irytują. Poza tym nie brak łzawego sentymentalizmu ani postawienia wątku miłosnego w centrum fabuły. I jeszcze ta gra aktorska... Cóż, szału nie ma. Z plusów wymienić mogę tylko stronę wizualną (pomimo że ta cyberpunkowa stylistyka znacząco różni się od tego, co otrzymaliśmy w trylogii), ale to nie dziwi, skoro technologia przeze lata poszła do przodu i mamy do czynienia z kinem wysokobudżetowym, a także niektóre wypowiedzi, np. krótki występ Francuza z jego żalami, zabawnymi i celnymi zarazem. Podsumowując, ostatnią część uznaję za minimalnie lepszą względem trzeciej odsłony, choć to bardzo nisko postawiona poprzeczka.
_________________
Last.fm | RYM
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
MichalP
maxi-singel kompaktowy


Dołączył: 29 Sie 2016
Posty: 732
Skąd: UK

PostWysłany: 05.01.2022, 10:24    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

One Night in Paradise - solidna koreańska gangsterska rzeźnia w najlepszym, momentami tarantinowskim stylu. Przez postać głównego bohatera przypomina trochę Drive, ale na pewno jest dużo mniej sentymentalny. Co raz bardziej zaczyna mi się podobać azjatyckie kino, ale to mniej ambitne. Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
esforty
digipack


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 2764
Skąd: Łódź

PostWysłany: 09.01.2022, 14:04    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

2021 w kinie( częściej przed tv, a to zawsze dla kina gorzej):
10/10 -tylko powtórki/przypomnienia:
-Szczęśliwy człowiek, reż. Lindsay Anderson 1973;
- Bunt, reż.Masaki Kobayashi 1967;
9/10- przypomnienia pominę:
- Detroit, reż. Kathryn Bigelow 2017;
-Van Gogh. U bram wieczności, reż. Julian Schnabel 2018;
- Kapitan, reż. Robert Schwentke 2017 i jeśli to gwiazdka mniej (8/10), to już film, dobrze rozbraja pogląd, szeroko reprezentowany: od ministerstw po tutejszych użytkowników, o tym jakoby tylko w Polsce, sankcjonuje się prawną próżnię, umożliwiającą istnienie i tworzenie, ...w dupę artystom, szkalującym własny naród, gorzej, wywołującym jakieś, irracjonalne, poczucie winy.
Czyli w moim kinie, słabo??!
Słabo!!

Ale prawdziwy cios dla kina (mojego) w 2021, przyszedł z najmniej niespodziewanej strony. Od rodzeństwa Broccoli bo:
Zabito Jamesa Bonda
Tego aktu samozagłady, bestialskiej, bezrozumnej rzezi na ikonie popkultury XX i XXI wieku, nie mającej precedensu, dokonano w imię poprawności politycznej.
Może dobrze się stało
- mówią Ci, nieco zdystansowani do bohatera dwóch stuleci.
Może
- rekapitulują - w kolejnej odsłonie, James Bond, zanim przedstawiłby się, zapytał jak tam z regulacjami RODO w scenariuszowej lokacji?

Czytałem, że Wam podobała się sekwencja kubańska w Nie czas umierać, że dziewczyny, że fajnie się ruszały...
Ja ze zgrozą, niemal, zamykałem oczy- bo może kamera pokaże Craiga, jak paniom...
...trzyma torebki (znajomy widok z polskich sklepów, co{???}).

Sekwencja otwarcia (notabene, napisy otwierające po 23 (!) minutach. Idziemy, my {tfu(!)rcy) na przetrzymanie widza). Po co Bondowi, jeden przeciwnik (Casino Royale, bondowski majstersztyk)?
Lepiej niech ich będzie 10, 20... 30, niczym Legolas z Władcy Pierścieni, pruje z łuku... przepraszam z naszpikowanego karabinami DB5.
A to kolejny absurd scenariuszowy. To co było do przyjęcia w latach 60-tych, w XXI wieku, straciło datę ważności.

Wiadomo, iż film, jest tym lepszy, im bardziej złowrogi jest szwarccharakter występujący przeciwko Jamesowi i wymyślono jako takiego, Ramiego Maleka, posyłając go na kilkanaście minut do solarium z siatką na krety nałożoną na twarz, nim ruszono ze zdjęciami, żeby go... nie wiem, oszpecić czy ośmieszyć(?). Potem kazano nauczyć się, iście szekspirowskich monologów i ofiarowano ok. 45 minut w ostatniej części filmu (cynicznie nie użyję terminu: finał!). Co było nudne jak droga do stodoły, mojego teścia.
Mam wrażenie, że " Wąski" (Krzysztof Kiersznowski, niedawno zmarły) z Killera, miałby większą siłę rażenia...

To James Bond, który przegrał z poprawnością polityczną, z feminizmem, z ekologią, z Gretą, z Putinem... no, poniosło mnie, trochę Wink
Ale przegrał, na pewno, ze prawdą ze Starego Testamentu, na końcu zaczął wybaczać swoim adwersarzom. I to by było na tyle (cytując klasyka)!
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
digipack


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 2911

PostWysłany: 10.01.2022, 00:47    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

To ja krócej Wink

Obejrzałem piękny, uroczy i tajemniczy rosyjski filmik animowany z 1975 roku pt. Jeżyk me mgle. Co tam, jeżyk we mgle - Jożik w tumanie!

