Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Jazz i okolice
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 88, 89, 90
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
akond
epka kompaktowa


Dołączył: 04 Wrz 2020
Posty: 1128
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 10.09.2021, 10:00    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

W ramach krzewienia przyjaźni międzywątkowej - dzisiaj zapraszam na muzyczny spacer po afrykańskich dzielnicach Londynu Smile.
.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
esforty
digipack


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 2653
Skąd: Łódź

PostWysłany: 14.09.2021, 13:22    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

No to, zostajemy w Londynie, tyle że cofamy się o trzy lata ( no i o przyjaźni między wątkowej, trudno mówić) Embarassed .
Nat Birchall, reputację w świecie angielskiego jazzu ma ugruntowaną, choć owa, zdobyta w ostatniej dekadzie, mimo szacownego wieku (64).
Tu, daje popis dęcia w iście joe-hendersonowskim stylu i jeśli, zapewne, arcydzielności, Elements nie osiąga, to proszę wierzyć, jesteśmy większością zmysłów w krainie spiritual.
Często zaproszony do współpracy pianista, zamienia tym razem, fortepian na fisharmonię i to dźwięk tego instrumentu, ustala wyjątkowość wydawnictwa, choć to nie jakieś muzyczne proroctwo.
Znam jeszcze (pobieżnie), autorski debiut p. Birchalla, osadzony silnie w post-bopie, więc nie wiem czy Cosmic Language to pierwszy taki dryf, czy też kontynuacja.
W każdym razie, bądź, ten pomysł z pozbawieniem się fortepianowych partii solowych, a za to utrzymaniem, więzi sonicznej: fisharmonia- saksofon, nadają wydawnictwu osobliwy charakter, utrzymującej słuchacza, jednak, w permanentnym zaciekawieniu i satysfakcji.


Nat Birchall ‎– Cosmic Language 2018
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 6076
Skąd: Łódź

PostWysłany: 14.09.2021, 14:11    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

@esforty - ciekawa propozycja, sprawdzę

Ale teraz, póki mam fazę na Dona:

Don Cherry - Brown Rice (1975)

Fusion: jazz/rock/etno. Blisko stylistyki spiritual. Wyborna płyta, dostępna w dwóch różnych okładkach:




_________________
FREE THE JAZZ!!!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 6076
Skąd: Łódź

PostWysłany: 16.09.2021, 13:58    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Czas na klasyczny be-bop:

Max Roach & Clifford Brown - Jordu (1954)



Dwóch liderów: wirtuoz perkusji i trąbki. Clifford Brown: tragiczna postać, w 1956 roku uważany za jednego z najlepszych trębaczy - razem z Davisem i Gillespie. Miał wtedy 25 lat i wciąż się rozwijał jako muzyk, wszystko przerwała jego śmierć w wypadku samochodowym...
_________________
FREE THE JAZZ!!!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bart
album CD


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 1944
Skąd: East Hampton, CT

PostWysłany: 19.09.2021, 18:39    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ja też lubię jazz a to mój ulubiony zespół i utwór jazzowy: https://www.youtube.com/watch?v=Ja0EWloqsKo Smile
_________________
Um Mitternacht, wenn die Menschen erst schlafen,
Auf Wiesen, an den Erlen wir suchen unsern Raum
Und wandeln und singen und tanzen einen Traum.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Adi
epka kompaktowa


Dołączył: 07 Wrz 2017
Posty: 1043
Skąd: Nowe Miasto nad Wartą

PostWysłany: 19.09.2021, 19:38    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

U mnie dzisiaj Don Cherry - "The Summer House Sessions" (2021)
Przy czym ograniczyłem się tylko do CD1: 1. Summer House Sessions.
No, poziom Eternal Rhythm to to na pewno nie jest, ale jest dobrze.
Nie ma tej dzikości i tego magnesu, co Eternal Rhythm.
_________________
"Nie jesteśmy wrogami lecz przyjaciółmi. Wrogami być nam nie wolno. Choć targają nami namiętności nie mogą zerwać więzów serdecznych. Tajemny akord pamięci zagra trącony ponownie przez anielskie struny naszej natury" - Martin Luther King
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 3053

