Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Przy muzyce o literaturze
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 69, 70, 71
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Pozostałe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cure
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 12 Lip 2008
Posty: 3139

PostWysłany: 21.12.2021, 09:48    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Leptir napisał:
W tym sensie mam wrażenie, że teraz zaczynamy żyć prawdziwiej, bardziej świadomie - co nie znaczy, że przyjemniej...


W punkt!
_________________
Blog Insta Disc RYM
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
gharvelt
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 14 Kwi 2014
Posty: 5159
Skąd: Kraków

PostWysłany: 24.12.2021, 01:39    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Parę zdań ode mnie na temat offtopowych dyskusji, które niedawno się pojawiły na FD: kilka dni temu w tym wątku, a nieco wcześniej w temacie futbolowym. Pozostawiłem je w niezmienionym kształcie, uznając - z różnych powodów - za ważne i zasługujące na utrzymanie. Przykro jest czytać takie wyznania, lecz z drugiej strony, to właśnie one wiele mówią o nas i naszej kondycji, od czego, zwłaszcza w skrajnych okolicznościach, nie sposób uciec. Łatwo o tym zapomnieć w ferworze dyskusji czy zaciętych sporów o jakieś błahostki, a jednak cierpienia oraz trudy na każdego mają swój wpływ i odbijają się także na tutejszej aktywności. Zawsze byłem słaby w pocieszaniu, jednak mimo wszystko spróbuję: wszystkim forumowiczom, którzy mierzą się z problemami swojego zdrowia oraz życia, czy zdrowia bądź życia najbliższych, dużo siły w toczeniu walki oraz wiary w pokonanie przeciwności losu, a nam wszystkim ponadto, żeby forum stanowiło azyl od codziennych trosk.

Wracając do tematu: u mnie niedawno Diuna Franka Herberta, po latach weszła zdecydowanie łatwiej niż kiedyś, toteż może tym razem pokuszę się o przeczytanie kolejnych części cyklu. Niezwykłe uniwersum, tak odmienne od wielu innych wizji dalekiej przyszłości. Chociaż sfera materialna pobudza wyobraźnię (pustynia, czerwie), to jeszcze bardziej intryguje świat wewnętrzny bohaterów: ich rozważania, analizy, próby opanowania umysłu oraz wpływania na innych, przewidywanie przyszłości oraz wszystko co się z tym wiąże, wymiar duchowy. Przyznaję, że w sporym stopniu pod tym kątem odbierałem świeżą ekranizację (opinia tutaj). Właściwie ta lektura to wyjątek wśród moich ostatnich wyborów, ponieważ obecnie rzadko sięgam po powieści, natomiast czytuję głównie pozycje zupełnie innego rodzaju. Powinienem wygospodarować trochę wolnego czasu w okresie świątecznym i międzyświątecznym, wówczas może opiszę kilka z nich.
_________________
Last.fm | RYM
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Cure
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 12 Lip 2008
Posty: 3139

PostWysłany: 29.12.2021, 23:57    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Różowy kawaler - Hrabala.

Tu już nie jest swojsko, gładko i przyjemnie. To bezpretensjonalny opis starości, bez koloryzowania i landrynkowania (wbrew tytułowi). Każdego z nas to czeka 👍🏻

9/10
_________________
Blog Insta Disc RYM
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Crazy
digipack


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 2870

PostWysłany: 01.01.2022, 12:27    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Hrabala (jak i Kunderę) mam wśród pierwszoplanowych planów na rok rozpoczynający się. A tymczasem, czas na podsumowanie.

Przeczytałem swój zeszłoroczny spis i już zapomniałem, jak dobre rzeczy on obejmował (choć oczywiście niezbyt liczne, ok. 25 książek). W tym roku ciut więcej - chyba nie lepiej - ale za to książka roku taka, że nokaut Smile

Moja książka roku:

William Faulkner - Wściekłość i wrzask / Sound and Fury
- tytuły w obu językach, bo i w obu przeczytałem, a wiele fragmentów po więcej razy. Prosto do topu wszechczasów.

dwa wyróżnienia (niech będzie: "podium"):

Kazuo Ishiguro - Niepocieszony - niesamowity zapis rzeczywistości, która staje się snem albo na odwrót, albo tu i z powrotem... kto to wie!

Prosiak - Będziesz smażył się w piekle - komiks, a raczej doskonała powieść graficzna o zespole metalowym, a tak naprawdę to o zderzeniu marzeń z rzeczywistością, ale żeby nie było zbyt przygnębiająco, to jednak też o marzeniach i pasji silniejszej, niż przeciwności. Czad!