Na youtubie ma dobre polskie napisy i trwa 10 minut, polecam w ramach dobranocki Very Happy

I jeszczio jożik dumał o łoszadzi - kak ona tam, w tumanie!

Autorem tego dziełka jest Jurij Norsztejn, znany z niesłychanego perfekcjonizmu: swoje dzieło życia, pełnometrażowy film na podstawie Gogola, robi już od 30 lat Shocked
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
MichalP
maxi-singel kompaktowy


Dołączył: 29 Sie 2016
Posty: 732
Skąd: UK

PostWysłany: 10.01.2022, 12:53    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Svaha - The Sixth Finger - koreański horror nie-horror, dreszczowiec może z mocnymi wątkami religijnymi i świetną grą aktorską. Fabuła w opisie na Netflix raczej wygląda prosto ale nie radze tymże się opisem sugerować. Mną pozamiatał, jest kilka na prawdę srogich twistów a co najważniejsze do samego końca nie wiadomo kto kogo i za co chociaż poprowadzone jest to wszystko bardzo czytelnie. Polecam, powinno podejść zwłaszcza WojtekK-owi.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Leptir
box


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 8339

PostWysłany: 10.01.2022, 13:57    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

esforty napisał:

Zabito Jamesa Bonda[/size]


Nie byłbym taki kategoryczny - jako że już w tej ostatniej odsłonie Bonda dużo miejsca zajęły kwestie genetyczne to całkiem możliwe, że naszego ulubionego agenta odtworzą jak - nie przymierzając - dinozaury w Parku Jurajskim. Smile Moje zdanie o tych najnowszych perypetiach 007 nie jest aż tak druzgocące - choć faktycznie szwarccharakter jest tu bodaj najmniej przekonujący (i obecny) w dziejach serii.
_________________
„You can be in paradise only when you do not know what it is like to be in paradise. As soon as you know, paradise is gone.” (John Gray)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Gacek
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 4003
Skąd: Wieliczka

PostWysłany: 10.01.2022, 21:10    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

esforty napisał:

To James Bond, który przegrał z poprawnością polityczną, z feminizmem, z ekologią, z Gretą, z Putinem... no, poniosło mnie, trochę Wink
Ale przegrał, na pewno, ze prawdą ze Starego Testamentu, na końcu zaczął wybaczać swoim adwersarzom. I to by było na tyle (cytując klasyka)!

Jak zresztą całe nasze pokolenie, kino też musi być tym spaskudzone. Dlatego takie produkcje sobie odpuszczam. Szkoda czasu na filmy kręcone pod tezę. To się nie może udać.

Za to ja przypadkiem wreszcie obejrzałem Interstellar, trochę zbyt mało dokładnie więc drugi seans będzie konieczny ale jak to zazwyczaj u Nolana całość robi wrażenie.
Chyba ciężko byłoby ten film ocenić jednoznacznie, przypuszczam że gdybym zaczął to rozkładać na czynniki pierwsze mogłaby wyjść bujda na resorach ale nie mogę powiedzieć że nie ogląda się tego świetnie a przecież o to też chodzi. No i w sumie czy jest to po co rozkładać?
Trochę zawodzi końcówka, jednak liczyłem na coś mroczniejszego chociaż wizja przedstawiona w filmie też jest na swój sposób ciekawa. Tak czy inaczej ciśnie się na usta powiedzenie pewnego pana: mają rozmach skur.... Cool
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 23453
Skąd: Lesko

PostWysłany: 10.01.2022, 21:21    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Tenet - fajnie się oglądało, ale całego konceptu jakoś nie ogarnąłem...
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
alternativepop
kaseta FeCr


Dołączył: 29 Lis 2021
Posty: 246
Skąd: Łódź

PostWysłany: 10.01.2022, 21:23    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Gacek napisał:

Za to ja przypadkiem wreszcie obejrzałem Interstellar, trochę zbyt mało dokładnie więc drugi seans będzie konieczny ale jak to zazwyczaj u Nolana całość robi wrażenie.
Chyba ciężko byłoby ten film ocenić jednoznacznie, przypuszczam że gdybym zaczął to rozkładać na czynniki pierwsze mogłaby wyjść bujda na resorach ale nie mogę powiedzieć że nie ogląda się tego świetnie a przecież o to też chodzi. No i w sumie czy jest to po co rozkładać?
Trochę zawodzi końcówka, jednak liczyłem na coś mroczniejszego chociaż wizja przedstawiona w filmie też jest na swój sposób ciekawa. Tak czy inaczej ciśnie się na usta powiedzenie pewnego pana: mają rozmach skur.... Cool


