Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

[NKR] Kanada
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bananamoon
maxi-singel analogowy


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 548

PostWysłany: 21.11.2019, 11:30    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

- MirekK

Wielka szkoda, że nie zdołałeś zobaczyć ich wtedy na żywo - mając na uwadze miejsce w którym mieszkasz (kontynent, miasto), wcześniej czy później, na pewno uda Ci się ta sztuka.
Mnie także najbardziej podoba się pierwszy okres twórczości zespołu - do wspomnianej, kapitalnej "Recontres", dorzuciłbym drugi album "Miriodor" oraz kolejny "3rd Warning" (można na nich odnaleźć nostalgiczną, "rockową kameralistykę" i nieprzeszarżowaną formę w starym dobrym stylu - po prostu muzycznego czuja).
Zaryzykowałbym stwierdzenie, że poczynając od płyty "Jongleries Elastiques", zespół zagęścił formę wypowiedzi i "uprogresywnił" muzyczne pomysły.
Ten nowocześniejszy strój Miriodor, zbiegł się z przearanżowaniem składu; mam na myśli pełnoprawne uczestnictwo w grupie Bernarda Falaisa (moim zdaniem jednego z najciekawszych obecnie gitarzystów i muzyków, który potrafi odnaleźć się w dowolnej muzycznej estetyce / w każdym składzie).

A wracając do koncertów - jak oceniasz wspomniany występ Caravan? - z jakim materiałem, w jakim składzie dane Ci było ich posłuchać?

Bruire MFC "Le Barman A Tort De Sourire"

Pomysłodawca tej muzyki, Michel Cote, wzbrania się przed nadawaniem Bruire statusu zespołu - mówi, że to "muzyczna komuna z Montrealu", nie tylko otwarta na muzykę wszelaką, ale także skład tworzących ją instrumentalistów.
"Le Barman A Tort De Sourire", to pierwsza płyta "grupy", na której udziela się śmietanka tamtejszej muzycznej sceny: Michel Cote, Diane Labrosse, Andre Duchesne, Robert Marcel Lepage, Jean Derome, Joane Hetu, Jerry Snell, Genevieve Letarte, Pierre St-Jak, Martin Tetreault, Danielle Palardy Roger...
...płyta składająca się z abstrakcyjnych miniatur, eksperymentalnych, zwodniczych gatunkowo mini-opowieści...na błyskawicznie zmieniający się kameralnych strój, elektroniczne nakładki, pogmatwaną psychodelię, dżezowe ubogacenia, etniczne erupcje, skręcone piosenki-demonstracje.

Rozweselający drink wybuchowy.

https://www.discogs.com/MFC-Bruire-Le-Barman-A-Tort-De-Sourire/release/839184

https://actuellecd.com/en/album/1139/Bruire/Le_barman_a_tort_de_sourire

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
MirekK
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 02 Mar 2008
Posty: 5975
Skąd: Nowy Jork

PostWysłany: 21.11.2019, 14:44    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

bananamoon napisał:
A wracając do koncertów - jak oceniasz wspomniany występ Caravan? - z jakim materiałem, w jakim składzie dane Ci było ich posłuchać?

Pozwól, że przeniosę moje refleksje o koncercie Caravan do odpowiedniego tematu.
_________________
"Życie bez muzyki jest błędem." - F. Nietzsche
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bananamoon
maxi-singel analogowy


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 548

PostWysłany: 29.11.2019, 09:36    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Jerry Snell "Life In The Suicide Riots"

Wszechstronny artysta (aktor, reżyser, muzyk) wyrecytował, wykrzyczał, wyśpiewał, wyartykułował...polityczne i społeczne przesłania, pełne "pretensji" do świata...do świata i "realiów otaczających współczesnego człowieka".
Nie od parady jest także przekaz muzyczny; nad wyraz oryginalny i wyszukany - po prostu - z zaangażowanymi tekstami współgra rozzłoszczona muzyka, bogata w struktury harmoniczne i rytmiczne.
W wielogatunkowy, muzyczny tygiel zaangażowali się: Jerry Snell - wokal, gitara; Robert Marcel Lepage - klarnet; Michel F. Cote - perkusja, syntezator; Remi Leclerc - perkusja; Claude Fradette - gitara, gitara basowa; Patrick Hamilton - gitara basowa; Claude Vendette - saksofon, flet; Claude Beaugrand - efekty.
W pewnym sensie ten jednorazowy "wybryk" Jerryego Snella, nieodparcie kojarzy mi się z muzyczną twórczością, jaką pozostawił po sobie Captain Beefheart; z tym, że tutaj, realizowany jest za pomocą "innych narzędzi" / funkcjonuje w "odmiennej rzeczywistości".