PostWysłany: 21.09.2021, 21:14    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Taka trochę bardziej ciekawostka dla fanów niż rzeczywisty mus, ale może komuś bardziej się spodoba, niźli mi. Słuchałem sobie ostatnio Dave`a Liebmana wspaniały Lookout Farm, i jakoś tak zapomniałem w sumie kto tam grał, no i sprawdziłem z ciekawości, że m.in na basie gra tam niejaki Frank Tusa, więc sprawdzam dalej, okazało się, że chłop nagrał jeden album Father Time, fajny tytuł, ładna skalista okładka, super skład (prawie to samo co na Lookout Farm), na rymie dobra ocena, coś 3,78, więc spróbowałem. Cóż można posłuchać. Pierwszy kawałek dzięki Liebmanowi brzmi trochę jak z LF, potem niestety jakoś to wszystko traci impet, choć nie jest źle. Mam jakieś takie odległe skojarzenia może do Oregon, może do Michaela White`a, może bardzo gdzieś daleko Codona. No nic, jakby ktoś potrzebował suplement diety do Lookout Farm to istnieje Father Time Franka Tusy:

Pierwszy kawałek, ten najbardziej Liebmannowy Doin It
https://www.youtube.com/watch?v=_j3HAeMAnUQ
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bananamoon
maxi-singel analogowy


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 548

PostWysłany: 27.09.2021, 08:41    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Fareed Haque / Billy Hart / George Mraz "Out Of Nowhere"

Stylowa, wyważona płyta Fareeda Haque, która "zdaje się być" podsumowaniem twórczości gitarzysty, w sensie powrotu do źródeł / zainteresowań muzycznych.
Posłuchamy na niej eleganckich, miękkich odniesień do muzyki hinduskiej, klezmerskiej, popu...standardu, a nawet "klubowego beatu".
Odniesień, które zakotwiczone są w swingującym, melodyjnym dżezie, delikatnie żonglującym (w zależności od "wyjściowej" stylistyki) akustycznym brzmieniem zespołu.

Na osobną uwagę zasługuje b. ciekawa gra Fareeda Haque, który wstrzemięźliwie surfuje po gryfie gitary, skupiając się na klasowych, całkiem niegłupich rozwinięciach tematów przewodnich, zarówno w sferze harmonicznej jak i rytmicznej, ochoczo gra dwudźwiękami, akordami, daje wybrzmiewać pogłosom.

Pat Szach Mat.

Fareed Haque - electric guitar, acoustic guitar
George Mraz - bass
Billy Hart - drums
John Tate - bass
Doug Weiss - bass
Corey Healey - drums
Rob Clearfield - piano
Salar Nader - tabla

https://www.discogs.com/Fareed-Haque-Billy-Hart-George-Mraz-Out-Of-Nowhere/release/9734939

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bananamoon
maxi-singel analogowy


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 548

PostWysłany: 04.11.2021, 07:32    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Misha Mengelberg / Steve Lacy / George Lewis / Ernst Reÿseger / Han Bennink "Dutch Masters"

Powiecie, precz z wątku o porządnym dżezie.
Ja na to, że obstaję przy miejscówce.
A to dlatego, że tej muzyki, każdy, przynajmniej raz w życiu, powinien uważnie posłuchać.
W kontekście i wyobrażeniu...o klasycznym dżezie (z akcentem położonym na wolność w muzyce / na radość muzykowania - bez wzgledu na gatunkowe ramy).

Kompozycje błyszczą i lśnią, tematy przewodnie nadają szyku i brylują, improwizacje iskrzą i płoną.
Zespół podróżuje po obrzeżach free, to prawda, lecz nie zapomina o pierwszeństwie melodii (nie przekracza granicy, a jednak daje szusa?).
Forma, czar, humor, energia...zapierają dech!

Free-Swing.

Misha Mengelberg - fortepian
Steve Lacy - saksofon
George Lewis - puzon
Han Bennink - perkusja
Ernst Reyseger - wiolonczela

https://www.discogs.com/release/1292455-Misha-Mengelberg-Steve-Lacy-George-Lewis-Ernst-Reÿseger-Han-Bennink-Dutch-Masters

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bananamoon
maxi-singel analogowy


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 548

PostWysłany: 07.11.2021, 15:13    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Szilárd Mezei Septet "Polar"

A gdyby tak, dekonstrukcje, charakteryzujące free, zamienić w zdyscyplinowane linie melodyczne?
A gdyby tak, linie melodyczne zagrać w dużej mierze unisono?
A gdyby tak, zahaczyć o formę kameralnej muzyki klasycznej?
A gdyby tak, tematy przewodnie ustawić w środku lub na końcu kompozycji?
A gdyby tak, zachować swing sekcji rytmicznej?
A gdyby tak, pochody kontrabasu okrasić (a często zdominować!) partiami puzonu?
A gdyby tak, utwory wzbogacić o elementy szeroko rozumianej serbskiej ludowszczyzny?
A gdyby tak, zagrać, od czasu do czasu, z rytmicznym nerwem?
A gdyby tak, zachować na płycie, surowe, koncertowe brzmienie?
A gdyby tak - to właśnie koncert septetu Szilarda Mezeia, zarejestrowany w Serbii na Kanjiža Jazz Festival, a wydany przez Not Two.