(trzecie wyróżnienie zostawiam na sam koniec)

Co tam dalej w mojej ulubionej kategorii powieściowej (czytane na głos dzieciom będą niżej):

Fredrick Backman - Pozdrawiam i przepraszam - świetne, choć nie mogłem się na początku wkręcić - galeria postaci nie z tej ziemi (!) i przenikanie się dziecięcej wrażliwości/wyobraźni z niezbyt przyjemną rzeczywistością

Radek Rak - Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli - po pierwszej połowie musiałem odłożyć, ale powrót okazał się do samego końca wysoce satysfakcjonujący.

Wojciech Chmielarz - Żmijowisko - to zaś doczytałem do końca, żeby się dowiedzieć, kto zabił, ale zostawiła mnie ta książka z niejakim niesmakiem i poczuciem, że na szczęście nie jest tak źle na świecie, jak w tym, tu, świecie przedstawionym

Stanisław Lem - Szpital przemienienia - pierwsza, niefantastyczna powieść Lema, o wojnie, o szpitalu psychiatrycznym, z przezroczystym głównym bohaterem, który patrzy na coraz dziwniej rozgrywający się świat; intrygujące, choć ciężkie

Maciej Żerdziński - Korporacja Wars'n'Guns - klasyka polskiej fantastyki z lat 90., bardzo interesujące, choć miałem wrażenie pewnego przekombinowania założeń wyjściowych, przez co książka momentami stawała na głowie, żeby przekonać do siebie czytelnika... ale podobało mi się

Kurt Vonnegut - Kocia kołyska - odpowiednik tarantino w świecie literatury, świetnie się czyta, jest bardzo cool, tylko trochę o niczym

Bohumil Hrabal - Pociągi pod specjalnym nadzorem - raczej mini-powieść rozmiarowo, za to jakościowo bardzo maxi: zwięzłość, a jednocześnie trafność i obrazowość opisów porażająca!

dołóżmy tu jeszcze powieści graficzne, komiksy; obok wyżej wzmiankowanej:

Andi Watson - Trasa promocyjna - czytało się nie tak dobrze, za to z czasem ta powieść we mnie rosła... i obecnie wspominam jako znakomitą; niesamowicie graficzne, indeed, a w swej powolności i jakiemuś oderwaniu od rzeczywistości - bardzo intrygujące; właściwie do końca nie wiem, co tam się zdarzyło!

Marjane Satrapi - Perspepolis (części 1-4) - klasyk, którego klasyczność odczuwa się podczas czytania - ma to też swoje wady, bo pewne sprawy wydają się nieco oczywiste; ale czy były nimi, kiedy ona to Perspepolis pisała? w każdym razie im dalej w życie osobiste bohaterki, a im mniej łopatologicznych (dla mnie) wykładów z historii Iranu, tym ciekawiej!

Bill Willingham - Baśnie: 4 pory roku - nie przekonuje mnie: trochę fajne, ale trochę za bardzo "komiksowe" w takim znaczeniu, które kojarzy mi się negatywnie

a teraz rzeczy, które przeczytałem na głos, jako audiobook Wink - zacznę zresztą od komiksu:

Tomasz Samojlik - Norka zagłady - pod koniec tamtego roku przeczytałem Ryjówkę przeznaczenia, a to zaraz po, ale już w 2021 - równie świetny komiks przyrodniczo-przygodowy, pierwsza klasa!

Astrid Lindgren - Pippi - powrót po latach bardzo fajny, choć to nie jest moja ulubiona Astrid

Wiktor Woroszylski - I ty zostaniesz Indianinem - super przygody, wzorce osobowe z prawdziwego zdarzenia, a że milicja (albo i ubecja?) ratuje świat, no cóż... to jak w Klossie: nie o to w tym wszystkim chodzi

Adam Bahdaj - Wakacje z duchami - jak to się pięknie w ogóle NIE zestarzało! Pierwszorzędna literatura dziecięcio-młodzieżowa również na dzisiejsze czasy!

Anne-Catharina Vestly - 8+2 i ciężarówka - bardzo gorąco mi zachwalano, ale nie tak gorąco przyjąłem, coś mi w tym nie grało

ponadto przeczytałem sporo fragmentów pierwszych trzech Narni, ale nie mogę sobie zaliczyć, bo jednak zdecydowaną większość przeczytała żona (ale fajnie było sobie to i owo przypomnieć)

A, i jeszcze jedna pozycja nietypowo, bo dziecięca, ale przeczytałem sam sobie (i nie na głos):

Zuzanna Orlińska - Cierpienia sięciolatka - chciałem zobaczyć, czy nadaje się do czytania synom, stwierdziłem, że nie bardzo, za to mnie całkiem wciągnęło Wink