Widziałem ten film w kinie IMAX. Rzeczywiście, po seansie byłem zachwycony stroną wizualną. Jednak zakończenie też pozostawiło u mnie niedosyt. Poza tym czasami z powodu rozmachu wizualnego nieco gubiłem niektóre sensy, które autor miał na myśli na tyle, że nie byłem do końca w stanie ocenić czy całość rzeczywiście ma jakiś głębszy sens, czy jednak główną atrakcją filmu jest rozmach koncepcji i rozmach wizualny. Obiecałem sobie, że muszę wrócić do tego filmu. Kupiłem kilka lat temu film na blu-ray i obiecałem sobie, że muszę wygospodarować jakiś wieczór, żeby to jeszcze raz obejrzeć. No i w sumie na tym się skończyło Wink.
_________________
Alternativepop.pl
Alternativepop.pl na FB
Audycje Alternativpop.pl
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
MichalP
maxi-singel kompaktowy


Dołączył: 29 Sie 2016
Posty: 732
Skąd: UK

PostWysłany: 10.01.2022, 21:29    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Gacek napisał:
Za to ja przypadkiem wreszcie obejrzałem Interstellar

Podchodziłem do tego z wielką nadzieją na coś niebanalnego i powiem szczerze poza scenami na planecie z uciekającym czasem niewiele z tego filmu pamiętam i że jeszcze jakąś kukurydzę palili chyba na polu. Wink
Nolan to fajne widowisko, gdyby poszedł w space-operę a nie silił się na jakieś pseudo-filozoficzne bzdury byłoby lepiej, ale to moja opinia. Robiłem ostatnio przegląd kilku jego filmów, nawet sobie zrobiłem podsumowanie:
1. Incepcja
2. Prestiż
3. Mroczny rycerz
4. Batman: Początek
5. Memento
6. Bezsenność

Reszta moim zdaniem do zapomnienia, trzeci Batman to była jakaś totalna padaka, w Tenet poziom głupoty sięgnął zenitu nawet jak na SF, gdyby to była komedia to jeszcze ale na poważnie, no sorry. Dunkierki nie oglądałem bo to nie moje klimaty. Interstellar tak jak pisałem wcześniej, można wrócić ale po co? Najładniej zestarzały się Incepcja i Mroczny rycerz, obydwa bardzo lubię i wracam do nich.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Gacek
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 4003
Skąd: Wieliczka

PostWysłany: 10.01.2022, 23:01    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Wygląda więc na to że moje odczucia co do Interstellar nie są odosobnione.
To co napisał Wojtek chyba dobrze oddaje specyfikę produkcji Nolana takich jak Incepcja czy Interstellar i zapewne również Tenet (jeszcze nie widziałem mam jednak obawy czy tu Nolan już nie przedobrzył, może niebawem obejrzę). Dostajemy coś co sprawia wrażenie spektakularnego, głębokiego, przemyślanego ale cały czas musimy gonić za tym co autor miał na myśli i nie mamy czasu za dużo rozkminiać. Spoko tylko jakby się zacząć dokładnie przyglądać i analizować na chłodno to może się okazać że to celowo tak wygląda żeby przykryć rzeczy które mogą się wydawać mało logiczne a koniec końców żeby sztucznie skomplikować cały obraz.
Nie twierdzę że to wada, przynajmniej nie w przypadku Incepcji choć już Interstellar jak widzę nie tylko moim zdaniem trochę zmarnował szansę żeby być filmem nie tylko doskonałym audiowizualnie.

Żeby nie było uważam Nolana za jednego z najciekawszych współczesnych twórców kina i w pełni kupuję jego styl... w formie Incepcji. Interstellar jednak nie jest aż tak zwarty i przemyślany choć ogląda się go znakomicie.
Ciekawe jaki by był odbiór filmu gdyby Cooper po odłączeniu się od statku np. przepadł w jakiś spektakularny sposób.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
digipack


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 2911

PostWysłany: 11.01.2022, 05:58    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ja będę Interstellara bronił zdecydowanie - bo między warstwą audiwizualną (która niewątpliwie zwala z nóg) a warstwą powiedzmy intelektualno-filozoficzną (która widzę budzi tu wątpliwości, choć nie moje), jest jeszcze warstwa emocjonalna, która stanowi o największej sile filmu. Sceny na planecie z uciekającym czasem są niesamowite, ale najważniejsza część tego filmu rozgrywa się na płaszczyźnie rodzic-dziecko.

U mnie Nolan to:

- trzy pięciogwiazdkowce wysokiej klasy: Interestellar, Incepcja, Dunkierka

- znakomity Prestiż

- bardzo dobry Mroczny rycerz, chociaż to z kolei nie moja bajka, bardzo dobra też wczesna Bezsenność

- rozczarowania: Batman:początek - trochę świetnych scen podniosło mi oczekiwania, a całość wydała mi się głupio/nudna oraz Memento, Tenet

Po całości uważam go za jednego z najciekawszych współczesnych filmowców, ma swój bardzo wyraźny styl, posługuje się językiem filmowym opartym na szaleństwach montażowych, które w bardzo ciekawy sposób zaginają czas. Mimo, że Tenet zupełnie do mnie nie przemówił, będę z ciekawością wyglądał następnych dzieł, a do starych na pewno wracał (już wracam).
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Pozostałe Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 206, 207, 208, 209, 210, 211  Następny
Strona 207 z 211

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group