A gdyby - chłody - "Polar" - tak.

Szilárd Mezei - Viola
Bogdan Ranković - Alto Saxophone, Bass Clarinet
Andrea Berendika - Flutes
Branislav Aksin - Trombone
Máté Pozsár - Piano
Ernő Hock - Bass
István Csík - Drums

https://www.discogs.com/release/8431340-Szilárd-Mezei-Septet-Polar

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Leptir
box


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 8229

PostWysłany: 07.11.2021, 18:30    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

bananamoon napisał:
Misha Mengelberg / Steve Lacy / George Lewis / Ernst Reÿseger / Han Bennink "Dutch Masters"


Bardzo dobra płyta. Zbliżony skład nagrał też inny świetny album, na którym przywrócił światu utwory Herbie'ego Nicholsa, też warto rzucić uchem.
Misha Mengelberg/Steve Lacy/George Lewis/Harjen Gorter/Han Bennink "Change Of Season (music of Herbie Nichols)".


_________________
„You can be in paradise only when you do not know what it is like to be in paradise. As soon as you know, paradise is gone.” (John Gray)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maciek
box


Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 7803

PostWysłany: 12.11.2021, 14:42    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Max Roach - It's Time (1962)


Bardzo progresywna i awangardowa (Wink) płyta, która mimo blisko 60 lat na karku nic a nic się nie zestarzała. No bo skoro Fire! Orchestra ma dziś tak liczne grono entuzjastów, a taki Kamashi Washington miał swoje 5 minut po wydaniu wygładzonej reminiscencji tego ducha na Epic, to chyba nadal mamy podatny grunt dla takie muzyki. Trudno pisać o tej płycie unikając tych wszystkich wyświechtanych określeń w stylu: epicki, progresywny, ponadczasowy itp., ale też szkoda się silić na jakieś oryginalne określenia, bo wystarczy, że oryginalna jest ta muzyka. Chór, chór i jeszcze raz chór, a do tego bardzo nowoczesna orkiestra no i na deser oczywiście jedno, długie perkusyjne solo, które zaczyna się z pierwszą sekundą A1, a kończy się wraz z ostatnim dźwiękiem B3. Wielka rzecz.
https://www.youtube.com/watch?v=Ci9zyYJwGW0
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mahavishnuu
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 09 Wrz 2011
Posty: 4375
Skąd: Opole

PostWysłany: 12.11.2021, 15:12    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Bardzo dobry album! Swego czasu była to dla mnie bardzo miła niespodzianka. Roach w latach 60. był naprawdę bardzo mocnym zawodnikiem. Natrzaskał sporo wartościowych płyt. Obok tej, którą opisałeś, wyróżniłbym jeszcze co najmniej dwie - We Insist! Max Roach's Freedom Now Suite (1961) i Members, Don't Git Weary (1968).
_________________
RateYourMusic/mahavishnuu
AstralnaOdysejaMuzyczna
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Adi
epka kompaktowa


Dołączył: 07 Wrz 2017
Posty: 1043
Skąd: Nowe Miasto nad Wartą

PostWysłany: 13.11.2021, 10:31    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

mahavishnuu napisał:
We Insist! Max Roach's Freedom Now Suite (1961)

Tylko tej płyty słuchałem, jeśli chodzi o pana Maxa. Nie porwała mnie, ciekawe, czy It's Time (1962) bardziej mi podejdzie.
_________________
"Nie jesteśmy wrogami lecz przyjaciółmi. Wrogami być nam nie wolno. Choć targają nami namiętności nie mogą zerwać więzów serdecznych. Tajemny akord pamięci zagra trącony ponownie przez anielskie struny naszej natury" - Martin Luther King
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
I&I
digipack


Dołączył: 15 Paź 2010
Posty: 2915
Skąd: KRK

PostWysłany: 26.11.2021, 20:43    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ruud Roswell & Archie Sheep Live In New York [2001]

Płyta z czasów mojej próby z jazzem. Kupiona w ciemno, aby spróbować nowych brzmień. Po latach mogę powiedzieć tyle, że miałem szczęście.



Tromba i tenor, dym papierosowy i kawka "wypierdawka" w tle. W necie pisza, że free, ale jakie to tam free. Lekki spacer, ale z niezłymi wrażeniami.

Ujamma (Live)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 88, 89, 90
Strona 90 z 90

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group