Co tam jeszcze. Krótsze formy i non-fiction, czyli nie mój świat, w którym jednak nieraz odnajduję coś dla siebie. Dorzucę tu literaturę podróżniczą:

Agata Loth-Ignaciuk. Bartłomiej Ignaciuk - Doba na oceanie. Jak przepłynąć Atlantyk kajakiem - (mogłem dać to i powyżej, bo też czytane na głos, i do komiksów, bo to właściwie książka graficzna...) - miłe w odbiorze i ciekawe, jak główny bohater

Robert Macfarlane - Góry. Stan umysłu - interesujące, bo niesztampowe podejście do gór od całkiem innej strony, np.: jak zmieniała się percepcja gór wśród ludzi różnych epok

Paweł Sołtys - Nieradość - dobre, ale w stosunku Mikrotyków wyraźnie słabsze (a podobne)

Jerzy Szaniawski - Profesor Tutka. Nowe opowiadania - bardzo przyjemne mini-przypowiastki

Pauline Kael - Co dzień w kinie - zdaje się, że autorka chciała czytelnika irytować i w moim przypadku to się z pewnością udało Wink

Joanna Gierak-Onoszko - 27 śmierci Toby'ego Obieda - głupio tę książkę tak wrzucać do jednego wora z czymkolwiek, i jeszcze nie wytłuszczać... jest to pozycja o ogromnym ciężarze treściowym, no i w zasadzie dźwiga ten ciężar... pozycja, która jest bardzo ważna teraz i będzie za wiele lat również... ale zbyt dużo mi tam nie grało, zbyt dużo wywoływało grymas skrzywienia, szło w kierunku manipulacji; mimo wszystko jednoznacznie jestem przekonany, że lepiej, że ta książka powstała, taka, jaka jest, niż gdyby miała nie powstać (!)

Ryszard Kapuściński - Lapidarium - jeżeli chodzi o grymasy i skrzywienia, to tu też ich nie brakowało; świetne obserwacje na zmianę z nieświetnymi

Na koniec zostawiłem sobie:

Ursula Le Guin - Otwarte przestworza i inne opowiadania - w kategorii, niestety, rozczarowania roku, bo po raz pierwszy i jedyny jak dotąd wziąłem z półki książkę Ursuli, która mi się po prostu NIE podobała, zresztą nie doczytałem

Samuel Beckett - Ostatnia taśma Krappa - trudno policzyć jako osobną książkę, bo to krótki dramacik... ale konkretny, że hej!

Eugene Ionesco - Łysa śpiewaczka / Lekcja / Krzesła - pierwsza pozycja to absurd wyższego rzędu, dla mnie to może zbyt programowe a za mało treściowe - natomiast kolejne dwie to już jest WSTRZĄS, no a forma to (w każdym z trzech przypadków) jazda bez trzymanki

Last but not least, ostatnie wyróżnienie roczne:

Mały princ, czyli Mały książę w przekładzie na gwarę śląską - jeden z absolutnych highlightów czytelniczych roku Very Happy
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Białystok
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 6749
Skąd: Białystok

PostWysłany: 01.01.2022, 23:36    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

A ja ponownie sięgnąłem po Przewóz. Książka jest dla mnie nie tylko oazą wspomnień, przemyśleń i refleksji ale nawet inspiracją do poznawania "dalszej okolicy". Wczoraj zakończyliśmy z żoną rok wycieczką po terenach gdzie mieści się akcja, Drohiczyn, Sokołów Podlaski, Węgrów i zamek w Liwie. Nie jest to Toskania czy fiordy w Norwegii, ale deszczowa zima nad Bugiem też ma swój tajemniczy urok.
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
gharvelt
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 14 Kwi 2014
Posty: 5159
Skąd: Kraków

PostWysłany: 02.01.2022, 01:13    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

LeDuff, Charlie - "Detroit. Sekcja zwłok Ameryki"

Brutalny podtytuł, choć niewątpliwie właściwy i dobrze oddający "straceńczą" misję, której podjął się autor. Już jako doświadczony i ceniony dziennikarz postanowił wrócić do miejsca, w którym się wychowywał i w którym wciąż żyli jego najbliżsi, po to żeby na własne oczy sprawdzić, do jakiego stanu zostało doprowadzone miasto uchodzące niegdyś za symbol rozkwitu Stanów Zjednoczonych oraz mekka poszukiwaczy lepszego jutra. Powstała książka nie jest usystematyzowaną analizą procesu upadku Detroit, ani klasycznym reportażem, natomiast można w niej znaleźć zarówno historie niektórych z podejmowanych przez autora śledztw, często umieszczane w szerszym kontekście historii miasta czy przeplatające się z osobistymi doświadczeniami oraz rodzinnymi wspomnieniami. Czytelnik ma okazję poznać m.in. bohaterskich strażaków, którzy narażają swoje życie głównie przez niedofinansowanie służby oraz krętactwa niektórych mieszkańców (vide celowe podpalenia w celu uzyskania odszkodowań), zdeprawowanych, skorumpowanych polityków (niby nic nowego, ale niektóre historie i tak mogą rozbawić albo wstrząsnąć), dwa różne oblicza policji, zarówno tych z podejściem rzetelnym, jak i tych, dla których najważniejsze jest sfałszowanie statystyk, tragediczne zgony bezdomnych, narkomanów czy czasem przypadkowych ofiar porachunków.