Rage Against The...Suicide Riots.

https://www.discogs.com/Jerry-Snell-Life-In-The-Suicide-Riots/release/2148765

https://actuellecd.com/en/album/1149/Jerry_Snell/Life_in_the_Suicide_Riots

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bananamoon
maxi-singel analogowy


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 548

PostWysłany: 28.10.2020, 13:38    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

David Portelance "Tenir La Route"

Aznavour + Brassens + Wysocki + Cohen + Waits + Cash + Cave = David Portelance "Tenir La Route"
Chanson + Pieśń + Country + Blues + Rock + Pop = David Portelance "Tenir La Route"
Śpiew + Harmonijka + Gitara + Gitara Elektryczna + Kontrabas + Gitara Basowa + Pianino + Fortepian + Perkusja = David Portelance "Tenir La Route"

David Portelance = Tenir La Route.

https://www.discogs.com/David-Portelance-Tenir-La-Route/release/7312995

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bananamoon
maxi-singel analogowy


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 548

PostWysłany: 22.01.2021, 15:16    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

L'infonie "Vol 33 - Mantra"

Płytę zdobi kompozycja Terryego Rileya, In C...przearanżowana na potrzeby zespoły przez Waltera Boudreau (najważniejszą zmianą jest zaaplikowanie do wykonania sekcji rytmicznej) i nazwana Mantrą - pięćdziesiąt trzy zdarzenia, pięćdziesiąt trzy sprawności wymagane od muzyków niczym kolokwialne zaliczenia.
Oczywiście każdy z wykonawców promowany jest do następnej klasy (zaliczając pięćdziesiąte trzecie zadanie, a tak naprawdę, ze względów technicznych, czterdzieste ósme), ale nie wszyscy robią to za jednym / za pierwszym podejściem - mogą do woli (do skutku) poprawiać / powtarzać - tfu - grać kolejne fragmenty / zdarzenia kompozycji...
...no, a jako, że orkiestra jest całkiem liczna, to po kilkunastu "taktach" robi się pozorny bałagan, który narasta, potęgując wrażenie ściany dźwięku.
Na pierwszym planie operują instrumenty dęte, wzajemnie się uzupełniając, poprawiając, przenikając w zamierzonych echach, odbiciach, refleksach...drogę i cel wyznaczają gitara, gitara basowa, fortepian i baaardzo wybujałe instrumentarium perkusyjne - powstaje coś na kształt impulsywnej mantry na "jednym akordzie".

Rozbuchany Krautrock-Minimal.

https://www.discogs.com/Linfonie-Vol-33-Mantra/release/2831475

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
esforty
digipack


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 2654
Skąd: Łódź

PostWysłany: 23.01.2021, 09:07    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

bananamoon napisał:
Jerry Snell "Life In The Suicide Riots"

Rzadko tu zaglądam. Ale powyższy, kawałek kanadyjskiej duszy/myśli, podniósł mi ciśnienie, w pozytywnym sensie. Dzięki.
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
akond
epka kompaktowa


Dołączył: 04 Wrz 2020
Posty: 1128
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 26.09.2021, 18:52    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Justine - (Suite) [Ambiances Magnétiques, 1990]

W kontrze do budzącego emocje plebiscytu, lata 80-te wolę jednak postrzegać chociażby jako okres wykrystalizowania i ukształtowania estetyki qubkowej musique actuelle, niż jako mroczne czasy panowania synth-popu / new romantic.

Choć równocześnie jest to ujęcie z anachronicznej perspektywy osobistej - bo ten odłam kanadyjsko-frankofońskiej muzyki poznawałem, głównie dzięki staraniom niestrudzonego bananamoona, z dwudziestoparoletnim opóźnieniem względem początków nurtu. W Trójce był nieobecny Wink.

Stuprocentowo kobiecy kwartet Justine (Joane Hétu / Diane Labrosse / Danielle Palardy Roger / Marie Trudeau; na prezentowanej płycie wspomagane w dwóch utworach przez kolejne Panie, Zeenę Parkins i Tenko) w tym wątku już zaistniał. (Suite) to pierwsza płyta grupy, zawierająca muzykę niełatwą do scharakteryzowania, choć równocześnie mogącą posłużyć za wzorzec wczesnej twórczości firmowanej przez AM.

Tytułową suitę buduje tutaj czternaście utworów, z powracającymi motywami (i muzycznymi, i tekstowymi), do tego niekiedy tworzących złożone z paru segmentów mini-suity. Piosenki to niekonwencjonalne, rytmicznie zawiłe, składające się na wyrafinowaną, nieco surrealistyczną łamigłówkę z bezlikiem zachwycających momentów.

https://www.discogs.com/Justine-Suite/master/573992

https://actuellecd.com/en/album/1143/Justine/Suite


.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
Strona 4 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group