Ta lektura potrafi szokować, w szczególności tych, którzy mają w głowie obraz USA jako wzoru rozwiniętego, zachodniego świata - ale tych, którzy zdają sobie sprawę z występujących w tym kraju skrajnych nierówności społecznych czy wysokiej przestępczości w niektórych regionach, choćby takich jak tytułowe miasto, również nie jeden raz może w przygnębiający sposób zaskoczyć. Fatalne warunki pracy, w dużym stopniu powiązane z upadkiem gigantów branży motoryzacyjnej, skłaniają do refleksji, czy to na pewno się dzieje w bogatym, zachodnim państwie. Tak samo kwestia mieszkalnictwa; przy okazji autor rzuca też nieco światła na mechanizm trefnych kredytów mieszkaniowych, które wywołały kryzys z lat 2007-2009. Historie takie jak sprawa drzwi z moskitierą czy groszowej zapłaty dla podpalacza, którego działanie okazało się źródłem śmierci jednego ze strażaków, to tragikomiczny obraz miejsca skazanego na porażkę. I nie jest to wyłącznie porażka demograficzna, wyludnianie się miasta oraz ucieczka zamożniejszych mieszkańców na spokojniesze peryferia, ale przede wszystkim przytłaczający brak wiary w możliwość odmiany, odwrócenia tej tendencji, co potwierdzają reakcje na próby nagłaśniania problemów, kiedy zaangażowany dziennikarz jest odbierany jak ktoś, kto postradał zmysły.

Cięty język, nierzadko dosadne sformułowania, znakomicie podkreślają bezsilność wobec powszechnej znieczulicy, nieuchronności procesu degrengolady oraz niesprawiedliwości losu dotykającego niewinnych ludzi. Humor dodaje nie tylko kolorytu, ale również jest sposobem na podsumowanie absurdalności wielu sytuacji.

Cytat:
Detroit zaczynało mocno ryć mi mózg. Nie umiałem już zachować rutynowego, reporterskiego dystansu. To był mój dom. Miejsce, w którym żyłem. Miesce, w których wychowywałem moje dziecko i w którym - w śmierdzącej piwnicy, niecałe szczęść tygodni po moim przyjeździe - umarło dziecko mojej siostry. A tego ranka patrzyłem na dorosłych facetów, którzy z upadku gównianego domu cieszyli się tak bardzo, jakby walił się mur berliński. Wyglądając przez okno, uświadomiłem sobie, że Detroit robiło ze mną coś, czego nie zrobiła dotąd żadna inna histori. Raniło mnie.


Dla poszukiwaczy wątków muzycznych dodam, że książce pojawia się daleki kuzyn Otisa Reddinga, który został przedstawiony słowami
Cytat:
ludzie, którzy go znali, opisywali go jako wytrawnego kanciarza, bilardowego oszusta i dowódcę całej ulicy, który lubił czasem wypić kapkę wódki i zażyć odrobinę kokainy.
A, i Manfredd Mann w radio oraz Lynyrd Skynyrd z szafy też się trafili.
_________________
Last.fm | RYM
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
B.J.
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11944

PostWysłany: 08.01.2022, 13:59    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

--< Ignacy Krasicki >--

---<<< Doktor >>>---

Doktor widząc, iż mu się lekarstwo udało,
Chciał go często powtarzać; cóż się z chorym stało?
Za drugim, trzecim razem bardzo go osłabił,
Za czwartym jeszcze bardziej, a za piątym zabił.
_________________
In pfecutione. extrema S.R.E. fedebit.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
digipack


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 2870

PostWysłany: 11.01.2022, 07:28    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Cure napisał:
Hrabal - Zbyt głośna samotność.


Zdecydowanie 10/10.

Zdecydowanie Shocked
Nie wiem, co powiedzieć.
Książkę roku mogę już mieć za sobą.
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Pozostałe Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 69, 70, 71
Strona 71 z 71

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group